Casio G-Shock GMD-B300 to nowa, niedroga propozycja japońskiego producenta. Obok typowej dla tej serii, odpornej obudowy, znajdziemy tu krokomierz i możliwość połączenia ze smartfonem. Cena jest tu kluczowa, by wybrać go zamiast smartwatcha.
Oficjalna premiera Casio G-Shock GMD-B300 to dobra okazja by powiedzieć, że granica pomiędzy smartwatchatami i G-Shockami w podobnej cenie coraz mocniej się zaciera. Jednocześnie Casio utrzymuje swoją przewagę, jaką bez dwóch zdań jest dwuletni czas pracy na baterii. To jeden z ciekawszych modeli na rynku.
Casio G-Shock GMD-B300 debiutuje oficjalnie: cena
Na początek trzeba powiedzieć kilka słów na temat ceny. Casio G-Shock GMD-B300 zadebiutował już w Japonii, gdzie kosztuje 17600 jenów. Przy obecnym kursie daje to kwotę 404 złotych. Spokojnie możemy założyć, że cena u polskich importerów nie przekroczy 550 złotych.
Warto powiedzieć, że obudowa jest nieco mniejsza od przeciętnego G-Shocka. Dzięki temu jest jednym z niewielu zegarków z tej serii, który bez zahawania można polecić również Paniom – wiem, co mówię, też mam szczupły nadgarstek. Przy wymiarach 46.4 × 43.8 × 12 mm i wadze na poziomie 41 gramów jest bardzo uniwersalny.
Krokomierz, odporność i bateria na dwa lata, brakuje jedynie Tough Solar
Wcześniej napisałem, że Casio G-Shock GMD-B300 leży gdzieś na granicy pomiędzy smartwatchem i zegarkiem. Nie określiłbym go mianem opaski sportowej, bo nie chcę go obrażać – poza tym potrafi od niej dużo więcej. Na szczęście nie ma tu żadnej możliwości wyświetlania powiadomień – chwała Japończykom za to.
Jest za to możliwość połączenia ze smartfonem, za co odpowiedzialne jest Bluetooth oraz aplikacja Casio. Dzięki temu możesz zsynchronizować czas, ale także i Twój wynik kroków. Zgadza się – ten klasycznie wyglądający G-Shock posiada krokomierz. Do tego napomknę o obudowie uszczelnionej do 200 metrów, czyli 20ATM. W normach Casio znaczy to bezpieczne nurkowanie z zegarkiem.
Na koniec słowo o baterii. Ta jest standardowa, czyli wystarcza na dwa lata. Do pełni szczęścia zabrakło tylko Tough Solar, ale w cenie na poziomie 400 złotych nie śmiem na to narzekać. Dla takich bajerów sprowadza się Pro Treki, jak ten poniżej.
Źródło: Casio, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








