Nadchodzący iQOO Neo 11 Pro wraz z modelem Pro+ to dwie propozycje wydajnych flagowców. Możemy spodziewać się znaczących usprawnień względem modelu bazowego. Oczywiście oba telefony są spełnieniem oczekiwań wymagających użytkowników.
Modele iQOO Neo 11 Pro / Pro+ posiadają co najmniej trzy duże atuty, dzięki którym zasługują na uwagę. Między innymi jest to topowy układ, płynny ekran oraz ogromna bateria. W kwestii fotografii ten aspekt gra jednak drugie skrzypce.
Specyfikacja iQOO Neo 11 Pro, ambrozja dla fana cyferek
Pierwsze, na co zwrócimy uwagę, to ekran. Oczekuje się, że oba modele zyskają panel LTPS o dużej rozdzielczości 2K. Ponadto możemy liczyć na odświeżanie na poziomie 165 Hz, co jest poprawą względem poprzednika. Warto dodać, że pod wyświetlaczem znajdzie się czytnik linii papilarnych.
iQOO Neo 10 Pro+ / fot. producenta
Kolejną cechą wspólną jest bateria. Urządzenia mają wspierać ogniwo o pojemności 8000 mAh, a całkiem możliwe, że przewyższy ono tę wartość. Nie zdziwiłbym się, gdyby telefon oferował szybkie ładowanie powyżej 100 W. Dla porównania iQOO Neo 11 posiada baterię 7500 mAh, jest to więc znaczny progres.
Okazuje się, że jest jedna zasadnicza różnica między telefonami i dotyczy ona procesora. Oba zaoferują topową wydajność, jednak pod skrzydłami różnych producentów. Mowa oczywiście o Snapdragonie 8 Elite Gen 5 oraz MediaTek Dimensity 9500.
Oczywiście jest mały, „niewielki” szkopuł
Nie chodzi jednak o procesor — oba modele oferują zbliżoną wydajność w testach syntetycznych i Snapdragon prawdopodobnie wyląduje w modelu iQOO Neo 11 Pro, natomiast MediaTek Dimensity 9500 trafi do modelu Pro+.
W kwestii aparatów spodziewałbym się potrójnych obiektywów, ale z dość ograniczoną optyką. Główną siłą omawianego telefonu jest jego wydajność — nie powiedziałbym, że jest to wada, a raczej świadomy kompromis. Zwłaszcza że urządzenie może być śmiesznie tanie.
Pomimo niskiej ceny, wynoszącej około 2599–3799 juanów (co w przeliczeniu daje około 1350–1970 złotych), nie należy spodziewać się dostępności globalnej. Oba urządzenia są w przygotowaniu, ale na rynek chiński. Szkoda, ponieważ telefon z takimi parametrami i niską ceną mógłby być prawdziwym hitem, w przypadku fotograficznego giganta dobrym wyborem jest OPPO Find X9 Ultra .
Źródło: Digital Chat Station, via gizmochina.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







