Rynek tanich telefonów już niedługo zyska kolejny model, który będzie mógł zostać wybrany przez konsumentów. Mowa o realme C83 5G, którego data premiery została oficjalnie potwierdzona przez producenta. Co takiego wiemy o tym smartfonie na dni przed jego prezentacją?
Nie da się ukryć, że tanie telefony nadal cieszą się stosunkowo dużym zainteresowaniem, więc i realme C83 5G będzie takowym się cieszyć. Oczywiście, będzie to zależne od tego, co zaoferuje, dlatego sprawdźmy, co wiemy o nim przed premierą, która zostanie ogłoszona na początku marca.
realme C83 5G z potwierdzoną datą premiery. Czego się spodziewać?
Przede wszystkim mówimy o telefonie, który będzie napędzany przez układ MediaTek Dimensity 6300, wspierany przez 6 GB RAM-u oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. Będzie to najmocniejsza konfiguracja, bowiem dostępne będą jeszcze 6/64 GB, a także 4/128 GB.
Multimedialnie stoimy na panelu IPS LCD, który pochwalić będzie się mógł 144 Hz odświeżaniem. Nie jest jednak pewne, jaki będzie jego rozmiar, czy rozdzielczość. Patrząc na poprzednika, będzie to przynajmniej HD+ i 6,67″, raczej nie mniej. Prócz tego, otrzymamy oczywiście zestaw aparatów, który może się nie zmienić względem realme C73:
- Główny: 32 MP
- Selfie: 8 MP
I tak, pomimo tego, że na tyle są „3 oczka” zapewne tylko jedno, góra dwa będą „działające”.
Co z dostępnością w Polsce i cenami?
Całość ma zostać zasilona baterią o pojemności 7000 mAh, zapewne wykonaną w technologii krzemowo-węglowej. Producent obiecuje tutaj ponad 15 godzin ciągłego grania, prawie 28 godzin odtwarzania filmów, czy 58,5 godziny połączeń telefonicznych z tym ogniwem. Co ciekawe, ma ono „trzymać pojemność” do 6 lat, co jest sporym czasem.
Premiera już niedługo, bo 7 marca, przynajmniej na rynku indyjskim. Raczej nie spodziewałbym się, żeby został zaprezentowany u nas, ale kto wie, życie bywa przewrotne. Co do cen, tutaj wyglądać ma to następująco:
- 4/64 GB: 13499 rupii indyjskich (530 złotych)
- 4/128 GB: 14449 RS (570 zł)
- 6/128 GB: 17999 RS (710 zł)
Niedrogo, choć u nas zapewne trzeba by dodać do tych cen jakieś 30-40% podatków, ceł oraz innych „dodatków”.
Źródło: Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








