ING wprowadził nową funkcję, która może wyraźnie uprościć część bankowych formalności. Wybrani już mogą zapominać o wizytach w oddziale, gdyż ten koszmar wreszcie dobiegnie końca. Co warto wiedzieć o rewolucji dla wybranych?
Klienci banków na całym świecie przyzwyczaili się do zmian. Obecne funkcje są aktualizowane, wprowadzane są również nowe – ostatnio taka sytuacja spotkała użytkowników PKO BP. Na podobny ruch zdecydowało się ING, które skierowało nowość jedynie dla części osób.
Rewolucja w ING dla wybranych
Fot. ING
Nowość wprowadzona przez ING dotyczy potwierdzania tożsamości z użyciem karty płatniczej w aplikacji mobilnej. Bank jako pierwszy w Polsce udostępnił to rozwiązanie również użytkownikom systemu iOS. Dla przykładu: użytkownicy Android cieszą się tą funkcją od lipca zeszłego roku.
Podczas aktywacji aplikacji Moje ING lub potwierdzania wybranych dyspozycji klient może przyłożyć kartę bankową do czytnika NFC w smartfonie. Rozwiązanie zastępuje dotychczasowe połączenie telefoniczne z banku, skracając proces weryfikacji.
Nowa metoda została także wdrożona przy aktywacji pierwszego klucza U2F w serwisie Moje ING. W tym przypadku może być stosowana zamiennie z aplikacją mObywatel. Dla części osób wiąże się to z możliwością przejścia całej procedury, bez konieczności wizyty w oddziale.
Jakie karty można wykorzystać?
Fot. ING
Aby skorzystać z nowej metody weryfikacji, klient musi posiadać fizyczną kartę płatniczą ING z aktywną funkcją zbliżeniową. Karta musi być również aktywna, a użytkownik aplikacji mobilnej musi być jej właścicielem.
Bank dopuszcza zarówno karty debetowe, jak i kredytowe wydane przez ING Bank Śląski. Z rozwiązania wykluczone są natomiast karty wirtualne, które nie umożliwiają komunikacji NFC wymaganej do potwierdzenia tożsamości.
Źródło: ING
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






