, Newsy

Czy ludzie oddają znalezione telefony?


Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Loco

    A ja w sumie w swojej karierze oddałem 3 telefony. W tym o dziwo dwa iPhone. Jednego pierwszej generacji i dostałem 20$ znaleźnego i sześciopak soczków mango (true story). Raz iPhone 4 generacji siedząc na rynku w Krakowie. Byliśmy ze znajomymi to spodziewałem się, że chociaż nam po piwku postawi właściciel za znaleźne, ale się przeliczyłem. Dostała telefon do ręki, odwróciła się i poszła bez słowa 😐

    Najmilej natomiast wspominam jakąś starą odrapaną Nokię. W sumie pięniedzy z tego by nie było a wyrzucić czyjeś kontakty mi było szkoda. Okazało się, że Nokia należała do Pani Kardiolog i w telefonie miała numery do wszystkich swoich pacjentów. W ramach podziękowania dostałem butelkę bardzo dobrego wina i nieskończoną ilość „Dziękuję”.

    I właśnie przez tą ostatnią akcję wiem, że jeśli jeśli jeszcze kiedykolwiek znajdę jakiś telefon to też go oddam, mimo tego, że póki co mam 33% trafialności na chamstwo 😀

  • jarek

    Znalazłem kiedyś telefon w autobusie,ucieszyłem się z faktu że będę miał nowy telefon miał jeszcze folię na wyświetlaczu,żeby było śmieszniej miesiąc wcześniej ukradli mi telefon w pracy,i zaskoczę was zadzwoniłem i oddałem telefon dostałem 50 zł znależnego i usłyszałem dziękuję

  • psik

    Jesli znalazłbym jakiegos Samsunga Note albo SGS II , sorki ale naprwde bym nie oddał ! Także uważajcie na swoje fonki ! ! !

  • Chopin

    Kiedyś w śniegu znalazłem dzwoniący telefon więc go podniosłem i odebrałem. W słuchawce usłyszałem kobietę proszącą o oddanie telefonu i bez zastanowienia zgodziłem się. Po krótkiej rozmowie okazało się że jest nauczycielką w liceum i postanowiłem następnego dnia po drodze wpaść do szkoły w której uczy żeby oddać zgubę. Gdy spotkałem się z nią na korytarzu przy uczniach powiedziała tylko dzień dobry, obejrzała telefon, bez słowa się odwróciła i odeszła. Nawet nie powiedziała dziękuję!!! To jest nauczyciel który ma dawać przykład młodzieży?! Po tej sytuacji postanowiłem że jeżeli kiedyś jeszcze znajdę jakiś telefon to go nie oddam bo nie warto marnować czasu dla niewdzięcznych prostaków.

  • Seba

    Oj Czarek jak dla mnie jasna sytuacja znalazłem nokie C7 zadzwoniłem na pierwszy nr z kontaktów w telefonie i po kilkunastu minutach telefon był u właściciel. Tyle że Inna bajka jest jeśli chodzi o tz znaleźne był cham i nie dał a przecież połowę wartości znalezionej rzeczy

  • http://www.infokomorki.blogspot.com czarek

    W naszym kraju telefon w 10 minut trafiłby do sprzedaży albo do lombardu. 🙂


reklama