, Promocje Smartfony UMIDIGI

Najtańszy smartfon z aparatem 48 MP? Umidigi S3 Pro czeka na chętnych w świetnej cenie

fot. UMIDIGI

fot. UMIDIGI

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • jarzab

    Piszę właśnie z używanego od prapremiery S2. Ładny, fajny, bateria super, wyświetlacz super, ale soft lipa, bez upgrade.

  • Arrczi

    Zero aktualizacji i wsparcia + VAT gwarantowany. 48MP nie czyni z niego mistrza fotografii 🙂
    Tak to spoko, jako egzotyczna ciekawostka dla geeków. Trochę angielskiego i chińskiego w menu.
    Miałem dwa Umi i się wyleczyłem. Jako budżetowe całkiem spoko. Nic poza tym ciekawego nie oferują.

    • Mortimer

      Ten Umi teoretycznie ma wszystko, co trzeba, by mimo wszystko stać się rynkowym hitem: niezły średniopółkowy procesor, ponadstandardowo pojemną baterię (o ponad 1/4 pojemniejszą, niż te stosowane w kolejnych Redmi Note, a to już robi różnicę), NFC, dużo pamięci (operacyjnej i na dane), dobre sensory w aparatach. No i jest przyjemny dla oka, żeby nie rzec, że elegancki.

      Ciekawe czy będzie działać tak sprawnie, jak to obiecuje specyfikacja.

  • Kdrs

    Redmi note 7 ma 48mp i można go kupić za mniej niż 200 dolarów.

    • Pikachu

      Tylko tam jest sensor Samsunga, który nie ma podjazdu do tego od Sony. Jak już to Redmi7Pro.

      • Mortimer

        Kluczem i tak będzie software. Podejrzewam, że sensownie oprogramowany Samsung będzie w ostatecznym rozrachunku lepszy od Sony z kiepskim softem.

        Nie wiem jak Umi, ale Xiaomi w ciągu ostatnich 2 lat „nauczyło się w aparaty”. I tak, jak „od zawsze” oferowali sensownie wycenione telefony o wielu świetnych cechach użytkowych, to miłośnicy mobilnej fotografii mieli masę powodów, by omijać produkty tej firmy szerokim łukiem. Od Mi Mix 2s rzecz uległa zmianie, a ostatnio mocno przysiedli fałdów w zakresie zdjęć przy słabym świetle.

        Przy czym ja sam i tak czekam na RMN7Pro. Pal licho aparat, ale lepszy i bardziej energooszczędny procek wart jest grzechu (plus liczę po cichu, że europejska wersja będzie jednak mieć NFC; ploty są różne, może jednak Chińczycy nie pożałują tych paru centów na odblokowanie tej funkcji; z drugiej strony może uznają obecność NFC za cechę „premium”, zarezerwowaną dla telefonów Mi).


reklama