, Newsy Smartfony Xiaomi

POCOPHONE F1 odniósł umiarkowany sukces. Dołożyliście do tego swoją cegiełkę?

fot. gsmManiaK.pl

fot. gsmManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:
  • Maks

    jak zlikwidują notcha w 2 to kupie.

  • Pedro B

    Jedno jest pewne że telefon nie posiada agregacji pasma jak większość xiaomi ;(

  • Joanna

    Bo to najprawdziwszy low end w każdym calu poza procesorem.

    • Marchewa

      Pokaż mi telefon w segmencie low end, który robi takie zdjęcia, ma 6gb ramu LPDDR4X i pamięć 128gb UFS 2.1. Po za tym jeszcze żeby miał jacka, chłodzenie cieczą. Uargumentuj swój post, bo na razie słabo to widzę.

  • bobok

    Nie odniósł oszałamiającego sukcesu bo niestety oprócz parametrów nie ma nic więcej do zaoferowania.
    Aparat w swojej klasie nie powala, obudowa i jakość wykonania tak samo. Do tego brak NFC, ładowania bezprzewodowego, słabe głośniki i sporo innych braków.
    Ogólnie w tej cenie wolałbym po prostu zwykłego średniaka albo… Mi Mix 2 /2S, który jest niezauważalnie wolniejszy, a praktycznie pod każdym względem lepszy.

    • Matticzek

      Aparat jest świetny, jakość wykonania jest świetna (nie mówimy tutaj o materiałach) , głośniki są świetne.

      Jak nie używałeś to się nie wypowiadaj 😉

      • bobok

        Te rzeczy są świetne w porównaniu do telefonów budżetowych.
        W klasie średniej to po prostu standard i nic więcej, za standardową kwotę (czyli te ~1500zł) można kupić naprawdę dużo lepsze urządzenie pod tymi względami z minimalnie gorszą wydajnością.

        • LinekPark

          Nie wiesz, że najlepsze to to, co się własnie ma? 😉

        • Matticzek

          Bo każdy tel ma baterie 4000 mAh, nagrywanie w slow motion 960 FPS, QC 4.0, diodę IR na froncie, głośniki stereo, jacka, usb-c. Ten telefon ma chyba najmniej słabych cech pośród tych do 1500 zł.

        • Matticzek

          I jestem ciekaw jakie urządzenie lepsze zaproponujesz w tej cenie.

  • 0001

    Byłby idealnym telefonem dla mnie gdyby…. Miał NFC, mniejszy nocz jak np. p20 lite czy mate p20 oraz czysty Android (Android one)… Dla mnie byłby numerem 1.

  • majkel

    Nie, bo telefon gdzieś musi mieć wiele haczyków.

    1. Zapewne ma taki SAR, że po godzinie w lodówce ugotowałby jajka na twardo.
    2. Plastikowa obudowa pewnie jest tak rakotwórcza, że bez keysa lepiej nie używać gołymi rękoma. Podobno zaleca się stosowanie rękawiczek z domieszką ołowiu na wypadek promieniowania.
    3. Paletę barw rgb bankowo z 32bit zmniejszyli do 30 (takie dziwadło chinskie), człowiek nie zauważy ;P
    4. Dźwięk na słuchawkach nie ma zakresu typowego czyli od 20Hz-20kHz, tylko coś od 80kHz do 12kHz, poco szerzej skoro użytkownik też pewnie będzie mieć najtańsze słuchawki.
    5. Chłodzenie tak wydajnego osprzętu realizowane jest przez aluminiowe papierki po gumach do żucia, których to właśnie użyli do sklejenia całości, chodzą słuchy, że w środku nie ma śrubek, wszystko na gumach 😀
    6. Jeden z aparatów jest zwykłą atrapą.

    7. Sama specyfikacja także inna, bateria nie ma 4000 a 2400, nie ma 6Gramu ale 3, no i snap nie 845 a 645, po prostu w specyfikacji kłamią i w sofcie także podają inne dane dla zmyłki.

    8. Zapłacili haracz właścicielowi benchmarków dzięki czemu te na starcie mnożą jego wynik x 3.
    9 W gwarancji telefonu także jest dopisek, że cena detaliczna podana przy zakupie to tylko połowa ceny i zgodnie z chińską umową drugie tyle należy dopłacić przed skończeniem okresu gwarancji – albo dopadnie cię mafia chińska.
    10. Wbudowany timer gwarantuje jedynie autodestrukcję dokładnie 1 sek po ukończeniu okresu gwarancji w celu usunięcia obiektu i dowodów ja jego istnienie, żeby nie można było udowodnić wszystkich punktów które wyżej napisałem 🙂

    Chyba tyle 😉

    • Totyle

      11. wolno otwiera PDFy
      12. gry odpalają się w max 30 fps
      13. zerowy prestiż znaczka

    • ra-vau

      To mialo wyjsc smieszne, czy jak jakas pasta, czy o co chodzilo? 🙂

    • Mirek

      Siedem punktów brzmi dość wiarygodnie,hahaha.
      Znając chińskie przekręty nie zdziwiłbym się,gdyby w części była to prawda.


reklama