Kategorie: Longform Telefony Xiaomi

Cieszy mnie to, że nie muszę wymieniać swojego smartfona, bo… nie miałbym na co

Xiaomi Mi 6 jest moim prywatnym smartfonem już od roku. O ile rozsądek mówi mi, że nie mam żadnego powodu ku temu, by wymienić mój telefon na nowszy model, tak dusza maniaKa każe mi chociaż rozważyć kwestię szukania następcy. Problem polega na tym, że chyba nie ma takiego modelu, który byłby dobrym zastępcą Xiaomi Mi 6.

Telefony wymieniam nieregularnie – nie jestem ograniczony umową z operatorem i nie mam ustalonego okresu, po którym wypadałoby kupić nowy model. Zazwyczaj decyzję podejmuję po krótkiej analizie zalet i wad wypatrzonego przeze mnie urządzenia, tak jak to było z moim aktualnym smartfonem, którym jest Xiaomi Mi 6. Doszedłem do wniosku, że nie jest to sprzęt idealny, ale ma więcej mocnych niż słabych stron i podoba mi się jako całość.

https://www.gsmmaniak.pl/817760/xiaomi-mi-6-czy-warto-w-2018/

Kilka miesięcy temu pojawił się na łamach gsmManiaKa tekst z moją opinią o Xiaomi Mi 6 po kilku miesiącach użytkowania. Od tamtej pory nic się nie zmieniło, więc nie będę się powtarzał. Tutaj wspomnę tylko o tych cechach, które sprawiają, że mogę mieć problem ze znalezieniem potencjalnego następcy Xiaomi Mi 6.

Czy chcę wymienić telefon?

Czy na poważnie zastanawiam się nad wymianą Xiaomi Mi 6 na jakiś inny smartfon? Raczej nie. Ze sprzętu jestem zadowolony i korzystam z niego zaledwie od roku, czyli stosunkowo krótko. Wszystko działa, jak trzeba, więc Xiaomi Mi 6 spełnia moje wymagania, a do jego wad i braków zdążyłem się już przyzwyczaić, choć część z nich czasem mnie boli (głównie brak złącza jack 3.5 mm).

Mimo to w mojej głowie krąży pewna myśl: „na jaki model mógłbym wymienić Xiaomi Mi 6?”. Być może podsuwa mi je moja dusza maniaKa, albo po prostu zastanawiam się, co by było, gdyby mój obecny smartfon po prostu się popsuł, a jego naprawa nie miałaby większego sensu. Szczerze mówiąc trochę boję się tej myśli, gdyż jak na razie nie widzę na rynku innego urządzenia, które zaoferowałby mi to, co lubię w Xiaomi Mi 6, będąc przy tym zauważalnie lepszym.

Co mi się podoba w Xiaomi Mi 6?

Przywiązałem się do kilku cech Xiaomi Mi 6. Cenię sobie jego poręczność, która jest zasługą stosunkowo niewielkiego ekranu (jak na dzisiejsze czasy), wąskich ramek bocznych i zaobleniu krawędzi na tylnym panelu. Dzięki tym czynnikom jestem w stanie obsługiwać telefon jedną ręką w praktycznie każdych warunkach, co jest dla mnie szczególnie ważne.

Xiaomi Mi 6 / fot. gsmManiaK

Ktoś się pewnie przyczepi do tego, że Xiaomi Mi 6 nawet nie leżał obok bezramkowców, nawet udawanych (jak przykładowo Galaxy A8). Też nie jestem wybitnie zachwycony zagospodarowaniem przestrzeni, jednak obecność całkiem sporej ramki pod ekranem ma swój plus – fizyczne i podświetlane przyciski funkcyjne Androida oraz czytnik linii papilarnych położony na froncie. Szczególnie cieszy mnie taka lokalizacja czujnika biometrycznego, gdyż jest to miejsce praktyczne i wygodne, znacznie bardziej niż tylny panel (oczywiście to tylko moja opinia).

Ciągle jestem zachwycony szybkością i płynnością działania Xiaomi Mi 6. Mocne podzespoły, szybka pamięć i zoptymalizowane oprogramowanie sprawiają, że zeszłoroczny flagowiec Xiaomi działa jak rakieta. Obecnie testuję Xiaomi Mi Mix 2S z jeszcze szybszym procesorem, a mimo to nie widzę jakiejś większej różnicy szybkości w porównaniu do Xiaomi Mi 6.

Jestem też bardzo zadowolony z czasu pracy na jednym ładowaniu, co jest zasługą całkiem pojemnego ogniwa w urządzeniu z ekranem o stosunkowo niewielkiej przekątnej. Podobne akumulatory mają często bezramkowce z 6-calowymi wyświetlaczami (i jeszcze większymi). Na plus dla Mi 6 zaliczam też funkcjonalną nakładkę MIUI (którą bardzo polubiłem), głośniki stereo, obecność portu podczerwieni, świetne anteny Wi-Fi oraz jasny i czytelny ekran.

Chciałbym, by te cechy miał jego następca, ale…

…to raczej niemożliwe. Obecnie nie widzę na rynku smartfona znacznie lepszego od Xiaomi Mi 6, który oferowałby jego zalety i poprawiał wady. Już sama chęć posiadania czytnika linii papilarnych na froncie i poręcznej obudowy ogranicza wybór do minimum.

Teoretycznie mógłbym postawić na Huawei P20 i zyskać wyraźnie lepszy aparat, ale poza tym praktycznie nic nie uległoby poprawie. Flagowiec Huawei ma procesor o niemal identycznej wydajności, ale za to mniej RAM-u, a poza tym również nie oferuje złącza jack czy slotu na kartę pamięci. Jego zakup w rynkowej cenie nie miałby z mojej perspektywy żadnego większego sensu.

Xiaomi Mi 6 / fot. gsmManiaK

Do głowy przychodzi mi jeszcze Samsung Galaxy S7/S7 Edge, ale wymiana Xiaomi Mi 6 na któryś z tych telefonów nie byłoby grą wartą świeczki. Podobnie jest z Huawei P10, wszystkimi Xperiami XZ czy flagowymi Honorami z ostatnich dwóch lat. Nie biorę za to pod uwagę żadnego iPhone’a, z różnych względów (wiele z nich pokrywa się z tymi, które podawał ostatnio Aleksander). Teoretycznie dobrym wyborem byłby następca mojego smartfona, czyli Xiaomi Mi 8, jednak projektując ten telefon producent poszedł w kierunku, który niezbyt mi odpowiada.

Mówiąc krótko – żaden ze znanych mi smartfonów, który w sporej części spełnia moje oczekiwania, nie zapewni mi aż takiego przeskoku, bym wymianę uznał za dobrą i rozsądną decyzję.

Huawei P20

od: 2.299 zł »

Samsung Galaxy S7 Edge

od: 2.792 zł »

Cieszę się, że nie muszę wymieniać Xiaomi Mi 6

Z wymienionych powyżej powodów cieszę się, że mimo wszystko nie muszę wymieniać Xiaomi Mi 6 na inny model. Jak na razie nie widzę żadnego ciekawego następcy dla tego urządzenia. Wynika to nie tylko z kilku cech Xiaomi Mi 6, które są coraz rzadziej spotykane w nowych smartfonach, ale także z tego, że to zeszłoroczny flagowiec, a często trudno znaleźć jakiś argument, by wymienić go na coś nowszego i przy okazji zauważalnie droższego.

Wychodzi na to, że Xiaomi Mi 6 zostanie ze mną jeszcze przez jakiś czas. Dla jasności – to w żaden sposób nie jest reklama czy promowanie Xiaomi Mi 6 na siłę. Po prostu opisuję urządzenie, które spełnia moje oczekiwania i trudno mi znaleźć dla niego zastępstwo. Podejrzewam, że wielu z naszych maniaKalnych Czytelników ma podobną zagwozdkę, a zwłaszcza tyczy się to użytkowników zeszłorocznych flagowców (a nawet jeszcze starszych).

Mam rację?

Damian Kucharski

Znajdziesz mnie na LinkedIn bit.ly/linkedinDamianK

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Samsung
  • Telefony

Samsung Galaxy S26 Ultra kontra Xiaomi 18 Pro Max — w praktyce wyniki wykrzywiają czasoprzestrzeń

Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…

11 października 2026
  • Newsy
  • Oppo
  • Telefony

Jak tak będą wyglądać przyszłe flagowce, to nie widzę sensu kupować nowych. Dramat to mało powiedziane

OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…

11 października 2026
  • Promocje

7500 mAh, AMOLED 165 Hz i flagowa wydajność w cenie od 1685 zł. Serio potrzebujesz lepszego telefonu?

OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…

11 października 2026
  • Apple
  • Słuchawki
  • Testy
  • Wiadomość dnia

TEST | Apple AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem. Tylko dla kościoła Apple?

Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…

11 października 2026
  • Promocje

Xiaomi 17 Ultra z 16 GB RAM trafił na promocję! Flagowiec z aparatem 200 MP teraz taniej

Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…

11 października 2026
  • Promocje

W najlepszej cenie od premiery kupisz w promocji smartfon z zapierającym dech w piersiach aparatem

Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…

11 października 2026