Wygląda na to, że Apple ponownie planuje ożywić segment tabletów. Wieść niesie, że w tym roku zobaczymy przynajmniej dwa nowe iPady. Jednym z nich może być 11-calowa wersja, która pojawi się w najbliższych tygodniach.
Spis treści
Pierwsze pogłoski o odświeżonym iPadzie Pro pojawiły się już kilka miesięcy temu. Później atmosferę podgrzewał znany analityk z KGI Securities – Ming-Chi Kuo. Na razie nie możemy być niczego pewni na 100%, aczkolwiek składając plotki w jedną całość – otrzymujemy dwa nowe iPady, które pojawią się w tym roku. Podobno ich premiera ma odbyć się podczas konferencji WWDC 2018. Niektózy sądzą, że stanie się to jeszcze w czasie konferencji w tym miesiącu, którą zaplanowano na 27 marca. Sam natomiast myślę, że bardziej prawdopodobna w tym przypadku jest premiera w czerwcu.
Najważniejszą zmianą w obu modelach będzie zaimplementowanie technologii Face ID, czyli rozpoznawania twarzy 3D. Tę funkcjonalność poznaliśmy przy okazji premiery iPhone’a X. Obecnie nie wiemy, czy Apple zechce postawić na taki sam design, jak w smartfonie. Być może iPady otrzymają wycięcie w ekranie. Z drugiej strony – wcale nie musi się tak stać. Tajwański Economic Daily News doniósł niedawno, że jeden z iPadów otrzyma węższe ramki.
Z raportów wynika, że wspomniane zwężone ramki pozwolą na zwiększenie obszaru roboczego do 11-cali. Nowy iPad ma bowiem przypominać 10.5-calową wersję. Wobec powyższego, możemy być pewni, że nowa wersja zastąpi właśnie to urządzenie. Ciężko mi sobie wyobrazić, że w ofercie pozostaną oba rozwiązania. A do czego mógłby przydać się 11-calowy model? Dokładnie do takich samych zastosowań, co 10.5-calowa wersja. Byłby to podręczny tablet dla osób, które nie chciałyby korzystać z laptopa.
Wierzę, że możemy liczyć na kilka nowości, ale najważniejsze będą dwie. Jedną z nich będzie właśnie 11-calowy model. Drugą – odświeżenie 12.9-calowej wersji. Oba iPady otrzymają procesor A11X wraz z modułem kamery TrueDepth, czyli Face ID. Nowy SoC będzie miał 8 rdzeni i prawdodpoobdnie wyprodukuje go tajwańska firma TSMC w 7 nanometrowym procesie technologicznym. Nowy układ otrzyma koprocesor M11 oraz silnik neuronowy, który pozwoli na wykonywanie procesów, zadań sztucznej inteligencji i Face ID.
To tyle, jeśli chodzi o szczątkową specyfikację, której raczej powinniśmy być pewni.
Jestem pewien, że możemy liczyć na dwa nowe iPady, o których wspomniałem wyżej. Staną się one wiodącymi w ofercie tabletów, podobnie jak 13- i 15-calowy MacBook Pro. Jednak inne źródła wskazują, że nie zabraknie także odświeżenia 9.7-calowego iPada. Ten będzie zapewne tańszy (ma kosztować poniżej 300 dolarów), tak aby łatwo penetrować rynek. Tutaj zmian spodziewałbym się jedynie pod maską.
Apple doskonale zdaje sobie sprawę, że właściwie od początku samo pcha ten wózek z napisem „tablety”. Gdy pojawił się iPad, mieliśmy szał na tablety. Różne firmy zaczęły masowo dodawać takie urządzenia do swojej oferty. Obecnie na polu walki w tym segmencie pozostało już tylko kilku liczących się producentów. Statystyki pokazują jasno, że cały czas rządzi iPad – pomimo nieustannie obniżającego się zainteresowania tego typu urządzeniami. Myślę, że niniejsza sytuacja nie zmieni się jeszcze przez kilka najbliższych lat.
Źródło: EDN, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…