, Newsy

Konkurs | Wygraj smartfon Huawei P10

Konkurs-GSM-wyniki

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:
  • Krzysztof Kazmierczak

    Gratulacje dla zwyciężczyni… zapewne pozostali uczestnicy czują niesmak… a wszystko dlatego, że zadanie konkursowe polegało na „Napisz w komentarzach, za co lubisz Huawei P10 i co Ci się najbardziej podoba w tym smartfonie” Nawet w regulaminie jest ogólnym jest napisane :
    III. Zasady Konkursu
    Szczegółowe warunki uczestnictwa w Konkursie są podane na stronie Konkursu
    Jeden Uczestnik może wziąć udział w konkursie tylko jeden raz.

    Tu wracamy do zadania konkursowego „Napisz”. Bez tego kluczowego słowa „napisz” pewnie w konkursie pojawiłoby się wiele ciekawych filmów, zdjęć i innych form przekazu a tak mamy setki komentarzy i jeden rodzynek filmowy.
    Być może w kolejnym konkursie słowo „Napisz” zostanie zastąpione „Pokaż” Pozdrowienia dla wszystkich uczestników i organizatora. Kris

  • Milik

    Mam nadzieję, że ten telefon też Ci się złoży w tej torebce, tak jak w tym filmiku. Sorry, ale gsmmaniak wykazał się sporym nieprofesjonalizmem. Było znacznie więcej lepszych zgłoszeń. Pani Patrycja zastosowała kilka chwytów i wygrała. Gratuluję.

    • tomikitwo

      Pewnie twoje było najlepsze? Jakie to jest polskie… Zamiast pogratulować wygranej to pokazać wszystkim ból tylnej części ciała.

      • 0001

        Nie obrażaj Polaków. Tu nie chodzi o „jakie to Polskie”, a o fakty! I nie chodzi o telefon bo mogę sobie kupić takie 3. Jak już pisałem…
        Ludzie piszą głupoty, bzdury tj. opowiadania górnolotne i… wygrywają.
        Trzeba było od razu wskazać, iż wypowiedź w formie wypracowania, tylko ta będzie brana pod uwagę. Dzięki ale rezygnuję z tej szopki.

      • Milik

        Nie mi to oceniać. Aczkolwiek sformułowanie „napisz” oznacza napisz. Film wrzucony tuż przed końcem konkursu. Tak by tylko jedno zgłoszenie się wyróżniało. Chwyt z pomocą dla dzieci… to podświadoma manipulacja. Znam się na tym bo mam tytuł naukowy z psychologii. Według mnie, to była nieczysta gra. Nie fair wobec reszty zgłoszeń. Ale tak jak już napisałem, gratuluję 😉

        • Patrycja Zalejska

          Moją małą wadą jest to, że zawsze wszytko na ostatnio moment cisnę i robię mimo, że pomysł w głowie już dłuższy czas się kreował (jak pisałam niżej, pytałam publicznie czy inne formy można dodawać, każdy mógł przeczytać).
          Nie wrzuciłam tego specjalnie tuż przed końcem czasu, tak wyszło w praniu 🙂
          Z dziećmi to nie chwyt.. Na prawdę tworzę książki dotykowe, można je w miarę łatwo znaleźć na internetach i ten telefon będzie dla mnie dobrym narzędziem do prowadzenia instagrama i spełnieniem marzenia, bo odkąd o nim się dowiedziałam o nim, śledziłam każdą recenzję i artykuł. A jak się w sklepach pojawił musiałam iść go dotknąć chociaż 🙂

          Bardzo się cieszę, że wygrałam mimo wielu świetnych zgłoszeń, sporo ich poczytałam i nie wierzyłam, że mi się uda, bo bywały na prawdę dobre i pomysłowe.

          • PrawieWisznu

            Niepotrzebnie się tłumaczysz, powinnaś zignorować tych wszystkich malkontentów. Wykazałaś się kreatywnością, umiejętnością realizacji pomysłu w interesujący sposób i to się liczy. No i widać, że się napracowałaś. Gratuluję i powodzenia!

          • Patrycja Zalejska

            Dziękuję, już nie będę więcej się tłumaczyć 🙂

          • kemp

            Patrycja, dałaś czadu! Gratulację i nie bierz do siebie hejtu – haters gonna hate.
            Pokazałaś wszystkim, że można swoją pracą wykroczyć poza ramy i zrobiłaś megawrażenie!
            To samo gsmmaniak – trudno żeby się tłumaczyli z wyboru. Ich konkurs, ich decyzja. Malkontenci niech ogłoszą własny konkurs, zaproponują (ufundują) nagrodę i niech sobie wtedy wybierają.

            Jeszcze raz gratuluję i życzę udanej eksploatacji wygranej 😉

  • 0001

    Wyniki ?!, hmmm.
    Ludzie piszą głupoty tj. opowiadania górnolotne i wygrywają.
    Trzeba było od razu wskazać, iż wypowiedź w formie wypracowania, tylko ta będzie brana pod uwagę. Dzięki ale rezygnuję z tej szopki.

  • Marta Gawrońska

    Gratulacje! Super praca! Bardzo mi się podoba. 🙂

    • Patrycja Zalejska

      Dziękuję ^^

  • Viecznx

    Kiedy wyniki?

    • http://www.techmaniak.pl/ Szymon

      W ciągu 2 tygodni od zakończenia zabawy. 🙂

  • Adam Sobaś

    Za to że po prostu jest na Polskim rynku smartfonów !, a jeszcze bardziej za to że ma aparat monochromatyczny jednej z najlepszych firm produkujących aparaty fotograficzne na świecie firmy Leica !. Jako wielki Fan czarno-białych zdjęć, które są ponad czasowe i mają w sobie niepowtarzalną „magię” – mimo że mamy XXI wiek !. Są oczywiście programy tematyczne w aparatach fotograficznych i smartfonach ale to nie jest to (mam na myśli efekt wizualny/jakość zdjęć takich jak była kiedyś robiąc zdjęcia aparatami na kliszę dzisiaj zwanymi analogowymi !) tylko firma Leica wypuściła na rynek aparat fotograficzny monochromatyczny serii LEICA M Monochrom (typ 246) ale jego cena dla mnie jest zaporowa (korpus kosztuje w Polsce
    33 600,00 zł ! + obiektyw !) sam Huawei P10 też cenowo jest dla mnie nieosiągalny, dlatego biorę udział w tym konkursie ! może będę mógł kontynuować swoją fotograficzna pasję dzięki Huawei P10robiąc czarno-białe zdjęcia ! .

  • Annann

    Prosto i nieskomplikowanie:
    Za Huawei nazwę, w stylu „Hawaii”- niezwykle egzotyczną, gorącą i kuszącą.
    Za P10: Przyjemny, Poranny, Pracowity, Pachnący, Pablo, Pacierz, Pacyfik, Pagórek, Pajęczynka, Pacyfikacja

  • Czarek Ferenc

    Za wszystko, za to, że powstał w czyjejś głowie i za to, że tak bardzo chcę go mieć!!!!!!

  • Patrycja Zalejska

    By zrozumieć dogłębnie za co lubię.. Nie to mało powiedziane, za co pokochałam ten telefon warto zobaczyć filmik, który stworzyłam specjalnie dla Was 🙂

    Interesuję się fotografią, video, projektowaniem, introligatorstwem i czym tylko się da w kreatywnej branży. Dlatego mój telefon zawsze powinien być pod ręką gotów do działania i realizacji wszelkich pomysłów.
    Tworzę również książki dotykowe dla dzieci niewidomych i słabowidzących, których powstawanie dokumentuję i publikuję, by rozpowszechnić mój pierwszy produkt.
    Myślę że właśnie ten telefon pomoże mi w robieniu ślicznych zdjęć i byciu zawsze „pod telefonem” – aktualny nagle się wyczerpuje, a ludzie się złoszczą że nie da się do mnie dodzwonić.

    Za co go lubię? Jego aparat/y, interface też jest przyjemnie prosty, szybkie ładowanie, czytnik linii papilarnych bardzo mnie ciekawi (nigdy nie używałam), to, że nie jest w rozmiarze tabletu, a telefonu 🙂

    A co najbardziej mi się w nim podoba? To, że się nie ścina 😛

    PS. Bałam się, że się nie wyrobię z tym filmikiem.
    A jest na styk… 🙂

    • MK5

      Czekaj na wyniki, bo jak dla mnie znajdujesz się w ścisłej czołówce 😉

      • Patrycja Zalejska

        Dziękuję za wiarę w moje zgłoszenie /lekko zarumieniona/

        • diacheiristis

          Zadanie było proste „Napisz w komentarzach”?
          Ale ktoś chciał się wybić ponad przeciętność, zwiększyć swoje szanse i nagrał wideo, bo przecież inni piszą, to trzeba się wyróżnić. Nagram, a co tam. Inni też by nagrali, gdyby takie było zadanie, gdyby wiedzieli, że tak można.

          • Patrycja Zalejska

            Kazali być kreatywni, a moja kreatywność mnie w tą stronę popchnęła tym razem 🙂 Trudno mi ją okiełznać najwidoczniej 🙂
            Nie ma co się złaszczać, trzeba się uśmiechnąć, jest wiele świetnych zgłoszeń 🙂

            Parę dni przed dodaniem komentarza-zgłoszenia zapytałam publicznie i oficjalnie czy zgłoszenia z obrazkiem czy wideo w formie linku będą brane pod uwagę. Wynika z tego, że moje zgłoszenie jest zgodne z regulaminem (przeczytałam go parę razy), chyba widziałeś te komentarze, bo też tam pojawił się Twój komentarz. 🙂

          • Krv

            Odpowiedź redakcji brzmiała że „nie mają nic przeciwko”, co absolutnie nie równa się „będziemy to też brali pod uwagę”.
            Gratuluję, ale również uważam że to nie było fair (a dokładnie ze strony redakcji). I – podkreślam – do Ciebie żadnych pretensji mieć nie można, chodzi mi o przejrzystość reguł i brak profesjonalnego podejścia redakcji.

          • diacheiristis

            Widziałem te komentarze 358 tekstowych bo ludzie nie mieli świadomości, że może być film, ale redakcja postanowiła zmienić reguły gry w trakcie trwania konkursu.

            Zwycięzcą Konkursu zostanie osoba, której odpowiedź na pytanie (lub wykonanie zadania, które było do wykonania) uznana zostanie za najlepsze, najbardziej interesujące lub najbardziej kreatywne przez Komisję Konkursową.

            Zadanie: Napisz w komentarzach.

            Dziękuję, dobranoc. To może redakcja niech w przyszłości określi: „zrób cokolwiek”/”wszelka forma dowolna”, albo niech określi: napisz, nagraj, zaśpiewaj.

            Amatorzy

          • Kamil Borecki

            Kolega widze ma problem z tym że ktoś może nie myśleć schematami i zrobić coś co wymyka się poza ramy? 😛 nikt nikomu pod groźba kary jeszcze nie zabronił być kreatywnym (dzięki Bogu)

          • diacheiristis

            Czyli jak konkurs będzie na nakręcenie filmu, a Ty napiszesz powieść, powinieneś wygrać za kreatywność? Żałosne

          • Kamil Borecki

            tutaj byl konkurs na komentarz… komentarz moze byc w roznej formie (abstrachujac od tego ze redakcja napisala napisz w..) konkurs na film zdecydowanie bardziej ogranicza forme prac konkursowych. nie chce mi sie prowadzic dyskusji na tym poziomie. dla mnie EOT niepozdrawiam

          • Kamil Borecki

            Jeżeli wcześniej otrzymam pozwolenie od organizatora oraz regulamin tego nie zabroniłby, wygrałbym tylko i wyłącznie gdyby moje dzielo byloby najlpesze. EOT

  • Bart

    Cześć!

    Lubię Huawei P10 za przede wszystkim za wzornictwo będące wyrazem wyważonej ewolucji względem P9. Gdy wydawało się, że nic już nie można poprawić w poprzedniku, zastosowano nowatorski w swej formie, wklęsły przycisk ze skanerem z przodu urządzenia. W ten sposób front zyskał niezwykle intrygujący wygląd, który natychmiast przyciąga uwagę i wyróżnia ten telefon pośród setek innych modeli. Umiejętność stworzenia urządzenia szczególnego w 2017r. na wprost niewyobrażalnie konkurencyjnym rynku smartfonów sama w sobie musi budzić podziw.

    Mogłoby się wydawać, że brak nazwy producenta uczyni telefon enigmatycznym. Bynajmniej! To telefon, który nieomylnie rozpoznaje się w ułamku sekundy i to bez jego włączania, czy nawet wzięcia do ręki. Wynika to właśnie ze względu na unikatową formę przycisku ze skanerem, szczególne proporcje boków urządzenia i dający świetny efekt w czarnej wersji telefonu całkowicie jednolity przedni panel przy wyłączonym wyświetlaczu. Wspomniałem, że nie trzeba brać P10 do ręki aby go rozpoznać, ale cóż począć, gdy nie można mu się oprzeć i przejść obojętnie, a samo patrzenie już wywołuje przysłowiowe heavy breathing… 😉

    W dłoni P10 spełnia z nawiązką swoje obietnice wygodnego oraz pewnego uchwytu i jestem przekonany, że ze względu na wspomniane wyżej nieco wydłużone proporcje, powyższe wrażenia dotyczą również delikatniejszych i drobniejszych dłoni płci piękniejszej. Kolejnym smaczkiem przykuwającym uwagę jest czerwony element na przycisku zasilania. Drobiazg, który niepomiernie cieszy oko. Jak gdyby tego wszystkiego było mało, to na dodatek dostajemy urządzenie, które zarówno z przodu, jak i z tyłu pozbawione jest jakichkolwiek wystających części, co daje natychmiastowe odczucie trwałości i odporności, choćby przez to, że nie będzie spoczywać na wystającym obiektywie aparatu. Tak zatem współpraca z Leicą zaowocowała nie tylko doskonałą optyką (nad efektami pracy której można byłoby się długo rozpływać) ale również wyśmienitą ergonomią.

    Nie sposób choćby pobieżnie nie wspomnieć o tylnym panelu P10, który wygląda awangardowo do tego stopnia, że gdy pierwszy raz zobaczyłem ten telefon, to myślałem, że jest to limitowana edycja Porsche Design. A jednak nie, to styliści Huawei stworzyli to cacko. Co my tu mamy…? Aluminium i świetnie wyeksponowany poziomy element u góry zawierający flash i obiektywy, a także pełne logo Huawei, nawet czcionka opisująca optykę stanowi nieodłączny element całości. Tył telefonu to czysty szyk i styl sam w sobie. Brak choćby jednej zbędnej linii lub elementu. Hmm, w sumie dotyczy to całości telefonu, ale rzut oka na plecki P10 sugeruje dobitnie, że w środku drzemie technologia najwyższej próby i tak jest w rzeczywistości. P10 to telefon, którego wygląd, oprócz radości dla oka, składa obietnicę niezawodności. Można się przekonać, że urządzenie z tej obietnicy wywiązuje się z łatwością.

    Choć oczywiście można odnaleźć modele z mocniejszymi niektórymi podzespołami, to jednak nie zawsze stanowi to o sukcesie, a ten w przypadku P10 jest pełny. Nie każdy jest totalnym geekiem i nie każdy potrzebuje najmocniejszego potwora ;). Dla stworzenia telefonu idealnego trzeba przede wszystkim niczego nie zepsuć i dodać jeszcze coś ekstra, tak jak Huawei w swoim P10. W połączeniu ze świetnym designem dostajemy bowiem urządzenie funkcjonujące bezbłędnie i niezwykle płynnie. Choć mogłoby się to wydawać oczywiste, to nie wszyscy producenci, nawet w swoich flagowych modelach, potrafią ustrzec się drobnych wpadek, a ta sztuka udała się Huawei doskonale.

    A zatem jedynie pokrótce wspomnę o wyposażeniu telefonu, gdyż po pierwsze, nie stanowi ono tajemnicy i nie ma sensu w detalach przytaczać szczegółowej specyfikacji, którą opisano wcześniej już wielokrotnie. Ponadto istotniejsze jest, że wszystko połączono w bezbłędnie działającą całość dającą ewentualnemu szczęśliwemu posiadaczowi świetne wrażenia z użytkowania. P10 posiada więc bardzo szybki procesor, optymalną ilość RAM i pamięci dla użytkownika, świetną nakładkę systemową i absolutnie wybitny aparat fotograficzny. W tym telefonie nie można już nic dodać, ani nie można niczego odjąć ale wiem, wiem, że Huawei i tak czymś nas pewnie w przyszłości zaskoczy 😉 To producent, który ma odwagę tworzyć swoje unikalne i dopracowane urządzenia i konsekwentnie pracuje nad wzrostem prestiżu marki dostarczając użytkownikom świetne urządzenia.

    Reasumując, P10 to telefon, który umiejętnie i nieubłaganie rozpala żądzę jego posiadania. Kto go nie wygra, będzie musiał pofatygować się do sklepu w celu jego nabycia drogą tradycyjnej umowy kupna-sprzedaży ;). Chyba, że akurat skusi się na jego większego i równie dopracowanego starszego i większego brata Huawei Mate 9 ;).

  • Ryszard

    Najbardziej podoba mi się to, co nie podoba mi się
    generalnie we wszystkich topowych smartfonach, a mianowicie bateria. Ta tutaj
    ma możliwość( wraz z ładowarką) przywrócenia jej wigoru poprzez szybkie
    naładowanie. W czasach, w których, odnoszę wrażenie, najważniejszą sprawą staje
    się stosowanie jakiejkolwiek diety w celu uzyskania zwykle krótkotrwałego
    efektu warto docenić umiejętność odwrotnego zachowania. Takie żarłoczne
    usposobienie jest ze wszech miar pożądane w przypadku smartfonów i pozwala,
    choć trochę zapomnieć o moim zdaniem największej ich wadzie.

    Ogólnie wszystko wydaje się być doskonałe w tym smartfonie.
    Jest wygląd, który co prawda rewolucji nie czyni, ale jest więcej niż poprawny
    i pozwala wyróżnić się pośród sobie podobnych urządzeń. Są mocne podzespoły,
    które w kontakcie dają wrażenie odczytywania naszych intencji, a w połączeniu z
    aparatem i ekranem tworzą zgrabną i wielce użyteczną całość. Jak wspomniałem powyżej
    rewolucji nie dostrzegam, ale też jej nie oczekiwałem, szczególnie, że miałem
    wcześniej stosowność „pomacania” 9-tki i wyrobienia sobie na tej
    podstawie pozytywnego wrażenia o produktach Huawei. Trudno z roku na rok
    dokonywać przełomu, jednak intuicyjnie wyczuwam, zgodnie z prawami ewolucji, że
    kolejny model oznaczony 10-tką jest jak ona(10tka) „trafny” i wceluje
    w zapotrzebowanie wielu amatorów elegancji połączonej ze sprawnym działaniem.

  • Adrian Kuśmierczyk

    Huawei p10 lite lubię najbardziej za to, że posiada go narzeczona, którą też lubię 🙂

  • K100598

    Huawei P10 to jest sława
    Z nim dopiero jest zabawa
    Aparat świetny , pamięć doskonała
    Ten telefon to naprawdę odjechana sprawa
    Jego wygląd tak przyciąga
    Że lawinę lajków na siebie ściąga
    To smartfonik mega jest
    Nawet Lewy ma go więc …
    Ten telefon poręczny jest
    Inne przy nim kryją się.

  • PrawieWisznu

    Lewandowski używa Huawei P10? Pfff…
    Ale… ma go też dziewczyna, która mi się bardzo podoba. I za to go lubię. Tak jak wszystkie rzeczy, które ona ma. Same dobre rzeczy mogę o nich powiedzieć. Mogę, bo niektóre z nich miałem okazję zbadać organoleptycznie. I za to ona lubi mnie.

    Szybki. Nie, nie chodzi mi o „szybki”, tylko o to, że JEST szybki. Jeśli miałbym do czegoś porównać tę jego cechę, to byłby to… mój niedoszły teść:

    Szybki jak Huawei jest
    mój niedoszły wściekły teść.
    Wiem, bo ganiał mnie po dzielni,
    gdy nas zastał na rozdzielni –
    swoją córkę rozpaloną,
    mnie, gdym biust jej badał dłonią.

    I to mi się w nim naprawdę podoba – zapewnia świetną porcję rozrywki i podnosi poziom adrenaliny. Huawei, nie teść.

  • Katarzyn

    Ten telefon jest jak idealny facet.

    Na początku widzisz jego budowę. Perfekcyjną – twarde, ostre rysy przeplatają się z delikatnymi załamaniami i krągłościami. Możesz przesunąć po nim palcami i czuć chłód i ciepło jednocześnie.
    Potem chcesz, żeby zawsze był przy Tobie. Żebyś mogła go zmieścić w torebce, w kieszeni. Żeby był Twój, tylko Twój, spersonalizowany! Żeby reagował tylko na Twój dotyk, Twoją kombinację do odblokowania.
    Cenisz w nim jego formę. To, ile godzin możesz spędzić z nim rozmawiając, albo też po prostu wiedząc, że jest blisko i zawsze możesz po niego sięgnąć – na wycieczce rowerowej, na spacerze, podczas joggingu.
    Wiesz też, że ma w pamięci wszystkie Wasze wspólne chwile. Wystarczy poprosić, a odtworzy je z niewiarygodnymi detalami, z pełną jasnością umysłu. Wszak pamięć ma świetną.
    I ta jego inteligencja i możliwości! Jego mózg jest jak komputer. I ciągle się rozwija!
    Do tego wszystkiego budzi Cię delikatnie rano, przypomina o wizycie u lekarza, podpowiada, co zrobić na kolację, gdzie wyjść.
    Rozumie Cię i wspiera w Twoich zainteresowaniach. Daje Ci do tego narzędzia.
    Jest źródłem nieziemskich przyjemności, których dostarcza całym sobą.

    Jest ideałem.

  • Kaśka

    To będzie chyba najbardziej szczery i dosadny komentarz w tym konkursie. Nie będę rymować, układać wierszyków, limeryków i psalmów pochwalnych, nie będę budować drabinek z liter, ani wymyślać zabawnych anegdot. Prawda jest taka, że od wielu lat mam alergię na smartfony, gdyż każdy który miałam okazję posiadać był – kolokwialnie to ujmując – do kitu. I nie sądzę, że jakikolwiek nowy wynalazek smartfonowy mógłby to zmienić. Tęsknię za telefonami, które służyły wyłącznie do dzwonienia i pisania smsów.

    Odpowiadając na pytanie konkursowe muszę stwierdzić, że nie wiem za co lubię telefon Huawei P10, gdyż nie mogę wypowiedzieć się na temat czegoś, co widziałam tylko na obrazku w Internecie. Podoba mi się natomiast w tym telefonie jego cena – równowartość dwóch najniższych krajowych netto w naszym kraju. Gdybym wygrała, sprzedałabym za tę piękną sumkę ten iście anielski, naszpikowany gadżetami rodem z Bonda telefon i kupiłabym sobie rower 😀

  • Sebastian Radomski

    Huawei P10 to smartfon, który plasuje się na wysokiej pozycji w świecie stalowych i aluminiowych gigantów. Lubię go między innymi za to, że oferuje niewiarygodną jakość wyświetlania obrazu. Może większość ludzi nie zwraca uwagi na ilość pikseli na cal, ale ja do tej większości nie należę. 432 to niesamowity wynik, dzięki któremu wyświetlany obraz jest przyjemny dla oka. Widać każdy najmniejszy szczegół. Drugą rzeczą która mnie w nim urzeka to niezbyt duży rozmiar. Większość producentów tworzy coraz to większe „cuda na kiju” co działa na ludzi jak magnes. Dla mnie ni to ładne, ni to poręczne. Huawei P10 oferuje optymalną wielkość dla ludzkiej dłoni. To ma być smartfon do stalego użytku, a nie na pokaz przed przyjaciółmi! Podoba mi się w nim także nieprawdopodobnie wydajny procesor, który sprawi, że mimo intensywnego użytkowania przez długi czas, smartfon będzie działał wciąż tak, jak po zakupie. Nie trzeba martwić się o to, że nagle odmówi posłuszeństwa i postanowi urządzić Ci piekło, w którym rządzą tzw. „lagi”. Jednym słowem – rewelacja!

  • Ewa Grzelak

    Coco Chanel wielokrotnie podkreślała, że kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok. Zgadzam się z nią w zupełności, ale ośmielę się dorzucić trzecią rzecz: Huawei P10. Podkreśli klasą, doda prestiżu, a dzięki niezawodności i doskonałemu aparatowi, zawsze będzie w gotowości, by uchwycić kobiecy, bajeczny urok.
    I to właśnie za tą niezawodność i fantastyczne zdjęcia cenię i lubię go najbardziej 🙂

  • Artur Karaś

    Huawei P10, dla mnie to marka sama w sobie, niczym legendarny mistrz karate Bruce
    Lee. Wszystkie strefy Huawei P10 tj. strefa
    Designe, strefa Full HD, strefa Sensora linii papilarnych, strefa Systemu Android
    7.0 Nougat, strefa mocy Kirin 960, strefa Pola Widzenia 5.1″, strefa
    Bezpieczeństwa Gorilla Glass 5, strefa Wsparcia 4GB RAM, strefa Zasilania 3200
    mAh, strefa Łącza UBS-typ C, to nic innego jak ciosy jakie zadawał legendarny
    mistrz Kung Fu. Podobnie jak Bruce Lee, Huawei P10 uderza swoją mocą i śmiertelną
    kombinacją ciosów swoich 10 stref, by zapewnić niezawodność i prędkość
    działania, satysfakcję multimedialną oraz
    by dawać pełną stabilizację komponentom smartfona. W filmie nikt nie podskoczył
    panu Lee i jego kombinacji POWER ciosów, a jak ktoś podskoczył jedynie dźwięk
    łamanych kości obrazował z kim mają do czynienia. Podobnie jest z Huawei P10 i jego dziesięcioma ciosami stref
    wydajności. Każda z nich z osobna nie wiele znaczy, ale ich połączenie
    powoduje, że są jak pięść! Tworzą
    jedność, są maszyną z przyszłości, teraźniejszym Terminatorem, który przetrwa
    najbardziej niekorzystne warunki jakie oferuje nam dzisiejsza technologia
    teleinformatyczna. Dlatego cenię sobie Huawei P10,
    w mojej ocenie otrzymujemy smartfon kompletny i wszechstronny, z mocą
    niezbędną do pracy i parametrami, które pozwolą każdemu wykorzystać jego cechy. Jakby powiedział Pan Ben Stiller „Day by Day, by day, by day”:)

  • kasiuleek842

    Nie znam się na parametrach, specyfikacjach i profesjonalnych atutach. Jestem kobietą, więc biorę to, co ładne. I oceniam po wyglądzie, w tym przypadku w 6-cio stopniowej skali daje 10 punktów :)!. Bardzo podoba mi się wygląd, ładna, prosta, elegancka linia telefonu, sprawia, że może posłużyć jako dodatek do kobiecego ubioru, biżuterii czy tym podobnych rzeczy. Duży ekran, ale przy tym rozmiar telefonu, który mieści się w niewielkiej, kobiecej dłoni, czyli mojej :). To właśnie to, czego mi potrzeba. Piękne, żywe kolory, żebym mogła robić selfie i nie tylko :P. I pewnie mnóstwo super dodatków, których mój kobiecy mózg, nieco mądrzejszy od misia o małym rozumku, nie może nawet ogarnąć :). Dlatego taka to, moja kobieca, powierzchowna opinia 🙂
    P.S. I w tym wypadku chyba przysłowie „nie ocenia się książki po okładce” przestało mieć zastosowanie.

  • yanka peel

    Matura 2021, j. polski

    Zadanie 14. (0-50)
    Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie.
    Temat 1. Za co lubisz Huawei P10 i co Ci się najbardziej podoba w tym smartfonie? Odwołaj się do informacji zamieszczonych w artykule i w wideo z testu. Twoja praca powinna liczyć conajmniej 250 słów.

    Tematem jest opis Huawei P10 oraz wymienienie zalet, które mnie do niego szczególnie przekonują. Poniższymi akapitami postaram się uargumentować dlaczego zdobył on moje serduszko.
    Zaczynając ranking od końca wspomnę o szybce. Istotna jest dla mnie wytrzymałość ekranu na zarysowania i uszkodzenia (oprócz dodatkowej folii ochronnej), ponieważ jak to dziewczyna – noszę w plecaku dużo niepotrzebnych rzeczy (dlaczego w ogóle noszę ten mini zestaw wkrętaków?), więc niestety istnieje dosyć poważne ryzyko zarysowania ekranu (nawet pomimo case, który mógłby się przypadkiem otworzyć). Na szczęście jest na pokładzie gorylek z którego poprzednikami miałam do czynienia we wcześniejszych telefonach i przekonałam się, że z nim mogę czuć się bezpiecznie.
    Następna jest pamięć RAM. Jak wiadomo technologia idzie do przodu, a niestety wymagania aplikacji razem z nią. Jak więc wiadomo, apki bardziej zaawansowane zjadają czasem (w sumie to zawsze) dużo bajtów. Więc im więcej mam jej do rozdysponowania tym urwisom tym szczęśliwsza jestem i ja, i aplikacje.
    Teraz kolej przyszła na procesor. 8 rdzeni po 2,4GHz (dwa razy więcej rdzeni niż w moim lapku), więc nie ma mowy o lagach, zacięciach i innych. Można się nawet pokusić i iść w drugą stronę – wielozadaniowość! Kilka aplikacji jednocześnie utrzymując dużą wydajność? No kto by tego nie chciał…
    Przyszedł czas na przedostatnią zaletę, która w 30% zdobyła moje serduszko – aparaty! Tylne, jeden 20Mpx do 4k… to cudowne, że żyjemy już w czasach kiedy telefony coraz bardziej przeganiają aparaty fotograficzne. Jak widać na dołączonym obrazku – jestem bardziej typem artystki, więc nie obce mi robienie zdjęć. A takim sprzętem z takimi możliwościami… Aż się wilgotno robi.
    Nie zapominajmy o przednim aparacie 8MPx, który przechwytuje dwa razy więcej światła. Świetny do selfie… i na innego typu zdjęcia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Numer jeden! Rozdzielczość i gęstość pixeli! Uwielbiam dokładność, wyrazistość, piękno, szczegóły (muszę korzystać, póki mam świetny wzrok), a na tym telefonie możliwe jest zauważenie niezauważalnego (na słabszych telefonach). Podziwianie wcześniej zrobionych zdjęć na sporej rozdzielczości z dużą gęstością…. To dopełnianie się wzajemne jego cech.
    Mam nadzieję, że powyższymi akapitami (argumentami) udało mi się ukazać jak podoba mi się ten telefon. Dlaczego aż tak? Po prostu czuję tę przepaść pomiędzy parametrami Huawei P10, a moim aktualnym telefonem. Dlatego mnie tak zdobył.

    Dziękuję za uwagę!

    uploads.disquscdn.com/image…5005a0.png
    (Nie wiem w jakiej jakości wyjdzie załączone zdjęcie, więc dodatkowo wrzucam link do imgura, gdzie wszystko ładnie widać imgur.com/a/dUcOt)
    email: yankapeel@gmail.com

  • Agnieszka

    Szybka odpowiedź, bo taki też jest ten telefon i takie jest moje życie.
    Dużo pracuje i dużo podróżuje. Żyje szybko, dynamicznie, często
    przemieszczając się z miejsca na miejsca i starając się wyciągnąć z
    życia to co najlepsze. Potrzebuję telefonu, który dotrzyma mi kroku,
    zarówno podczas pracy, jak i w życiu prywatnym. Takiego, który mnie –
    osobę co rusz goniącą za nowymi wyzwaniami i ścigającą się z własnymi
    ograniczeniami – po prostu dogoni. Huawei P10, to telefon dzięki któremu
    z zabójczą szybkością dostanę się do odpowiedniej aplikacji, zrobię
    zdjęcia potrzebne do pracy i nie zirytuję się szybko padającą i wolno
    łądującą się baterią podczas dłuższej podróży. Jest super wydajny (z
    czytnikiem linii papilarnych dodatkowo zwiększającym tę prędkość, co
    jest dla mnie świetnym rozwiązaniem), ma genialny aparat i bardzo
    pomocny algorytm, który mnie, osobie zabieganej i nie mającej czasu na
    staranną edycje zdjęć wydaje się świetnym rozwiązaniem. Lubię go za to,
    że dzięki temu jest telefonem doskonale dopasowanym do naszych czasów i
    szybkiego, intensywnego trybu życia. Wydaje się, że ten telefon może
    dobrze współgrać z moją osobowością i stylem życia. 🙂

    (mój komentarz chyba trafił do spamu, więc dodałam zgłoszenie jeszcze raz)

  • SNOW DRAGON

    Jedni go cenią, drudzy mniej,
    Mnie jednak ten telefon podoba się.
    Lecz co w nim takiego ciekawego?
    Przeczytaj to i się przekonaj mój drogi kolego.
    Każdy wie, że mocna bateria to podstawa,
    Bez niej ominie cię spora zabawa.
    Dobry wygląd, świetna specyfikacja,
    Za to Huawei’owi do smartfonu roku należy się nominacja.
    Świetny czytnik mych odcisków,
    Trochę szkoda, że nie można nim odbijać pocisków. ;(
    Nie zapominajmy też o aparacie,
    Innych smartfonów kacie.
    Nim zdjęcia zrobione,
    Nie będą do szuflady wrzucone.
    Teraz już cały sekret znacie,
    Za co go cenię moi kamraci. 😀

  • zefir

    Najbardziej podoba mi się minimalistyczny i elegancki design telefonu,
    wyróżniający go z tłumu flagowych smartfonów dostępnych na rynku.
    Gustowny wygląd połączony z praktycznością, wygodą trzymania i pewnością chwytu.
    Dodatkowo plusem jest autorskie oprogramowanie Huawei, które czyni korzystanie z telefonu przyjemniejszym, dodając kilka praktycznych ułatwień. Jak na przykład dostęp do skrótów z wygaszacza ekranu, czy nawigację jednym przyciskiem. A wszystko to w rozsądnej (jak na flagowca) cenie.

  • Agnieszka

    Szybka odpowiedź, bo taki też jest ten telefon i takie jest moje życie. Dużo pracuje i dużo podróżuje. Żyje szybko, dynamicznie, często przemieszczając się z miejsca na miejsca i starając się wyciągnąć z życia to co najlepsze. Potrzebuję telefonu, który dotrzyma mi kroku, zarówno podczas pracy, jak i w życiu prywatnym. Takiego, który mnie – osobę co rusz goniącą za nowymi wyzwaniami i ścigającą się z własnymi ograniczeniami – po prostu dogoni. Huawei P10, to telefon dzięki któremu z zabójczą szybkością dostanę się do odpowiedniej aplikacji, zrobię zdjęcia potrzebne do pracy i nie zirytuję się szybko padającą i wolno łądującą się baterią podczas dłuższej podróży. Jest super wydajny (z czytnikiem linii papilarnych dodatkowo zwiększającym tę prędkość, co jest dla mnie świetnym rozwiązaniem), ma genialny aparat i bardzo pomocny algorytm, który mnie, osobie zabieganej i nie mającej czasu na staranną edycje zdjęć wydaje się świetnym rozwiązaniem. Lubię go za to, że dzięki temu jest telefonem doskonale dopasowanym do naszych czasów i szybkiego, intensywnego trybu życia. Wydaje się, że ten telefon może dobrze współgrać z moją osobowością i stylem życia. 🙂

  • Krv

    Za co lubię Huawei P10? Co mi się w nim najbardziej podoba? Zainspirowany poniższymi wypowiedziami, odpowiem we wszystkich możliwych stylach konkursowych. Uwaga! Traktujcie proszę to z przymrużeniem oka 🙂

    1. Odpowiedź „na lekką olewkę”

    Jest to bardzo dobry telefon. Robi świetne zdjęcia, bateria trzyma długo. Polecam każdemu.

    [Znajdujemy się wśród osobników poprawnie realizujących zadanie konkursowe. Swoją minimalistyczną aktywnością chcą spełnić oczekiwania jak najmniejszym nakładem pracy. Czytała Krystyna Czubówna]

    2. Odpowiedź „na poetę”

    Huawei lubię ja,
    to telefon na sto dwa.
    Przedstawiam jego zalety.
    Kocham go! O rety!
    Dobry ekran, wykonanie,
    brawo On! Panowie, Panie,
    powymyślajmy jeszcze rymy,
    gdy się bardzo wytężymy.
    A gdy nie zrobię tego,
    to będzie koniec komentarza mego.

    [Zawsze miło, zwykle zabawnie i lekko. Sprawdzona forma! Tylko że na podstawie jednego konkursu można by było wydać cały tomik wierszy… To jak, Redakcjo, podejmujecie się? ;)]

    3. Odpowiedź „na łubudubu łubudubu niech żyje nam prezes naszego klubu”

    Huawei P10 jest świetnym telefonem z najwyższej półki. Przy okazji chciałbym pozdrowić całą redakcję gsmManiaKa, podziękować za możliwość wygrania tej wspaniałej nagrody.

    [Komentarz zbędny 😉 ]

    4. Odpowiedź „na storytelling”

    [Odpowiedź w tej kategorii powinna zawierać fabularną mini-opowieść w której znajduję się ja i telefon. Może być luzacko-zabawna, lub poważna. Wskazane literackie słownictwo i opisy przeżyć. Dopuszczalna pointa, lub klamra która na koniec spina całą wypowiedź.]

    Pewnego słonecznego dnia, natchnęła mnie myśl. Co by było gdybym miał lepszy telefon? Niestety, muszę się zmagać z moim obecnym… Otoczyła mnie mgła smutku. Do czasu. Kiedy błądząc po odmętach internetu, postanowiłem poczytać coś wartościowszego, zajrzałem na ulubiony portal z którego dowiedziałem się o pewnym konkursie. Do wygrania był Huawei P10. W głowie zaiskrzyło mi milion potencjalnych przeżyć… Może spróbować wygrać? Cóż mam do stracenia? Zapach sukcesu zmobilizował wszystkie neurony mojego mózgu. Napiszę coś. Jeśli nie wygram – stracę najwyżej kilka minut mojego życia. Jeśli mi się uda – być może zyskam coś więcej niż telefon… Zyskam wolność od męczarni które muszę znosić niczym Prometeusz przywiązany do skały. Bo jak inaczej nazwać codzienne funkcjonowanie z moim obecnym smartfonem z rozbitą szybką? I w ten właśnie sposób podjąłem się zadania. Wiem że Huawei P10 jest tego wart. Słoneczny dzień się zakończył. Czy jutro również będzie dla mnie tak łaskawy? Czas pokaże…

    5. Odpowiedź „na nie”

    [Przewrotna odpowiedź. Zwykle krótka. Swoją zwięzłością ale jednocześnie celnością ma za zadanie sprawić, że wyróżni się z tłumu długo wypracowywanych wypowiedzi.]

    W sumie to ja nie będę się rozpisywał bo żadne słowa nie oddadzą tego jak dobry jest Huawei P10. Ja nie chcę tego telefonu. Ja go pragnę!

    6. Odpowiedź „na pandę”

    [Na pandę, czyli inaczej mówiąc: Pan Da.]

    Ten telefon jest mi potrzebny, bo wszystko mi się w nim podoba. Ech, jakże ciężko mi bez niego. To jak, prześlecie mi go? 🙂

    7. Odpowiedź „na bezczelnego”

    Nie mam tego telefonu, ale chętnie go osobiście przetestuję jak już go wygram. Informację o wygranej prześlijcie na mój mail.

    [komentarz zbędny]

    8. Odpowiedź „na szyfranta”

    [Najpopularniejszym sposobem, jest tutaj zakodowanie nazwy nagrody, w pierwszych literach zdań. Konieczne jest wyróżnienie kodu – na wszelki wypadek gdyby ktoś nie załapał. Istnieje także prostszy wariant „szyfranta” polegający na wykorzystaniu jedynie części nazwy nagrody – w naszym konkursie to liczba 10]

    Hola!
    Uważasz że znasz dobre telefony?
    A właśnie że nie, bo nie poznałeś jeszcze Huawei P10!
    Wielka sprawa!
    Eeee tam! powiecie…
    I niesłusznie. Bo to naprawdę wspaniały smartfon.
    Przecież to taki telefon na najwyższą ocenę… Tak tak, w skali 1-10, oceniłbym na:
    10

    9. Odpowiedź „na epopeję”

    [Powinienem napisać teraz dłuuuuuuuugi rzetelny tekst. I w sumie podoba mi się taka wypowiedź, bo sugeruje że uczestnik naprawdę się napracował. Jako że w tej kategorii konkurować nie śmiem, pogrążając się w chwili lenistwa zabawię się ponownie w „odpowiedź na lekką olewkę”]

    Dobry jest ten smartfon! Dobrze się go trzyma i w ogóle tak świetnie wykonany! Chcę go mieć, serio 🙂

    10. Odpowiedź „na recenzenta”

    [Po prostu. Neutralnie. Rzetelnie, bez olewki. Z danymi technicznymi. Duuużo danych technicznych]

    Smartfon Huawei, lubię za jego lekkość i ogólne wrażenie jakie robi. Ekran 5,1 cali, przy jednoczesnej wadze 145 gram, jest możliwe dzięki najnowszym rozwiązaniom technicznym. Producent nie oszczędza na rozdzielczości – 1920×1080 satysfakcjonuje mnie w stu procentach. Bateria? 3200 mAh. To dużo. Podoba mi się to, bo lubię na telefonie pograć gdy jestem w podróży. A jeśli już mówimy o grach, to cenię także procesor o taktowaniu 2.4 GHz (ARM Cortex-A73 & ARM Cortex-A53), który bez wątpienia daje radę w nawet najbardziej wymagających tytułach. Wspiera go GPU Mali-G71 MP8. Podsumowując: świetny telefon, który da się nie tylko polubić ale i pokochać!

    11. Odpowiedź „na psychologa”

    [To odpowiedź najgorszego typu uczestnika. Coś tam sobie wymyślił, coś naskrobał i wypada przeczytać bo tego chyba jeszcze nie było. Czym się charakteryzuje? Za odpowiedź niech posłuży cały powyższy komentarz 🙂 ]

    • Bart

      Ubawiłem się. Uwielbiam takie meta wypowiedzi i podsumowania. Z zazdrością stwierdzam: well done 😉

  • Dawid Noculak

    Mój komentarz też wpadł do Spamu przed chwilą 😉

  • Kajakari

    Ten smartfon urzekł mnie od pierwszej chwili tym czerwonym przyciskiem do odblokowania telefonu! Coś wspaniałego, taka dbałość o detale (w dodatku w moim ulubionym kolorze). Podoba mi się intensywność i skala barw, aż ma się ochotę wyjść i robić zdjęcia. Jak już jesteśmy przy fotkach, to gdy usłyszałam o aparacie, aż musiałam przewinąć żeby się upewnić, że to nie pomyłka i faktycznie ma 20 MPIX. Jestem pod dużym wrażeniem. I jeszcze coś, co mi się podoba, choć może nie jest szczególnie związane z samym smartfonem -> Fajnie się wymawia ‚Huawei’ 😉 Wielki plus ma również za to, że można go wygrać 😉 Pozdrawiam i dzięki za te konkursy!

  • Krystyna Helt

    Niestety nie mam tego wspaniałego smartfona, ale dużo o nim czytałam i bardzo byłabym dumna, gdyby był moją własnością. Już samo to, że był model P8 reklamowany przez sławę piłkarską Roberta Lewandowskiego napawa dumą. A ten najnowszy model P10 zauroczył mnie, że jest wyposażony w doskonały, podwójny aparat główny 12 Mpix oraz przedni 8Mpix, a ja mam bzika na punkcie fotografowania wszystkiego gdziekolwiek jestem. Oj marzenia…. – ale ponoć się spełniają gdy mocno się w nie wierzy!!!

  • Dawid Noculak

    uploads.disquscdn.com/image…46f3b5.jpg

    Nie wiem czy powinnam, czy mam prawo wszystkie te żale wylewać przed Tobą. W momencie gdy będziesz to czytał ja będę już daleko. Być może już nigdy się nie spotkamy?

    Gdy myślę o Tobie, mój oddech staje się nieregularny a dłoń chciałaby Cię dotknąć raz jeszcze. Czy pamiętasz te wszystkie chwile które spędziliśmy razem, kiedy wiatr delikatnie muskał moje włosy a Ty podwójnym aparatem sprawiałeś, że te momenty zmieniały się w wieczność?

    Nie dostrzegam już bezpieczeństwa, które towarzyszyło mi, gdy dotykaliśmy się w twardych, odpornych na uszkodzenia miejscach. Już nigdy nie będę szczęśliwa a uśmiechu nikt nie spotka na mej twarzy, bo i po po, skoro już nie ma ani Ciebie, ani przedniego aparatu.

    Chciałabym, abyś był świadom, iż do końca swoich dni marzę o Tobie a cała reszta jest dla mnie nieistotna. Ach, jak było cudownie, pamiętasz? W życiu nie zapomnę wieczorów wpatrzonych w błysk Twoich wielocalowych oczu.

    Dzień już nadchodzi, gwiazdy milkną a ja milknę razem z nimi. Kocham Cię a swą radość zamknęłam na wieczność czytnikiem linii i tylko Ty możesz ją uwolnić. Czekam na Ciebie.

    A bientôt.

  • inssajdor

    Ludzkość wiele zawdzięcza temu smartfonowi. Cofnijmy się o kilka tysięcy lat by dokładnie poznać prawdziwą wielkość tego urządzenia. Już starożytni wiedzieli, że luksus wiąże się z czymś więcej niż zwykłym telefonem. Pierwsze wzmianki o wyższości Huawei P10 nad resztą smartfonów pochodzą z I wieku p.n.e., kiedy to Horacy miał napisać:

    „Wybudowałem smartfon trwalszy niż ze spiżu”

    Złotymi zgłoskami urządzenie to zapisało się również w momencie przekroczenia Rubikonu przez Gajusza Juliusza Cezara w 49 r. p.n.e., który widząc potęgę Huawei’a zadeklamował wtedy:

    „Iphony zostały wyrzucone”, a kilka lat później zarysował znaczenie tego telefonu słowami:

    „Veni, vidi, Huawei”, czyli przybyłem, zobaczyłem, zadzwoniłem.
    Cyceron tak pisał o modelu P10:

    „Kieszeń bez Huawei P10, jest jak ciało bez duszy”.

    Średniowiecze nie było czasem szczęśliwym dla nowoczesnych, wielofunkcyjnych telefonów. Krucjaty miały na celu zmusić społeczeństwo do uznania Nokii 3310 za jedyne słuszne rozwiązania mobilne. Całe szczęście renesans wraz z Marcinem Lutrem i jego „95 tezami o wyższości Huawei P10 nad innymi urządzeniami” przypomniał o telefonicznym królu. Mikołaj Rej zainspirowany możliwościami „dziesiątki” napisał:

    „Niechaj narodowie wżdy postronni znają, i Polacy nie gęsi i Huawei P10 doceniają”.

    Jan Zamoyski tak obrazował przyszłość naszego kraju:

    „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich smartfony. Oby to były Huawei’e P10”

    Wiele było jeszcze sytuacji, gdy Huawei P10 potrafił zmienić historii, jednak ostatnie lata to głównie wpływ na kulturę, sztukę i politykę. Oto kilka przykładów:

    „Zrób mi fotkę Huawei’em jeszcze raz Sam” – Casablanca
    „Niech Huawei P10 będzie z Tobą” – Smartfonowe Wojny
    „Say hello to my little smartfon!” – Scarface
    „Ty dzwonisz do mnie?” – Taksówkarz
    „Huawei P10 jest jak pudełko czekoladek. Słodki i ładnie zapakowany” – Forrest Gump
    „A historii tego smartfona i tak byś nie zrozumiał” – Poranek kojota
    „Huawei, mamy problem” – Apollo 13
    „Mój skarb” – Władca pierścieni
    „Strzeż się, Huawei nadchodzi” – Gra o tron
    „Bruner, Ty świnio” – Kloss po tym jak Bruner wyładował mu całą baterię w telefonie.
    „Huawei P10 stereo nie ma. Ale i tak jest zajebi**ie!” – Chłopaki nie płaczą.

    Właśnie ta cała otoczka sprawia, że lubię Huawei’u P10 i podoba mi się w nim jego wielopłaszczyznowa LEGEND- (czekajcie na to…) -ARNOŚĆ. W końcu to coś więcej niż smartfon. To idea, która przesuwa granice zanim te zdążą powstać. To ster, który kieruje świat na horyzont nieograniczonych możliwości. To siła napędowa technologii, zamieniająca jutrzejsze marzenia w dzisiejszą rzeczywistość


reklama