, Android Gry i aplikacje iOS Newsy

Aplikacje mobilne idą w dół. Deweloperzy liczą straty

fot. BillionPhotos.com + amino2003, Fotolia.com

fot. BillionPhotos.com + amino2003, Fotolia.com

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Accent

    Najpierw był młodzieńczy entuzjazm pt. super aplikacja!!!
    Z czasem, docierało do właściciela wielu takich aplikacji, że mają one , niestety
    wiele działań ubocznych. takich jak zwyczajna(w naszych czasach)-inwigilacja wszystkiego
    co w smartfonie, drenaż baterii itd.
    Większość myślących użytkowników, w krótkim czasie dochodzi do wniosku, że korzyść z takiej aplikacji jest znacznie mniejsza, niż szkody przez nią wyrządzone.
    I o ile jest to możliwe-aplikację usuwa.

  • Pique

    Całe szczęście, że na moim telefonie (android) mogłem skasować to dziadostwo jakimi są mobilne aplikacje Facebook czy inne komunikatory od tej firmy. Jeśli już na prawdę muszę skorzystać z ich usług loguję się przez przeglądarkę i w zupełności to wystarcza. Czytałem niedawno jakie aplikacje najbardziej drenują baterię telefonu. Oczywiście dwa pierwsze miejsca to syf od Facebooka. Co do aplikacji i tendencji spadkowej. Ile ludzie będzie to dziadostwo instalować. Chyba, żeby tendencja była nadal wzrostowa to by musieli zarazić tą aplikacją przybyszów z innych planet. U nas na ziemi potencjalni chętni się kończą to i spadek instalacji.

  • RK 70

    I oby jak najwięcej tych spadających procent, może wreszcie ceny za aplikacje premium, pro i wszystkie inne płatności za aplikacje, osiągną miarę przyzwoitości i rozsądku.

  • zbys

    Sądze że problemem są popierwsze chore pieniadze jakie sobie wołaja producenci… zobaczcie cene Endomondo 109 zł ale to nic ile woła sobie MagistoMovieMaker 500zł za wersje dla jak to określił „biznesu” to jawne śmianie się klientowi w oczy i szukanie frajera… kupiłem wersje Profesjonal a tu się okazuje że może być wersjanjeszcze lepsza „for bizness”. Takich przykładów można mnożyć notatnik Evernote też 100zł i tak grosz do grosza i rocznie musisz płacić frycowe bo większość to są roczne subskrypcje. Nie ja dziękuje i wysiadam telefon wart 2tys i na apki musze rocznie placic 1000zl podziękowałrm wszystkim apkom płatnym.

  • Marko and Polo

    Sądze że problemem są popierwsze chore pieniadze jakie sobie wołaja producenci… zobaczcie cene Endomondo 109 zł ale to nic ile woła sobie MagistoMovieMaker 500zł za wersje dla jak to określił „biznesu” to jawne śmianie się klientowi w oczy i szukanie frajera… kupiłem wersje Profesjonal a tu się okazuje że może być wersjanjeszcze lepsza „for bizness”. Takich przykładów można mnożyć notatnik Evernote też 100zł i tak grosz do grosza i rocznie musisz płacić frycowe bo większość to są roczne subskrypcje. Nie ja dziękuje i wysiadam telefon wart 2tys i na apki musze rocznie placic 1000zl podziękowałrm wszystkim apkom płatnym.

  • abc

    Wcale sie nie dziwie skoro 99,999999% aplikacji to smieci. Te, ktore uzywam mozna zliczyc na palcach jednej reki: HERE Drive+, Aparat, MS Office, Adobe PDF, Latarka plus aplikacja bankowa, jakis OLX, Gratka i Whatsapp, ale bez tego mozna zyc.

  • emil

    Ja bym pobrał kilka gierek ale jak mam podać nr karty to pier…… . Rozwiązaniem dla mnie byłoby napewno podanie kodu IKO.Ale oczywiscie to im nie wystarczy myslą ze jak podasz nr karty to będziesz zamawiał bezopamiętania.

    • Pique

      Ja w ING stworzyłem darmową kartę internetową, na którą mogę sobie przesłać dowolną kwotę i z niej korzystać chociażby w takim Google Play. W życiu Romana nie podam nr prawdziwej karty w jakimkolwiek sklepie online.

  • WSIok i deBUL z psiej budy ruskiej

    Jakie to szczęście, że ja na swoim WP 8.1 mogę wywalić całkowicie na zbity ryj tego żydowskiego, parchatego pejs-zbuka i nie jestem zmuszany do jego zainstalowania 🙂

    • Linek

      Nie wiem, jak gdzie indziej, ale prawie czysta Moto X Style nie miała jako nowa ani 1 apki społecznościowej.

  • Accent

    A ja się nie dziwię.
    Jeżeli w smartfonie instaluje się duży ekran i byle jaką, niewymienną baterię,
    to ludziska zaczynają „główkować” co zrobić, żeby nie chodzić z ładowarką w kieszeni
    i nie wypatrywać jak umiłowanej, gniazdka elektrycznego.
    Do wielu dotarło, że najbardziej pożerają baterie takie aplikacje jak np.Facebook, Messenger itd.
    Logiczne, że zaczynają z nich zwyczajnie rezygnować.:)
    I to jest dobra tendencja.

    • Kacper Mazur

      No nie sądzę, żeby to był powód.
      Rynek się przesycił, jeden producent z drugim nie oferuje nic nowego, nic co by wyróżniało obu. Jeszcze o ile sens ma rotacja systemowa, o tyle zmiana producenta sprzętu już jest nieopłacalna. Nie zapominajmy przy tym, że prawie cały rynek to telefony z Androidem. Niewielki odsetek użytkowników tego systemu decyduje się na zmianę platformy, a sam zakup nowego urządzenia nie ma najmniejszego sensu, tak czy siak dostajesz to samo.


reklama