Kategorie: Gry i aplikacje iOS Testy

Recenzja gry Into the Dead

Mnogość gier o zombi dostępnych na urządzeniach mobilnych jest przytłaczająca. Dziesiątki, jeżeli nie setki produkcji opowiadają nam tą samą, nudną już historię – świat stanął na krawędzi zagłady po wydostaniu się z podziemnych laboratoriów śmiercionośnego wirusa, który przemienia ludzi w krwiożercze bestie.

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Okej, o ile zniosę ścieżkę fabularną, o tyle ten sam mechanizm rozgrywki obecny w każdej nowopowstałej grze jest po prostu nudy. Bo ileż można zabijać nieumarłych? Dlatego zagrałem w Into the Dead. Grę wyróżniającą się na tle konkurencyjnych tytułów za sprawą swojej prostoty i klimatu. Pozostaje jednak pytanie, czy prosta gra może być również dobrą grą? Odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna.

Fabuła

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Powiecie, że fabuła jest najważniejsza. To prawda, ale nie w każdej produkcji. Into the Dead jest idealnym przykładem na to, że nawet brak jakiejkolwiek ścieżki fabularnej nie wpływa na ocenę końcową. W grze wcielimy się w bliżej nieokreślonego mężczyznę. Nie wiemy kim jest, skąd pochodzi, jak się nazywa. Wiemy natomiast, że próbował ratować własne życie siadając za sterami helikoptera i lecąc w poszukiwanie bezpiecznego miejsca, gdzie zombie jeszcze nie dotarły. Niestety plany człowieka pokrzyżowała eksplozja maszyny. Tu budzimy się my. Obolali, poobijani, leżący pod wrakiem helikoptera. Cel? Zadanie? Przeżyć. Możliwie jak najdłużej.

Rozgrywka

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Sednem Into the Dead jest nadzwyczaj prosta rozgrywka dla pojedynczego gracza. To ona mimo swej schematyczności daje największą frajdę. A zatem, co mamy robić? Otóż w rzeczonym tytule musimy biec. Biec przed siebie ile sił w nogach, omijając przy tym niezliczone ilości chodzących bestii łaknących wyłącznie naszej krwi. Musicie uwierzyć mi na słowo, że zabawa jest bardzo wymagająca. Przestraszony, walczący o własne życie człowiek nie jest tak zwinny i sprytny jak osoba w pełni wyluzowana, dlatego bieganie zygzakiem i unikanie adwersarzy nie wchodzi w grę. Tutaj musimy w miarę możliwości kombinować. Może zamiast ominięcia jednego „trupa” lepiej zużyć trzy naboje i przebić się przed grupę trzech przeciwników? Któż to wie. Trzeba próbować szczęścia.

Into the Dead nie rozpieszcza graczy – broń palna tudzież broń biała spotykana jest na naszej drodze sporadycznie, a jeżeli już takową zdobędziemy to nie mamy co liczyć na pełen magazynek kul. Większość czasu będziemy bezbronni, dlatego „wpadnięcie” na zombie skutkuje jednym scenariuszem – śmiercią.

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Rzeczony tytuł nie ma końca. Rozgrywka przygotowana została w taki sposób, że prędzej czy później umrzemy. Nie jest wina przypadku, ale celowy zabieg programistów ze studia PikPok. Dlaczego? Ponieważ na ekranie zawsze wyświetla się licznik, który mierzy przebytą przez nas odległość. Generalnie jest to jedyna rzecz mobilizująca grającego do ponownego uruchomienia Into the Dead. Ale chwila, ileż można biec przed siebie?

Grafia i dźwięk

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Tak naprawdę bardzo ciężko napisać cokolwiek o oprawie graficznej w Into the Dead. Panowie producenci włożyli w nią sporo pracy, chociaż na ekranie niewiele jest do podziwiania. Po krótkiej, ale co najważniejsze, płynnej animacji oczom naszym ukazuje się polana. Daleko za nią dostrzec można zarys gęstego lasu, do którego mamy nadzieję dotrzeć. Wszystko to otacza gęsta i ponura mgła skutecznie skracająca widoczność. Mieszanka ta buduje niesamowity klimat, potęgowany przez odgłos szybkiego i płytkiego oddechu głównego bohatera. Nie wiemy o nim wiele, ale jedno jest pewne – boi się o swoje życie. Biegnąc przed siebie wyraźnie się męczy, co też doskonale słyszymy. Nie sposób przyczepić się do dźwięków adwersarzy – są identyczne jak we wszystkich produkcjach z zombie w roli głównej, zarówno growych jak i filmowych. Nie inaczej jest w odgłosami broni palnej.

Sterowanie

Into the Dead /fot. appManiaK.pl

Sterowanie jest bardzo intuicyjne, ponieważ wystarczy obracać telefon w lewo i prawo a bohater podąży we wskazanym przez nas kierunku. Cała „operacja” odbywa się dzięki wykorzystaniu akcelerometru zaimplementowanego w każdym smartfonie.

Podsumowanie

Into the Dead jest grą bardzo specyficzną, dlatego może nie spodobać się wielu z Was. Niemniej jednak pewna część właścicieli urządzeń z zaimplementowanym systemem operacyjnym iOS zainstaluje ją, zagra i będzie bawić się fantastycznie. Moja subiektywna opinia jest jasna: Into the Dead jest świetną i niezwykle klimatyczną produkcją, którą chciałbym polecić Wam z czystym sumieniem! Monotonia? Owszem, ale zalet jest znacznie więcej.

Into the Dead znajdziecie w sklepie App Store.

Każdy z najważniejszych elementów składowych został oceniony w skali od 1 do 10 punktów, gdzie 1 prezentuje poziom bardzo słaby, 5 jest odpowiednikiem standardów rynkowych, a 10 jest notą najwyższą. Średnia ocen stanowi ocenę całkowitą.

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • GRAFIKA7
  • DŹWIĘK8
  • STEROWANIE10
  • GRYWALNOŚĆ8

Samsung Galaxy Note8

Ocena końcowa testu: 8.2

Dawid Muniak

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Samsung
  • Telefony

Samsung Galaxy S26 Ultra kontra Xiaomi 18 Pro Max — w praktyce wyniki wykrzywiają czasoprzestrzeń

Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…

11 października 2026
  • Newsy
  • Oppo
  • Telefony

Jak tak będą wyglądać przyszłe flagowce, to nie widzę sensu kupować nowych. Dramat to mało powiedziane

OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…

11 października 2026
  • Promocje

7500 mAh, AMOLED 165 Hz i flagowa wydajność w cenie od 1685 zł. Serio potrzebujesz lepszego telefonu?

OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…

11 października 2026
  • Apple
  • Słuchawki
  • Testy
  • Wiadomość dnia

TEST | Apple AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem. Tylko dla kościoła Apple?

Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…

11 października 2026
  • Promocje

Xiaomi 17 Ultra z 16 GB RAM trafił na promocję! Flagowiec z aparatem 200 MP teraz taniej

Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…

11 października 2026
  • Promocje

W najlepszej cenie od premiery kupisz w promocji smartfon z zapierającym dech w piersiach aparatem

Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…

11 października 2026