Kategorie: Newsy Samsung

Czy to było przyczyną wybuchających baterii w Galaxy Note’ach 7?

Samsung rozpoczął wycofywanie Galaxy Note’a 7 z rynku. Cały proces będzie kosztował firmę przeszło 2.3 miliarda dolarów, a nadal nie jest znana przyczyna problemów z bateriami. Oto jedna z możliwych teorii.

Po wielkiej wpadce z Samsungiem Galaxy Note 7, południowo-koreańskie przedsiębiorstwo oficjalnie zaprzestało sprzedaży swojego najnowszego flagowca i w obawie przed problemami z pozostałymi egzemplarzami prosiło o ich zwroty, proponując wymianę.

Cały proces będzie srogo kosztował Samsunga. Firma musi całkowicie porzucić swoje marzenia o wysokich zyskach w trzecim kwartale tego roku. Przychody operacyjne zostaną obniżone o 2.3 miliarda dolarów – tyle też będzie kosztowało samo permanentne wstrzymanie sprzedaży Galaxy Note’a 7. Co więcej, według słów jednego z udziałowców to największy kryzys dla Samsunga, z jakim firma musiała się kiedykolwiek zmierzyć. Jakby tego było mało, południowo-koreańskiej firmie wciąż nie udało się dotrzeć do przyczyny występowania problemów ze smartfonami.

Pracownikom Samsunga do tej pory nie udało się odtworzyć w warunkach laboratoryjnych problemów z Galaxy Note’m 7. Jeśli na chwilę miałbym się cofnąć i prześledzić jego historię to pierwsze doniesienia o problemach pojawiły się tuż po starcie sprzedaży telefonu. Wcześniej, ani recenzenci, ani żadne firmy lub inżynierzy nie zauważyli żadnego niebezpiecznego zachowania się smartfonów.

Wszystko wskazuje na to, że same baterie nie były wadliwe. Mimo że Samsung wciąż boryka się z powyższym dylematem to inni również doszukują się winowajcy zapalających się smartfonów. Według nich, problem mogła powodować zbyt duża krzywizna ekranu. W porównaniu do poprzednich generacji Note’a i S7 Edge’a widać diametralną różnicę. Jedna z teorii mówi, że płytki izolacyjne oddzielające katodę i anodę były zbyt blisko tak zakrzywionej krawędzi. Zetknięcie się z nią prowadziło do wybuchów lub zapalania się całego smartfona, zwłaszcza w czasie zbyt mocnego nacisku.

Część wymienionych egzemplarzy otrzymało baterie ATL zamiast wadliwych SDI. Te nie powinny się zapalać, aczkolwiek jak wiadomo – było inaczej. Nie jestem pewien czy sam design urządzenia mógł sprawić, że baterie zaczynały wybuchać. Wszystkie opcje są obecnie badane. Cały problem wciąż jest przedmiotem badań Samsunga i miejmy nadzieję, że wkrótce poznamy ostateczną jego przyczynę.

Źródło: Bloomberg, New York Times, Phone Area

michalw

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Samsung
  • Telefony

Samsung Galaxy S26 Ultra kontra Xiaomi 18 Pro Max — w praktyce wyniki wykrzywiają czasoprzestrzeń

Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…

11 października 2026
  • Newsy
  • Oppo
  • Telefony

Jak tak będą wyglądać przyszłe flagowce, to nie widzę sensu kupować nowych. Dramat to mało powiedziane

OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…

11 października 2026
  • Promocje

7500 mAh, AMOLED 165 Hz i flagowa wydajność w cenie od 1685 zł. Serio potrzebujesz lepszego telefonu?

OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…

11 października 2026
  • Apple
  • Słuchawki
  • Testy
  • Wiadomość dnia

TEST | Apple AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem. Tylko dla kościoła Apple?

Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…

11 października 2026
  • Promocje

Xiaomi 17 Ultra z 16 GB RAM trafił na promocję! Flagowiec z aparatem 200 MP teraz taniej

Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…

11 października 2026
  • Promocje

W najlepszej cenie od premiery kupisz w promocji smartfon z zapierającym dech w piersiach aparatem

Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…

11 października 2026