, Apple Newsy Smartfony

Zalanego iPhone’a 7 nie wymienisz na gwarancji

fot. Apple

fot. Apple

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Cynik

    W zasadzie człowiek reklamujący iPhone to skończone bydlę, bez krzty szacunku dla firmy i należy takiego chama odesłać z kwitkiem przy jakiejkolwiek próbie reklamacji czegokolwiek.

    Zapłacił, to niech się goni.

  • Błażej

    Warto poznać kwestie wodoodporności w zegarkach mechanicznych i kwarcowych. Klasa 50 metrów nawet zbytnio do pływania powierzchniowego nie jest zalecana. Najwyżej do zanurzeń ręki w wodzie czy zachlapań w czasie mycia. Klasa 100 metrów pozwala już pływać powierzchniowo oraz tuż pod powierzchnią. Te wartości w metrach, stopach, barach dotyczą odporności statycznej czyli gdy ani woda wokół przedmiotu ani sam przedmiot nie poruszają się. Ruch zwiększa ciśnienie i to może powodować przedostanie się wody przez uszczelnienia.
    Analogicznie trzeba spoglądać na sprawę zmniejszania się szczelności wraz z wiekiem urządzenia. To naturalne, że uszczelnienia tracą z czasem swoje właściwości, wysycha smar jakim są pokryte i wodoszczelność maleje. Tak samo w zegarku A. Lange & Sohne za 100 tysięcy jak i w iP7 za 3200 🙂 Inna sprawa, że producent zegarka szczelność raczej gwarantuje, a do tego zaleca co 2-3 lata dokonać kontroli w komorze ciśnieniowej (to akurat jest niedrogie i mało kłopotliwe oraz gratisowe na gwarancji). Apple pewnie nie zaoferuje takich usług skoro nawet nie gwarantuje szczelności tylko ją deklaruje.

  • Jjkl

    Przecież Sony i Samsung też nie przyjmują na gwarancję swoich wodoodpornych konstrukcji gdy zostaną zalane. Apple robi jak reszta.

  • Qaz

    Czyli już wiadomo następny szrot dla modnisi żenada

    • Edi

      Nie do końca bo jest jeszcze rękojmia.

      • nick

        Rękojmia obowiązuje tylko na wady fabryczne – te które sprzęt miał już w pudełku. To nie jest zamiennik gwarancji.

        • Edi

          Brak wodoszczelność to taka wada.

  • Proktolog

    Genialne. Wodoszczelny to przecież nie odporny na wodę. To taki chwyt made in USA. Ni pies ni wydra, cuś na kształt świdra. A fuj.

    • http://twitter.com/kakagonzalez1 Marcin Kaczmarczyk (@kakagonzalez1)

      Ja nie rozumiem, dlaczego nie wyszli od razu z założenia, że Nasz sprzęt jest tak „amazing”, że trzeba się natrudzić, żeby go zalać, czy;i jeśli go zalałeś, musiało być to celowe, z premedeycją etc. działanie. A na świadome próby uszkodzenia „wypnie” się chyba każdy producent 😀


reklama