, Ciekawostki Longform

Komisy ze smartfonami – oszukują, by przeżyć

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Janek

    Pracuję w komisie już ponad 10 lat i gorszych bredni nigdy w życiu nie czytałem.Cały ten pseudo artykuł śmierdzi jakby allegro zapłaciło autorowi za nabazgranie tych bzdur.Po pierwsze :kto normalny opowiadałby z taką pogardą o własnej pracy jak to niby zrobił wymyślony znajomy autora ? Właściciele komisów nie są bogaczami a to że mają przy sobie duże sumy pieniędzy nie znaczy że to ich pieniądze a tak naprawdę to środki na zakup towaru.Eldorado dla komisów było w latach 2004 do 2008 czyli w czasach boomu na komórki które wtedy jeszcze nie wszyscy mieli.Teraz to mało opłacalna branża chyba ze ktoś ma punkt w bardzo dobrym miejscu. Moim zdaniem to markety bardziej oszukują niż komisy bo robią niby promocje zmniejszając ceny których nigdy tak naprawdę nie było.Serwisuję tez telefony i widziałem w egzemplarzach niby nowych kupionych w Media Markt,Euro,Saturnie lub innych marketach płyty główne pomazane flamastrem .W ten sposób serwis refabrykujący telefony znaczy elementy do odnowienia-wymiany. Kupienie używanego telefonu w komisie zamiast np. na allegro jest dużo bezpieczniejsze bo: masz kogo opierdzielić jak telefon okaże się wadliwy ,KAŻDY KOMIS MA PRAWNY OBOWIĄZEK PRZY KUPNIE DO SPISANIA UMOWY kupna-sprzedaży gdzie sprzedający jest spisywany z dowodu osobistego lub innego dokumentu ze zdjęciem.Jeżeli tego nie robi łamie prawo i może mieć problemy w trakcie kontroli policji a na allegro każdy złodziej sprzeda bez problemu – w komisie to nie przejdzie .Naprawy gwarancyjne : Zazwyczaj telefony mają własną oryginalna gwarancję a ja jako sprzedawca nigdy nie miałem problemu z jej egzekwowaniem w firmowych serwisach Nokia <Samsung,HTC,LG czy innych .Psuje się telefon klient przynosi papiery dzwonie do serwisu danego producenta przysyłają kuriera i robią telefon na gwarancji -proste ? Nie mam powodu kombinować bo nic mnie to nie kosztuje ani właściciela komisu .Sprzedaż telefonów odbywa się na prostych zasadach ; przychodzi klient z nowym telefonem wziętym na umowę za 1zł -lub w innej promocyjnej cenie nie jest mu potrzebny a woli pieniądze więc go sprzedaje bo kasa potrzebna mu na już a nie za miesiąc jak sprzeda na allegro ,gdzie ma setki konkurentów albo i w ogóle nie sprzeda a koszty wystawienia dla allegro i tak musi zapłacić : Przykład na dzień dzisiejszy tj. 01.03.2015 Klient przychodzi sprzedać Samsunga Ace 4 lte daje mu mu za nowy telefon prosto z salonu 400zł,sprzedaje go za 499zł czyli w takiej samej średniej cenie jak chodzą na allegro a w media markt taki sam kosztuje 649zł sprzedający ma kasę od reki ja zarabiam standardowa sklepową marżę 25% a kupujący oszczędza 150zł niż w przypadku kupna w markecie.Teraz o telefonach z allegro gdzie w aukcjach maja po kilkadziesiąt lub kilkaset sztuk i sa wysyłane z Chin ,Hong Kongu,Singapuru czy UK .Są to chinskie refabrykowane trupy lub egzemplarze po pokazowe ,wpakowane w nowe obudowy i sprzedawane jako nowe.Najwięcej sprzedają starych (nieprodukowanych od kilku lat) Noki ,Sony Ericssonów ale dużo jest też nowszych modeli smarftfonów tych firm jak i HTC czy LG .Ostatni mój przypadek: Przychodzi klientka z HTC windows phone S kupionym za okazyjne 249zł na allegro (cena polskich używanych w dombrym stanie to tyle samo a nowe z oryginalnej dystrybucji to 399zł) : mówi że nie może wejść do sklepu z tego telefonu ,odpalam go i od razu widać że w lewym rogu wyświetla się komunikat ,,NOT FOR RESALE" czyli telefon z jakichś prezentacji ,odnowiony i nielegalnie wprowadzony do sprzedaży. Zdecydowała że tylko wystawi sprzedającemu negatywa a ja mam wyjąć z niego wyświetlacz i włożyć do jej drugiego takiego samego telefonu ze zbitym (ten był polski ,kupiony na umowę) rozbieram go a tam wszystko powkładane na sztukę -nie po przyklejane taśmy itp. Inne przypadki to np. Nokie 6500 slide w których po tygodniu przestaje działać taśma a sprzedający z allegro każe klientowi wysyłać telefon do chin na reklamację. Lub motorole V3 w tragicznej jakości podrabianych obudowach.To tak po krótce kto oszukuje bo allegro samo pozwala na sprzedaż tego złomu choć są świadomi że te telefony nawet nie leżały obok nowych.

  • gsmmaniak

    „Jeżeli nie mamy problemu z tym, że naszą transakcją niejako pomagamy w szerzeniu oszustwa, to warto się na nią zdecydować”
    „Właściciel komisu machnie ręką, bo sam z tym samym urządzeniem, zrobi jeszcze większy przekręt”

    Ktoś tu ma nierówno pod sufitem pisząc takie głupoty.Autorowi tego artykułu serdecznie gratuluje.Może wygrasz statuetke za największy shit roku.90% rzeczy które wymienia autor w tym tekście to nieprawda.Pracuje w komisie i tu nikt nikogo nie próbuje oszukać, wręcz przeciwnie staramy się iść „na ręke” klientom w większości przypadków.Co do oszukiwania to autor nie a pojęcia po co taki komis istnieje – po to żeby zarobić.

  • Mariusz

    Autor sam sobie przeczy:
    „Komisy z elektroniką oszukują, bo w przeciwnym wypadku ich prowadzenie byłoby nieopłacalne. Jest tymczasem bardzo rentowne, co potwierdza ich ilość w każdym większym mieście.”

    Czyli w końcu jak? Oszukują, bo inaczej byłyby nieopłacalne, a potem piszesz, że jest to bardzo rentowne. Czyli wystarczy nie oszukiwać i będzie mniej rentownie, ale nadal będzie. Sam napisałeś na początku, że obracają bardzo dużą kasą. Wniosek: wcale nie muszą oszukiwać, żeby istnieć na rynku. Po prostu chcą się bogacić jeszcze szybciej, tylko, że na krzywdzie innych.

  • dzonas

    autorze – współczuję ci, bo za niedługo ktoś ci wyrwie telefon z ręki a zanim pójdzie go sprzedać powie Ci – „kradnę bo muszę, takie czasy”, pójdziesz po nowy, dostaniesz uszkodzony, z żalem wrócisz po wyjaśnienie do sklepu a usłyszysz swoje własne (idiotyczne) stwierdzenie – „oszukałem bo musiałem, takie czasy, konkurencja itd.”).
    Po tej przygodnie z kradzieżą i oszustwem pójdziesz do marketu kupił coś na kolację, po powrocie do domu okaże się że jogurt był przeterminowany a kawa na etykietce miała 200g a na wadze 175g.
    Wrócisz do marketu? NIE! Oszukuję bo muszą, takie czasy…
    Ludzie zacznijcie MYŚLEĆ przez napisaniem newsa.

    • czajson

      Próbujesz swoim beznadziejnym tekstem usprawiedliwiać takie zagrywki czy robisz z siebie idiotę bezpośrednio?

  • Artur

    Nie wiem jak dzis. Ale pracowalem w komisie z 8lat temu. Zdarzali sie ludzie co przynosili nowe telefony jak i uzywane. Zdarzalo sie podrasowanie w postaci nowej obudowy, czyszczenie telefonu jak i wgrywane najnowsze oprogramowanie. Ale nigdy nie przykleilismy metki „nowy” na telefon uzywany. Byc moze teraz tak robia…

  • decniety

    Wiesz komisy które tak długo działają mają wyrobiona jakaś renomę ale też przeważnie mają kilka swoich punktów przez co koszty prowadzenia tego typu działalności zmniejszają się. Wtedy oferują lepsza jakość od konkurencji za tą samą cenę. Wiadomo wtedy akcesoria czy częścią są zamawiane w większych ilościach, a i przeważnie takie komisy mają jednego spec od naprawy, który ma miesięczna pensje, przez co nieważne czy zmienia wyświetlacz czy ratuje zalany telefon, kasę ma tą samą, a komisy zarabiają. Chociaż tak jak pisałem w naszych czas taki komis utrzymuje się raczej z napraw i z akcesori, a nie ze sprzedaży telefonów. No chyba ze ktoś przedłuża umowę i dostaje telefon za złotówkę to zaraz idzie go opchac za parę groszy do komisu, a ten zarabia później na tym kilka słówek. Kiedyś była też kasa z simlockow ale teraz już nie ma potrzeby kupowania specjalnych boxow. Kod w internecie może kupić każdy i ściągnąć simlocka w kilka chwil.

    • czajson

      Jakie simlocki? Dzisiaj simlocki mają tylko barany kupujące (a co za tym idzie godzące się na to) w Orange lub Applowcy. Reszta telefonów z polskiej dystrybucji nie ma simlocków.

      • gsmmaniak

        Jak jakie simlocki? Mnóstwo ludzi codzień przychodzi do komisów żeby ściągnąc simlocka, w większości są to stare modele telefonów.Myśl troche zanim coś napiszesz.

  • wania

    Dlatego nigdy nic nie kupiłem i nie kupie w komisie! Co do cen telefonów, to są takie abstrakcje, gdzie komis umieszczony w galerii handlowej, obok sklepu RTV sprzedaje używany telefon drożej niż w wspomnianym sklepie nowy! Przykład, Nokia 225 w komisie za 220zł używana ( 2 m-czna), a obok w RTV nowa za 179zł… no po prostu śmiech 🙂

    • czajson

      Takie ceny to już nie tylko domena komisów, ale również większości aukcji na Allegro. Pokazałem kiedyś swojemu wujowi jakim ścierwem jest dzisiaj Allegro gdzie ludzie wchodzą kierując się zasadą, że na giełdzie, na targu i na Allegro jest taniej. Chciał kupić Samsunga Ace 2. Na Alledrogo kosztował w tamtym odległym już czasie 520 za nówkę sztukę+ przesyłka. Taki sam telefon w jednym z czołowych sklepów z elektroniką kosztował 480 i miał darmową wysyłką + pełną fakturę VAT. Zanim zrobi się bezsensowne zakupy na Allegro, w komisie, na giełdzie trzeba sprawdzić ceny w normalnych uczciwych sklepach.

  • Kuba

    Prawda prawda, ale są też komisy, które działają 5-10 lat i fajnie rozpatrują naprawy gwarancyjne. Kiedyś spotkałem się z sytuacją, że telefon był roczny, ale serwis wystawił nowa, dwuletnią gwarancję. Po półtora roku przyjął telefon, naprawil na własną rękę i to w kilka dni. Także zdarzają się uczciwi 🙂

  • http://gravatar.com/decniety decniety

    Cos czuje ze zaraz zacznie sie plucie jadem:D Ja zawsze wiedzialem ze komisy jakos musza kombinowac ale nie az tak. Po pierwsze czesto trafiaja do nich telefony po przedluzeniu umow przez uzytkownikow. Taki ktos bierze nowy telefon za zlotowke i smiga do komisu zeby go szybko sprzedac, gdzie dostaje kilka stowek niz wartosc rynkowa. Kolejnym sposobobem na zarobek sa naprawy, gdzie czesto wolaja ceny jak za oryginalne czesci, a wsadzaja najtansze (sam kilka razy sie nacialem). Jesli chodzi o „odnawaianie” telefonow to wiadome ze na tym zarabiaja, chodz nie wiem czy w dzisiejszych czasach jest juz popyt na telefony z komisu. Teraz kazdy moze wziasc telefon w miksie za zlotowke i wystarczy ze bedzie doladowywal co miesiac za te 30zl, a jak ktos chce jakiegos high enda to raczej szuka w internecie bo nawet w pierwszym lepszym sklepie internetowym beda oferowac lepsze ceny niz w komisie.


reklama