, Android HTC LG Newsy Samsung Smartfony Sony Telefony

Motorola Droid Turbo najszybszym telefonem z ekranem QHD [benchmark]

Motorola Droid Turbo / fot. Motorola

Motorola Droid Turbo / fot. Motorola

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • ppm

    Niech walczą o cyferki. dla średniej i niskiej półki to dobrze bo tam podwyższa się standardy

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Cezary Kozioł

      Z jednej strony lepiej, bo w tanich urządzeniach będą lepsze podzespoły, a z drugiej strony gorzej, bo system w dalszym ciągu będzie optymalizowany pod najnowsze i najlepsze smartfony. Innymi słowy – błędne koło.

  • adamo1139

    Quadrant w 3d juz od dawna jest bez sensu :każdy ma ok. 2300 pkt bo wszędzie jest maksymalna liczba fps przy jego animacjach . W antutu nie liczy się rozdzielczość ekranu. O ile testy gfxbench nie są skalowane do fhd to to jedyne co ma związek z rozdzielczością. Jeżeli również tekstury są w większej rozdziałce, bo jeżeli nie są w lepszej jakości niż te do fhd to takie testy nie mają sensu.

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Cezary Kozioł

      Moim zadaniem w tym tekście nie była ocena samych benchmarków, a porównanie ich wyników, co wydaje mi się zrobiłem całkiem rzeczowo, biorąc pod uwagę to, że news ma pewne ograniczenie jeśli chodzi o długość – nie jest testem, czy sprawozdaniem, a jedynie krótkim podsumowaniem.

      Jakie są wyniki porównania, wszyscy widzą, ich dokładniejszą interpretację pozostawiam czytelnikom (szczegółowe informacje o wynikach testu są dostępne w źródle).

      Pozdrawiam.

  • Poinformowany

    Takie ekrany, a z czasem jeszcze lepsze, to rzecz nieunikniona. Czytamy tutaj o technologiach, nowinki i tego typu sprawy, więc zawsze pojawiać się będą coraz „lepsze” parametry. Czy to procesor, ram lub jak w tym przypadku ekran.

    Przeciętny Kowalski nie spogląda koniec końców na cyferki, tylko posłucha Panią/Pana reprezentującego operatora, który to poleci kupującemu „hit na czasie”. Gdy klient wróci do domu, to i tak nie odczuje różnicy 500 pkt miej, czy więcej w benchmarku.

    Może i takiej rozdzielczości ekrany to przesada, ale mi osobiście to nie przeszkadza, aczkolwiek mniejsze parametry dbają o naszą baterię… 🙂

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Cezary Kozioł

      Moim zdaniem, to właśnie na bateriach wszyscy producenci elektroniki powinni skoncentrować się najbardziej. Nie tyle nad większą pojemnością przy zachowaniu rozmiarów, co nad zupełnie nową technologią o dużo większej wydajności. Co nam po niesamowitych podzespołach i wybitnych ekranach, gdy możemy z nich korzystać z nich w pełni jedynie kilka godzin?

      Co do Kowalskiego – ustalanie schematu nie ma sensu. Każdy ma swoje potrzeby – jeśli potrzebuje wydajnego telefonu, wybierze ten z najlepszymi podzespołami, jeśli chce urządzenia do przeglądania Internetu czy czytania, weźmie ten z dużym ekranem, jeśli do dzwonienia – weźmie cokolwiek i prawdopodobnie też będzie zadowolony.

      Największym błędem jest tworzenie urządzeń o kiepskich podzespołach, które nie zrealizują potrzeb nikogo. Ktoś, komu zależy na Androidzie, po kupnie urządzenia za 500 złotych znienawidzi swój telefon przez problemy z płynnością. Uważam, że świat telefonów powinien być podzielony na przejrzyste kategorie i w każdej z tych kategorii powinien być położony szczególny nacisk, by urządzenia do niej należące sprawdzały się jak najlepiej (w tej kwestii Windows Phone z narzuconymi wymaganiami minimalnymi i iOS optymalizowany tylko pod jedną serię telefonów są bezkonkurencyjne).

      No, ale zdanie pojedynczej osoby wiele nie zmieni.

      Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  • ja

    Idiotyzm!! Nawet testy syntetyczne wskazują: note 4 wolniejszy niż z3. Ale zwykły kowalski pójdzie do sklepu i co tu wybrać o ten będzie szybszy bo ma lepsze numerki lepiej na papierze wygląda. I kupi wolniejszy telefon. Różnicy w ekranie niewidział by nawet przy hd bo niezastanawia się jaką ma rozdzielczość ekranu, ale na prędkość działania zwrócił by uwagę.

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Cezary Kozioł

      Poniekąd masz racje, w końcu sprzęt z podzespołami o lepszych „cyferkach” produkuje się po to, żeby zachęcić nimi klienta do zakupu.

      Tym niemniej każdy rozsądny człowiek przed zakupem czegokolwiek – czy to samochodu, czy komputera, czy telefonu, zorientuje się w Internecie, jak wybrany przez niego towar wypada na tle konkurencji. Jeśli wypadnie gorzej – uwzględni inny; jeśli wypadnie dobrze, pozostanie przy nim; jeśli wypadnie gorzej, a Kowalski mimo tego go wybierze, to znaczy, że ma ku temu powody głębsze, niż jedynie przedstawione w porównaniach parametry.

      Jeśli Kowalski nie sprawdzi, czy wybrane przez niego urządzenie jest obiektywnie dobre, to znaczy, że ma to zwyczajnie w nosie i prawdopodobnie tak czy owak nie wykorzystałby potencjału lepszego sprzętu w pełni.

      Nawiasem, testy syntetyczne nie zawsze mają przełożenie na rzeczywistość (Samsung na przykład lubi podkręcać wyniki benchmarków), a wśród urządzeń z podobnej półki różnice są niemal nieodczuwalne – uwierz, kilkaset punktów różnicy w teście nie przekłada się znacząco na płynność czy wydajność pracy urządzenia.

      Pozdrawiam.


reklama