Powtórka z rozrywki. Kolejny Samsung Galaxy S 4 uszkodzony podczas ładowania. Znów na wschodzie, a dokładnie w Pakistanie. Może to zbieg okoliczności? Chyba nie, ale faktycznie coś jest na rzeczy.
Tym razem nie było tak poważniej wpadki, jak ostatnio, kiedy spłonęło całe mieszkanie. Niemniej jednak takie przypadki się powtarzają. Kolejny raz użytkownik podczas ładowania „Es Czwórki” zauważył, że port ładowania nie wygląda jak oryginalny. Na zdjęciu zamieszczonym poniżej ewidentnie widać przypaloną część końcówki ładowarki micro USB. Ciężko powiedzieć do jakich uszkodzeń doszło wewnątrz telefonu i czy moduł ładowania jest sprawny. Najważniejsze, że użytkownikowi smartfona nic się nie stało.
Problem narasta bo to kolejny egzemplarz, który prawdopodobnie się przegrzewa i dochodzi w nim do większego lub mniejszego zapłonu. Ciekawy jestem stanowiska koreańskiego producenta tym razem. Poprzednio utrzymywał on, że bateria umieszczona wewnątrz felernego modelu była nieoryginalna. Oczywiście sprawa została nagłośniona i dzięki temu użytkownik otrzymał nowy telefon. Co myślicie? Czy to już prawdziwa plaga?
źródło: sammobile.com
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Xiaomi 18 Ultra miał być pokazem możliwości chińskiego producenta. Nowe informacje sugerują jednak, że firma…
W ostatnim czasie coraz gorzej z dostępnością OnePlusów nie tylko w naszym kraju, ale i…
Niepozorny błąd może kosztować znacznie więcej, niż się wydaje. Erste opublikowało ważny komunikat skierowany do…
Minął maj, czerwiec, a o Galaxy S26 Edge cisza. Zapewne smartfon ten nigdy się nie…
Amazon raz daje, a innym razem zabiera. Tak się składa, że za dwa dni zabierze…
Wszystko wskazuje na to, że nowy iPhone 18 Pro będzie znacznie grubszy od poprzednika. Oczywiście…