, Phablety Poradniki Smartfony Tablety Telefony

Zalany telefon. Co zrobić?

fot. wirefresh.com

fot. wirefresh.com

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:
  • Robert

    A co zrobic z iPhone. 5 gdy wpadnie do jeziora?

  • http://gravatar.com/gettros GettRos

    Mój telefon siedzi w ryżu mam nadzieje że przeżyje 🙂

  • http://aee.com Tamas

    A co jeśli próba rozebrania grozi utrata gwarancji?

  • http://www.gsmmaniak.pl/223998/mokry-telefon-co-robic/ weeky

    Mam mały problem mój HTC desire 310 w wczoraj 6.5 2015. Został zalany Ale tylko przednia część . Pretarlam go wyjęłam baterie sim i sd ale aparat tylni był zaparowany na początku wgl telefon nie odbierał aparatu a po 8godzinach w ryżu jest lekko zakazany. Od środka mam krople co robić ? Proszę i pomoc

  • olaciaa

    Witam u mnie jest taki problem ze przednia kamerka zaparowała od środka i nie wiem co z tym zrobic

    • Hans Klopke

      kup ściereczke antystatyczną i ją wprowadż miniwziernikiem lekarskim, efekt murowany !!!

  • xggsdh

    Dzieki za pomysl z odkurzaczem

  • zenek73

    Co do odkurzania to nie wiem… elektryczność statyczna w najmocniejszej postaci. No chyba że z dala od elektroniki to pewnie nie ma co się bać.

  • Azawakh

    Osobiście miałem okazję również utopić swój telefon, którym była Omnia I900. Natychmiast wyjąłem baterię, włożył w stanie rozłożony do woreczka z ryżem a następnie (tj około dwóch dniach) oddał ją do serwisu Samsunga w Katowicach gdzie mi telefon oczyścili ulttadźwiękami i po ackcji ratowniczej wrócił do służby u mnie i z powodzeniem mi służył do czasu sprzedaży w komisie. Dlatego też smartphone bez wymiennej baterii mówię STANOWCZE NIE!!!! Wymienialna bateria to podstawa przy zakupie przeze mnie smartphona i min dlatego kupiłem Blackberry Z10 a nie iPhona 5.

  • wollro

    Dzięki za pomysł z ryżem!

  • Panicz

    Dziwie się, że autor nie poleca po misce czy torebce z ryżem wizyty w serwisie z myjką ultradźwiękową i myciem alkoholem izopropylowym.. bez tego cały artykuł jest bez sensu bo na płycie głównej zostaje osad i zwarcie jest tylko kwestią czasu.. może minąć dzień, tydzień, miesiąc lub dłużej ale jest to prawie pewne. Wizyta w serwisie znacząco zmniejsza to ryzyko.
    Bez tego dodatkowego punktu w zaleceniach artykuł jest kiepski (chyba, że zatytułowany byłby „jak domowymi sposobami osuszyć zalany telefon” ale też powinien zawierać poradę dotyczącą wizyty w serwisie).

  • kadoo

    Pomijając już wątpliwości polonistyczne…:)

    Jedna bardzo ważna sprawa, o której nikt tu nie wspomina…
    Po cudownym powrocie do życia pierwsze co trzeba zrobić to natychmiastowa, kompletna kopia zapasowa wszystkiego co tylko się da (@Krystian – widzisz różnicę?)
    Niezależnie od tego jakim płynem zalaliście swój sprzęt (telefon, komputer, laptop itp) i w jakikolwiek sposób uda Wam się uruchomić sprzęt…
    Nawet jeżeli zrobił to profesjonalny serwis rozbierając wszystko na części pierwsze i kąpiąc w myjce ultradźwiękowej w alkoholu izopropylowym (wbrew pozorom nie kosztuje to tak dużo jak powszechnie się uważa)
    Zalane telefony bardzo często „budzą się” nawet bez jakichkolwiek ingerencji poza wyjęciem baterii i dobie na kuchennym ręczniku papierowym.
    Nie ważne czy pomógł Wam serwis czy cudowna miska ryżu.
    Nie ważne, że właśnie stał się cud i nieżywy telefon po miesiącu w szufladzie nagle powrócił do świata żywych.
    Nie macie ŻADNEJ(!) gwarancji, że po następnym wciśnięciu przycisku „power” wszystko będzie ok.
    I niestety nie da się przewidzieć kiedy ten moment nastąpi…. ale to tylko kwestia czasu.
    A o czujnikach wilgoci niedawno czytaliśmy. Pożegnajcie się z gwarancją…

  • Cichy!

    mi Xperia S po zalaniu wódką ożyła po nocnym lezakowaniu na kaloryferze.

  • Unlimited

    Ja Lumie i HTC na Andku zawsze ratowałem miską ryżu na noc pod przykryciem. Pomagało. 🙂

  • zenek73

    Ja tam mojego już paroletniego antka wyratowałem po na oko półminutowej kąpieli w jeziorze – pod wodą wyświetlacz nadal działał z tego co widziałem 🙂
    Wyjąłem baterię i położyłem go bez tylnej ścianki na parę godzin na słońcu. Minął już miesiąc a on nadal śmiga 😉

  • http://gravatar.com/lordazawakh Azawakh

    Fajny artykuł ale temat traktuje dość pobieżnie niestety. Autor powinien go rozwinąć i pokazać jak się ratuje np iPhony, HTC One czy Nokie Lumia bez wymiennej baterii. O ile w przypadku normalnie zaprojektowanych smartphonów nie ma kłopotów bo każdy sobie poradzi z wyjęciem baterii tyle w przypadku wspomnianych iPhonów sprawa nie jest już taka łatwa. Może by tak napisać cykl artykułów na temat samodzielnego naprawiania smartphonów i tabletów? Jeszcze chyba nikt o tym taki sposób nie pisał. Byłoby bardzo na miejscu wprowadzić tym samym swego rodzaju kącik
    warsztatowy z prezentacją narzędzi i filmów instruktażowych.

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Krystian Bezdzietny

      Azawakh, jak zauważyłeś, podałem dość uniwersalne rozwiązania. Skupianie się pojedynczo na każdym modelu, robienie z tego instruktarza i tak dalej jest zdecydowanie nieopłacalne czasowo. A nawet jeżeli ktokolwiek by był takimi rzeczami zainteresowany, to grono takich użytkowników byłoby niewielkie. W tym samym czasie można by napisać kilkanaście niusów, jakieś poradniki, recenzje czy felietony.

      Z pewnością pomysł oryginalny, naprawdę, ale nie w tego typu medium. Już prędzej na blogach tematycznych, np. poświęconych telefonom konkretnej marki czy coś podobnego. A proponowane przez Ciebie rzeczy są do znalezienia na forum XDA Developers czy u chłopaków iFixit.

      • Azawakh

        Krystianie bardzo możliwe, że jest jak piszesz ale niestety brakuje tego typu poradników w języku polskim. Podane przez Ciebie strony niestety nie posiadają swoich polskich odpowiedników i korzystanie z nich bez dobrej znajomości angielskiego może okazać się zwyczajnie problematyczne.

  • kadoo

    Co to znaczy „natychmiastowo”?
    Moja babcia na wsi krzyczała do mnie kiedyś „nie tendyk, naobkoło”
    Pewnie Bezdzietny pochodzi z tej samej okolicy…
    Bez urazy:-) 🙂 🙂

    • http://www.gsmmaniak.pl/ Krystian Bezdzietny

      ” Formy natychmiastowo nie notują Uniwersalny słownik języka polskiego (red. S. Dubisz, 2008), Słownik współczesnego języka polskiego pod red. B. Dunaja (1996), Słownik języka polskiego Szymczaka (1994) ani też Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny (red. H. Zgółkowa, 1994–2005). Brak jest jakichkolwiek odnośników do tego przysłówka także w najnowszych wydaniach Słownika ortograficznego PWN. Znaleźć go jednak można w Słowniku języka polskiego Witolda Doroszewskiego, gdzie wyraz natychmiastowo występuje jako rzadszy synonim od natychmiast, z następującym przykładem użycia: „Tysiące myśli latało mi po głowie, język nie mógł nadążyć z ich wypowiadaniem. Wiele z nich przepadło nie dopowiedzianych, zapomnianych natychmiastowo”.
      Omawiane słowo to przysłówek utworzony w sposób zgodny z regułami słowotwórczymi języka polskiego od przymiotnika natychmiastowy (por. obecność hasła natychmiastowo w Słowniku gramatycznym…, red. Z. Saloni i in.), a o obecności i żywotności tego wyrazu w najnowszej polszczyźnie świadczy znaczna liczba jego wystąpień m.in. w Narodowym Korpusie Języka Polskiego (www.nkjp.pl).”

      Żaneta Lerche, Katarzyna Mazur


reklama