Samsung Galaxy S25 Edge / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK
Czy każdy smartfon Samsung to bestseller? Samsung Galaxy S25 Edge udowadnia, że nie. Teraz da się go kupić aż 53% niż w dniu premiery, aż 2900 złotych taniej. I co, nagle okaże się hitem sprzedaży i Polacy będą go kupowali na potęgę? Mam przeczucie graniczące z pewnością, że nawet tak brawurowy spadek ceny nie zamaskuje oczywistego faktu: ten telefon to największa porażka Samsunga.
Samsung już od lat jest liderem rynku smartfonów i poza okresowymi wyjątkami sprzedaje ich najwięcej na całym świecie i przy okazji także w Polsce. Jednak nie każdy model wydany przez firmę z Korei to kura znosząca złote jajka, po którą klienci ustawiają się w kolejkach. Idealnym na to dowodem jest Samsung Galaxy S25 Edge.
Przetestowany na łamach gsmManiaKa przez Pawła Samsung Galaxy S25 Edge staniał w błyskawicznym tempie, a teraz, niespełna 1,5 roku po jego premierze, da się go kupić aż 53% taniej w porównaniu do ceny startowej.
W ramach jesiennej wyprzedaży w sklepie internetowym Proshop smartfon Samsung Galaxy S25 Edge został przeceniony na 2499 złotych. To aż 2900 złotych mniej od ceny, którą Samsung wymyślił sobie w dniu prezentacji tego modelu.
Muszę podkreślić, że Proshop sprzedaje smartfony z europejskiej dystrybucji. W przypadku urządzeń marki Samsung oznacza to pewne ograniczenia w realizacji gwarancji w polskim serwisie. Dodam jeszcze, że za 2559 zł ten sam model kupisz w Media Expert, ale także w wersji EU z identycznymi ograniczeniami.
Chyba każdy ManiaK wie, że od pewnego czasu flagowa seria Galaxy S składa się z trzech modeli. Zdecydowanie najmniej popularnym zawsze jest Plus, czyli powiększona eSka za dużo większe pieniądze. Jednak nawet Samsung Galaxy S25+ sprzedał się blisko 5-krotnie lepiej niż Samsung Galaxy S25 Edge.
Samsung Galaxy S25 Edge przed premierą był chroniony. Jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Dlaczego ten konkretny model nie cieszy się popularnością? Cóż, mam dziwne przeczucie, że klienci mniej doceniają jego 5,8 mm grubości, a bardziej (i słusznie) boją się baterii o pojemności 3900 mAh. Nawet jeśli daje ona znośny czas pracy, to przypominam, że na rynku mamy już smartfony z bateriami po 9000 mAh, co przy 8,5 mm grubości jest naprawdę imponujące.
Parafrazując tekst Ferdka z odcinka Szkoła rzycia – „gdyby Samsung Galaxy S7 Edge żył, to by się w grobie przewrócił!”. Nowa wizja Samsunga na modele z Edge w nazwie jest dużo słabsza niż oryginalna i to widać także po wynikach sprzedaży.
Szczerze mówiąc mam nadzieję, że następca S25 Edge się nie pojawi, szkoda energii Samsunga na takie niewypały. Pora w końcu mocno odświeżyć główne modele Galaxy S. Obym już się tego doczekał przy okazji premiery Samsunga Galaxy S27.
A na koniec mam dla fanów marki Samsung coś wyjątkowego, czyli nasz ranking wszystkich modeli Samsung Galaxy S Ultra od najlepszego do najgorszego:
https://www.gsmmaniak.pl/1691112/ranking-najlepszych-telefonow-samsung-galaxy-s-ultra/
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Świat użytkowników smartfonów realme zmienia się nie do poznania. Jeszcze w październiku rozpocznie się proces…
Epic Games po raz kolejny rozdaje darmową grę mobilną. Czasu na jej odebranie zostało już…
W obecnych czasach kupno laptopa z 16 GB RAM za 1500 złotych w polskiej okazji…
Używasz aktualnie Nothing Phone 3? To świetnie się składa, bo właśnie otrzymuje aktualizację z najnowszą…
Bez wątpienia Honor Magic 7 Pro to jeden z najlepszych smartfonów z przełomu 2024 i…
Jaki telefon do zdjęć kupić? Nasz ranking smartfonów z najlepszymi aparatami wskaże Ci najlepszy wybór…