Samsung Galaxy S27 Pro będzie oferował lepszy aparat od Ultrasa? / fot. Damian Kucharski
Długo oczekiwana seria Samsung Galaxy S27 pojawi się na początku 2027 roku. Nadchodząca generacja będzie dość mocno odświeżoną serią. Będzie się to tyczyć głównie designu — mówi się, że Samsung Galaxy S27 Ultra będzie wyglądał jak żaden inny Samsung i mimo że nie ma w nim nic oryginalnego, to jest całkiem dobrze.
Samsung Galaxy S27 Ultra ma reprezentować najwyższy wariant w serii. Możemy spodziewać się najlepszego procesora — Snapdragon 8 Elite Gen 6, największej baterii czy najlepszego zaplecza fotograficznego. Jednak S27 Ultra zyska również zupełnie inny wygląd.
Nowy Samsung Galaxy S27 Ultra będzie miał prostokątną wyspę, na której widnieje grupa aparatów. Tym samym względem urządzeń swojego stałego konkurenta — tego ze słonecznej Kalifornii — design pozostawia dość sporo do życzenia.
Nie chodzi o to, że jest zły. W obu przypadkach jest po prostu znośny. Problem polega na oryginalności i tym, że czołowi giganci z branży skłaniają się do jednej „uniwersalnej” formy, zamiast próbować stworzyć coś, co faktycznie zachęca i wyróżnia urządzenie.
Tym samym nowy Samsung Galaxy S27 Ultra nie jest zły ani dobry — jest po prostu nudny, a tym razem średni. Na szczęście funkcją, którą Samsung rozpropagował, jest ładowanie magnetyczne — nie jest to rewolucja, chociaż wraz z aktualną generacją i Pixelem pocieszający jest fakt, że nie tylko iPhone’y oferują taką funkcję.
Mimo że na tle konkurencji pojemność 5700 mAh może wydawać się żałośnie mała, to nie jest źle. Podobnie w przypadku mocy ładowania 60 W — nie są to rekordowe wartości, ale szczerze powiedziawszy, przeciętnemu Kowalskiemu, nawet bardziej wymagającemu, taka pojemność w zupełności wystarczy.
Jedną z cech, za które trzeba przyznać Samsungowi uznanie, jest jakość wyświetlaczy. W nowym S27 Ultra oczekuje się panelu o przekątnej 6,9 cala, wykonanego w technologii M16. Jest to nowoczesny ekran i, co ciekawe, pierwszym urządzeniem z takim panelem ma być iQOO 16
Kolejną kwestią jest aparat i tu oczekuje się jednostki głównej 200 MP z sensorem HP6. Natomiast teleobiektyw i ultraszerokokątny zaoferują 50 MP. W przypadku teleobiektywu możemy liczyć na 5-krotny zoom optyczny.
Ciekawy jest fakt zrezygnowania z dodatkowego teleobiektywu 10 MP oraz to, jakie będzie miało to przełożenie na cenę. Model S26 Ultra w tej chwili możemy kupić już za 4275 złotych.
Źródło: Sammyguru, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…