Kategorie: Akcesoria Baseus Słuchawki Testy

Zabrałem ładowarkę, powerbanki oraz słuchawki Baseus do Japonii. Jak się sprawdziły?

Zastanawiasz się nad tym, jaki powerbank, czy ładowarkę kupić, by stworzyć zestaw, który sprawdzi się także w podróży? Miałem okazję sprawdzić w takich warunkach parę sprzętów od Baseus z serii PicoGo – w tym ładowarkę o mocy 100 W, ultracienki powerbank 5000 mAh z Qi 2.2, czy jego większego brata z wbudowanym przewodem i pojemnością 10000 mAh. Jak wypadają cenowo i czy warto je kupić?

Miałem okazję podróżować niespełna 2 tygodnie po Japonii, w której to podróży towarzyszyły mi sprzęty zasilające marki Baseus z serii PicoGo. Prócz nich, miałem ze sobą dobrze mi już znane słuchawki otwarte tego producenta.

Jeżeli zastanawiacie się, jak tego typu akcesoria sprawdzają się nie tylko w zaciszu domu, ale też w podróżach, to zapraszam na moje wrażenia z ich użytkowania.

Zacznijmy jednak od ceny

To nieco ciężka sprawa, bowiem części z tych urządzeń zwyczajnie nie ma w naszych sklepach. Przykładowo – ładowarka Baseus PicoGo Pro AH22 jest wyprzedana także w sklepie producenta, a tam z kolei wyceniona była na 60 euro (~265 zł). Sytuacja z powerbankami wygląda następująco:

Produkty Baseus z rodziny Dark Cherry w sklepie producenta

Są jeszcze oczywiście słuchawki, które w sklepie producenta się wyprzedały, a sam wariant Dark Cherry był wyceniony na 150 euro, jednak można je kupić w kolorze czarnym. W takim wariancie ich cena to 349 złotych.

Nie są to tanie akcesoria (zwłaszcza w kontekście tych zasilających), ale każde z nich jest na swój sposób wyjątkowe. Szkoda tylko, że ich dostępność jest tak ograniczona, zwłaszcza w kontekście wyboru sklepu, w którym chcielibyśmy je nabyć.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Baseus, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę sprawdzanych urządzeń.

Ładowarka Baseus PicoGo Pro AH22 chyba nie ma wad

Przede wszystkim jej główną zaletą są jej rozmiary – 5,5 x 5 x 3 cm nie licząc kostki. Ta oczywiście – jak widać – jest składana, co jest kolejnym plusikiem dla omawianej ładowarki GaN.

Wyposażona jest w 3 porty USB-C, każdy z nich pojedynczo jest w stanie dać do 100 W mocy, chociaż oczywiście przy podłączeniu 2/3 urządzeń, moc każdego z portu spada. Jak mocno? To zależy, ale w konfiguracji 1+1 mamy dalej maksymalnie 100 W, natomiast przy 3 urządzeniach będzie to już 95 W.

Baseus PicoGo Pro AH22 w japońskim parku / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

I rzeczywiście, można bez problemu ładować laptopa, telefon, a także – w moim przypadku – akumulatory do aparatu jednocześnie. Może to być też laptop, smartfon i słuchawki oczywiście, czy powerbanki.

Sama „kostka” nie grzeje się nazbyt, nawet w przypadku maksymalnego obciążenia, a dodatkowy ekran jest… zwyczajnie ciekawostką. Oczywiście, pokazuje podawaną moc itd, jednak nadal trzeba o nim myśleć w ramach ciekawostki.

Ciężko powiedzieć, czy ta ładowarka ma jakieś wady – tak w przypadku podróży, jak i kontekście domowego użytku. 3 porty to jest już przyjemna ilość, pozwalająca zrobić „małą stację zasilania”.

Jedyną może być cena, bo zwyczajnie da się kupić kostkę o zbliżonych (bądź takich samych) parametrach. Żadna jednak nie będzie tak mała, nie posiada ekranu oraz składanego wtyku.

Powerbanki serii PicoGo nie są idealne, ale są niezawodne

Idziemy dalej, czyli do zasilania mobilnego, zaczynając od Baseus PicoGo Air AM71. Z jednej strony, to tylko 5000 mAh, z drugiej, to swego rodzaju „dodatkowa bateria” w przypadku mojego Pixela 11 Pro.

Znowu mamy też nastawienie na smukły wygląd i niską wagę, bo model ten mierzy 6,86 mm grubości oraz waży około 104 gramy. Nie jest to więc bardzo odczuwalne dociążenie naszego smartfona, czy pogrubienie, chociaż w moim przypadku przy wspomnianym telefonie od Google wsadzonym w etui, już nieco „grubawo” się robiło.

Powerbanki Baseus PicoGo AM52 i AM71 to przyjemni towarzysze podróży / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Mimo wszystko przyjemnie było mieć „zapasową baterię” przy sobie, która nie zajmowała praktycznie w ogóle miejsca w plecaku, czy nawet w kieszeni. Jakimś minusem było z pewnością nagrzewanie się powerbanka i telefonu, ale tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy podczas ładowania korzystało się ze smartfona.

Jeżeli odłożyło się go do kieszeni, to temperatury były zadziwiająco niskie. Do tego mamy tutaj tylko jeden port USB-C, ale to raczej powerbank stworzony z myślą o używaniu Qi 2.2 o mocy 22,5 W.

Co w takim razie z Baseus PicoGo AM52? Ten ma już 10000 mAh, jest grubszy (16 mm) i cięższy (198 gram). Ma też jednak wbudowany przewód, który działa również jak „smyczka”, port USB-C i możliwość przewodowego ładowania z mocą 45 W.

Jest to bardziej uniwersalny sytuacyjnie wybór, bo można korzystać zarówno z indukcji, jak i z przewodu bez dodatkowych akcesoriów.

Czy te powerbanki Baseusa mnie zawiodły w Japonii? Absolutnie nie / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Z moich odczuć mniej się nagrzewa i oczywiście, lepiej radzi sobie z szybkim doładowaniem smartfona. W razie potrzeby jest w stanie służyć jako ratunek dla laptopa, jednak w takiej konfiguracji z moim ThinkPadem X395 „zużył się” w mgnieniu oka.

Obydwa powerbanki nie są tanie, zwłaszcza ten mniejszy (co jest lekkim absurdem). Podobną propozycję – nie taką samą, bo grubszą – można znaleźć w kwocie 149 złotych. W przypadku większego z pobratymców, już jest „trudniej” o znalezienie czegoś, co oferowałoby bardzo podobne „osiągi” oraz funkcjonalności.

A co ze słuchawkami Baseus Inspire XC1?

Tutaj nie powiem Wam nic odkrywczego, czego nie zawarłem w mojej recenzji tego modelu. Moja opinia na ich temat nie uległa zmianie, a sam „nowy-stary” model różni się oczywiście głównie wyglądem od testowanego przeze mnie pierwotnie wariantu.

Baseus Inspire XC1 w Nara Park / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Słowem podsumowania, zdecydowanie akcesoria Baseusa, które miałem okazję zabrać ze sobą do Japonii, a także do Berlina nieco wcześniej, nie wymiękają. Nie miałem sytuacji, w której musiałbym na coś narzekać w ich kontekście, ale warto pamiętać, że na rynku istnieją alternatywy dla tego sprzętu.

No i jeszcze raz wspomnę – ciężko dostać te modele obecnie, czasem w ogóle nie są dostępne, a czasem znajdziecie je tylko w sklepie producenta, czy na Amazonie.

I to byłoby na tyle – do zobaczenia w kolejnych tekstach.

Cya!

Ceny w sklepach

Baseus Inspire XC1

od: 330 zł »

Baseus PicoGo AM52

od: 185 zł »

Paweł Łaz

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Oppo
  • Telefony

Jak tak będą wyglądać przyszłe flagowce, to nie widzę sensu kupować nowych. Dramat to mało powiedziane

OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…

11 października 2026
  • Promocje

7500 mAh, AMOLED 165 Hz i flagowa wydajność w cenie od 1685 zł. Serio potrzebujesz lepszego telefonu?

OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…

11 października 2026
  • Apple
  • Słuchawki
  • Testy
  • Wiadomość dnia

TEST | Apple AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem. Tylko dla kościoła Apple?

Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…

11 października 2026
  • Promocje

Xiaomi 17 Ultra z 16 GB RAM trafił na promocję! Flagowiec z aparatem 200 MP teraz taniej

Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…

11 października 2026
  • Promocje

W najlepszej cenie od premiery kupisz w promocji smartfon z zapierającym dech w piersiach aparatem

Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…

11 października 2026
  • Newsy
  • Telefony

Qualcomm ma poważny problem? Xiaomi stworzyło własny procesor i właśnie pokonało największych rywali

Najnowszy ranking AnTuTu przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie. Xiaomi 18 Fold pokonał najmocniejsze smartfony wyposażone w procesory…

11 października 2026