OnePlus 16 / fot. OnePlus na Weibo
Najlepszy Snapdragon z 5,3 mln punktów w AnTuTu, nawet 16 GB RAM, bateria 9000 mAh, aparat 200 MP i ekran 165 Hz. Tak wygląda specyfikacja OnePlus 16, który w moich oczach jest najmocniejszym kandydatem do tytułu najlepszego telefonu 2026 roku. Jednak przez decyzje zakupowe klientów z Europy, ciągle wybierających takie same Samsungi i iPhone’y, nie dostaniesz szansy na kupienie OnePlus 16 w Polsce.
Kiedy OnePlus 16 pojawi się w Polsce? Odpowiedź jest prosta – nigdy. Marka oficjalnie wycofała się z Europy, więc pojawienie się jej najlepszego telefonu na sklepowych półkach w naszej części świata jest już niemożliwe.
Czy coś tracimy? Odpowiedź znów jest oczywista – jasne, że tracimy. Po pierwsze, każda konkurencja jest dobra, a OnePlus swoimi telefonami wielokrotnie udowodnił, że może rywalizować z rynkowymi gigantami jak równy z równym. Po drugie, przedpremierowe informacje o OnePlus 16 zapowiadają prawdziwego potwora, najlepszy telefon w historii marki.
Już samo fotograficzne wyposażenie OnePlus 16 zapowiada, że nie będzie tu żadnych kompromisów, które pojawiły się w poprzedniku. Jednostka główna będzie miała aż 200 MP, dużą matrycę 1/1.4″ i jasną przysłonę f/1.6. Na tylnym panelu będzie mu towarzyszył peryskopowy teleobiektyw 50 MP z 3-krotnym zoomem optycznym i 6-krotnym bezstratnym oraz obiektyw ultraszerokokątny 50 MP o polu widzenia 116 stopni. 50 MP będzie też miała kamerka selfie i do tego własny autofocus.
Warto dodać, że OnePlus postawi na autorski system przetwarzania obrazu LUMO, mający wyciągać z 200-megapikselowego sensora absolutne maksimum w fotografii krajobrazowej i nocnej. Nie mówimy tu tylko o cyferkach wykręconych w marketingu – połączenie tak ogromnej matrycy z jasnym obiektywem ma zapewnić naturalne rozmycie tła bez konieczności sztucznego wspomagania trybem portretowym.
Wiemy też, że OnePlus 16 dostanie najnowszy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6, wspierany przez maksymalnie 16 GB RAM. W sieci pojawił się już wynik z AnTuTu i jest to rekordowe 5384433 punktów. To oznacza, że rok do roku wydajność flagowych telefonów podskoczy o co najmniej 20%.
By smartfon z tak mocnymi podzespołami mógł działać jak najdłużej, producent zastosuje baterię o pojemności 9000 mAh. Tymczasem najchętniej kupowany telefon z Androidem na świecie ma 5000 mAh, a najchętniej kupowany smartfon ogólnie 3692 mAh. Taka pojemność w smukłej obudowie flagowca brzmi niemal jak abstrakcja, ale tak mogą myśleć tylko osoby zamknięte ciągle w tym samym środowisku.
Nie będę tu nawet porównywał mocy ładowania, gdyż w tym zakresie OnePlus odskoczył tym dwóm firmom już lata temu i wiele wskazuje na to, że nigdy nie zostanie dogoniony, a już na pewno przegoniony.
Maniacy z Chin już zapoznają się z OnePlus 16. W Polsce możemy o nim tylko pomarzyć / fot. OnePlus na Weubo
OnePlus 16 dostanie też ekran 165 Hz i taka częstotliwość będzie działała w całym systemie, a nie tylko w wybranych grach. Co więcej, matryca będzie otoczona najwęższymi ramkami w historii marki – ich grubość ma wynosić poniżej 1 milimetra ze wszystkich czterech stron płaskiego ekranu.
Taki OnePlus 16 byłby mocnym kandydatem nie tylko do tytułu najlepszego flagowca 2026 roku, ale także na mój nowy telefon. Niestety, obejdę się smakiem. Wszyscy się obędziemy, bo przecież lepiej kupować ciągle te same smartfony od dwóch wiadomych producentów, prawda?
Miałem OnePlus 11 i OnePlus 13, na OnePlus 16 nie mam szans. Ty też nie / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Tak czy inaczej, jedno jest pewne – w Polsce OnePlus 16 nie kupisz. Czy dla najtwardszych maniaków pozostaje ściąganie go z Chin? Teoretycznie tak, ale i tu sprawa nie będzie prosta.
Po pierwsze, chińska wersja wyjdzie z fabryki bez fabrycznego języka polskiego i bez usług Google. Po drugie, kwestia braku obsługi niektórych europejskich pasm 4G/5G oraz niepewność w kwestii blokad regionalnych sprawiają, że import stanie się zabawą wyłącznie dla najbardziej zdeterminowanych entuzjastów.
Przez nasze decyzje zakupowe kolejny świetny flagowiec nie opuści rodzimego rynku producenta. Wątpię, by cieszył się z tego jakikolwiek ManiaK mobilnych technologii. Żadnej różnicy nie zauważy pewnie zwykły Kowalski, Müller, Martin, Smith czy Rossi, który po prostu da sobie wcisnąć znów ten sam telefon od tego samego producenta z logo Samsung lub Apple na obudowie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…
Najnowszy ranking AnTuTu przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie. Xiaomi 18 Fold pokonał najmocniejsze smartfony wyposażone w procesory…