POCO F8 Ultra vs POCO F9 Ultra / fot. Konrad Bartnik
POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra to dwa niesamowicie opłacalne telefony Xiaomi w Polsce, które obeceni kosztują całkiem podobne pieniądze. Uważam, że oba są warte zakupu, więc postanowiłem je porównwać. Z jednego korzystam praktycznie od jego premiery w listopadzie 2025, drugiego niedawno skończyłem testować. Którego z nich warto kupić i dlaczego? Zapraszam do recenzji porównawczej.
Spis treści
POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra to prawdopodobnie moje ulubione telefony ostatnich 12 miesięcy. Jeżeli chodzi o stosunek ceny do jakości, obecnie w Polsce nie ma ani jednego smartfona, który byłby w stanie z nimi konkurować. Który z nich jest lepszy? Odpowiedź wcale nie jest aż tak oczywista.
Przede wszystkim POCO F8 Ultra jest smartfonem tańszym. Nowe egzemplarze z 16 GB RAM można znaleźć nawet poniżej 2500 złotych. Do tego dochodzą jeszcze promocje na AliExpress, gdzie cena spada nawet do 2200 złotych. Z drugiej strony na papierze wygrywa POCO F9 Ultra. Jego z kolei kupisz za 2999 złotych w wersji z 16 GB RAM. Czy warto dopłacić?
Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w naszej recenzji porównawczej.
| POCO F8 Ultra | POCO F9 Ultra | |
| Ekran | 6,9 cala, AMOLED, 1.5K, 120 Hz, płaskie wykończenie | 6,9 cala, AMOLED, 1.5K, 185 Hz, płaskie wykończenie |
| Procesor | Snapdragon 8 Elite Gen 5 | |
| Pamięć RAM | 12 lub 16 GB | |
| Pamięć na dane | 256 lub 512 GB | 256, 512 GB lub 1 TB |
| Bateria | 6500 mAh | 8050 mAh |
| Ładowanie | 100 W (przewodowe) | 100 W (przewodowe), 50 W (bezprzewodowe), 27 W (bezprzewodowe zwrotne), 22.5 W (zwrotne po kablu) |
| Aparat | Jednostka główna 50 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP + 5-krotny teleobiektyw 50 MPz OIS | Jednostka główna 200 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP + 5-krotny teleobiektyw 50 MPz OIS |
| Dodatkowe | Metalowa ramka, ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, mocne głośniki stereo BOSE, flagowa haptyka | |
| Waga | 217 g | 235 g |
| Cena | Od 2500 złotych | Od 2799 złotych |
Jak przystało na ten fragment mojej recenzji, zawsze piszę coś na temat zawartości pudełek. W tym przypadku jest identycznie, telefony różnią się tylko wyglądem etui. Sam fakt, że dedykowany case jest dodawany w gratisie, zasługuje na pochwałę.
Szkoda tylko, że nie ma tu 120 W ładowarki. Szczerze polecam jej zakup, bo kosztuje raptem 58 złotych, a zdecydowanie skraca czas potrzebny do naładowania wielkich baterii.
Teoretycznie POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra to bardzo różne designy, ale w praktyce największą różnicą jest zmiana materiału. Starszy model wyróżnia się na tle każdego telefonu na rynku, a to ze względu na bardzo przyjemne w dotyku, jeansowe wykończenie. Ma ono dodatkową zaletę – smartfona mimo pokaźnych rozmiarów można spokojnie używać bez etui jedną dłonią bez obawy, że wyślizgnie się z dłoni.
Tego samego na temat POCO F9 Ultra napisać już nie mogę. Po pierwsze – to naprawdę ciężki sprzęt. Jest co prawda bardzo dobrze wyważony, ale mimo tego wagę 235 g czuć w dłoni. Do tego wspomniane tworzywo na wzór jeansu zamieniono na plastikową, śliską i matową powierzchnię. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś o mniejszych dłoniach używał tego modelu bez etui. Dobrze, że takie jest w pudełku.
Jeżeli chodz o front, to nie zmieniło się nic. Nadal mamy tu niezaburzone w żaden sposób połacie 6,9-calowego ekranu. Otaczającego go ramki nie zmieniły się ani trochę, ale niekoniecznie jest zarzut. Ich grubość absolutnie nie odstaje od tego, co oferuje Apple czy Samsung. Nieźle, jak na telefony za pół ich ceny.
Na tym etapie trzeba napisać coś na temat głośników, bo przecież POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra to ewenementy z układem 2.1 i subwooferem. Nowy grill chroniący głośnik sugeruje, że jakość zdjęciu w nowej wersji jest jeszcze lepsza. Dementuję to – jest taka sama. Sprawdziłem nawet model głośnika, jest dokładnie taki sam. Co nie zmienia faktu, że oba te smartfony to nadal najlepsze audio na rynku. I kropka.
Na koniec tej sekcji coś na temat wibracji. Na obu telefonach napisałem setki wiadomości, a HyperOS na tym etapie znam już jak własną kieszeń. Już od dawna forsuje tezę, że Xiaomi swoją haptyką wyprzedziło wszystkich z Apple włącznie. POCO F9 Ultra jest tego najlepszym przykładem, a jego wibracje postawiłbym nawet ponad F8 Ultra, a to ze względu na większą masę. Po prostu mocniej i przyjemniej je czuć.
Na froncie POCO F8 Ultra oraz POCO F9 Ultra są bardzo podobne ekrany. Oba mają przekątną 6,9 cala, w automacie osiągają mniej więcej taką samą jasność i niestety żaden nie jest wykonany w technologii LTPO. Tak naprawdę to chyba jedyny „zarzut”, jaki można postawić w stronę obu urządzeń.
Różnica polega na tym, że F8 Ultra ma panel odświeżany w 120 Hz. POCO F9 Ultra odpowiada matrycą 185 Hz i dedykowanym czipem do zarządzania tym panelem. Efekt jest taki, że w wybranych grach jest w stanie interpolować FPSy powyżej teoretycznej granicy danego tytułu. Faktycznie widziałem przypadku, w których odświeżanie wykręcało powyżej 150 Hz. W F8 UItra nie ma to miejsca.
Oba modele są wyposażone w ultradźwiękowe czytniki linii papilarnych. W obu przypadkach są też odpowiednio umiejscowione, bo około 3 centymetrów powyżej dolnej krawędzi. W praktyce oznacza to naturalne umieszczenie kciuka po wyjęciu smartfona z kieszeni, który sam wpada w skaner. Przy tak dużych wymiarach i sporej wadze ma to niemałe znaczenie dla ergonomii.
Na początek nieco na temat samych ogniw. POCO F8 Ultra wyposażono w ogniwo 6500 mAh i to bardzo dużo jak na flagowca. POCO F9 Ultra wywindował jednak poprzeczkę w kosmos – 8050 mAh to o kolejne 24% więcej. Jak można było się spodziewać, oba smartfony są niemożliwe do rozładowania w jeden dzień, ale to nowszy telefon wygrywa. Podczas testów ładowałem go co dwa dni przy około 12 godzinach SoT.
Jeżeli chodzi o ładowanie, to również jest bardzo podobnie, czyli szybko. Większe ogniwo ładuje się dłużej, ale nadal jest to tylko 55 minut. POCO F8 Ultra jest szybszy, bo wystarczy mu tylko 40 minut. Oba modele można ładować bezprzewodowo, ale przy takiej szybkości po kablu nie widzę w tym sensu.
Każdy POCO słynie w ponadprzeciętnej wydajności w swojej klasie cenowej, ale tutaj mamy do czynienia z ewenementami. F8 Ultra i F9 Ultra to najtańsze telefony z Snapdragonem 8 Elite Gen 5 na rynku. Mimo szalejącego na rynku pamięci kryzysu mają też wersje z 16 GB RAM (które zdecydowanie polecam – dławienie ich możliwości przez 12 GB RAM to zbrodnia) oraz przestrzeń na dane w standardzie UFS 4.1.
W codziennym użytkowaniu nie ma momentu, w którym widać jakiekolwiek spowolnienia animacji, a HyperOS 4 powinien tylko poprawić sytuację. Pochwalę również kulturę pracy – żadnego z nich nie da się zagotować (czyli sprawić, że telefon wyświetli powiadomienie o zbyt wysokiej temperaturze i konieczności schłodzenia). Nawet podczas kilkugodzinnych sesji grania do czegoś takiego nie ma prawa dojść.
Choć na papierze wydajność POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra jest taka sama, to jednak nowy model pozostaje chłodniejszy i jest w stanie dłużej utrzymać wydajność procesora. Dzieje się tak dlatego, że układ chłodzenia jest fizycznie większy. Jeżeli granie stawiasz na pierwszym miejscu, to warto postawić na nowy model.
Na tym etapie warto porównać zaplecze fotograficzne obu modeli. Na papierze wygląda to następująco:
| POCO F8 Ultra | POCO F9 Ultra | |
| Aparat główny | OmniVision Light Fusion 950 50 MP, f/1,67, OIS | Samsung Isocell HP5 200 MP, f/1.,68, OIS |
| Teleobiektyw | Samsung JN5 50 MP, f/3,0, OIS | |
| Szeroki kąt | OmniVision OV50M40 50 MP, f/2,4 | |
| Selfie | OmniVision OV32D 32 MP | |
Tak naprawdę jedyną różnicą jest więc wielkość samej matrycy głównej. Co prawda Light Fusion 950 ma 50 MP, a HP5 200 MP, ale to starszy model ma fizycznie większy sensor (1/1,31 w F8 Ultra vs 1/1,56 w F9 Ultra). Efektem powinny być słabsze, mniej bogate w detale zdjęcia w słabym świetle. Fotografie wykonywane pozostałymi obiektywami powinny być z grubsza takie same. A jak jest w praktyce?
Moim zdaniem za nia POCO F8 Ultra i POCO F9 Ultra robią takie same zdjęcia, czyli bardzo dobre. To samo mogę napisać o portretach, zdjęciach z dużym zoomem (no, może przy 10-krotnym powiększeniu przy dobrym świetle nieco lepszy jest F9 Ultra, a to ze względu na rozdzielczość) oraz szerokim kącie. Różnice pojawiają się dopiero po zmroku.
Uwaga, pierwsze zdjęcie porównawcze jest z głównego obiektywu. W galerii poniżej znajdziesz (w kolejności) szeroki kąt, powiększenie 2x, 5x i 10 x. Po lewej mamy starszego POCO F8 Ultra. Po prawej POCO F9 Ultra. Analogicznie w galerii pierwsze zdjęcie to POCO F8 Ultra, a po nim POCO F9 Ultra.
Fotki robione przez POCO F9 Ultra w nocy mają mniej detali, łatwiej zrobić rozmazane zdjęcie, jest też nieco ciemniej. Moim zdaniem paradoksalnie to starszy model robi lepsze zdjęcia POCO F9 Ultra (kolejność analogiczna jak przy zdjęciach w dzień – najpierw POCO F8 Ultra, później POCO F9 Ultra).
Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta – każdego. Przypomnę, że POCO F8 Ultra w wersji z 16 GB RAM kosztuje 2500 złotych, podczas gdy za nowego POCO F9 Ultra trzeba zapłacić 2999 złotych. Problemem starszego modelu jest coraz słabsza dostępność. Można go rozwiązać na kilka sposobów – albo przez chińskie sklepy (na AliExpress spokojnie ustrzelisz promocje za mniej więcej 2200 złotych) lub przez egzemplarze z drugiej ręki.
POCO F8 Ultra ma też nieco lepszy aparat oraz zdecydowanie atrakcyjniejszy design. Poza tym pozostaje nieco lżejszy, a dzięki jeansowemu wykończeniu jest też bardziej ergonomiczny. To i możliwość zaoszczędzenia 800 złotych stanowią główne powody do zakupu.
POCO F9 Ultra jest natomiast lepszym wyborem dla osób zwracających uwagę na możliwości gamingowe (w tym lepsze chłodzenie), jeszcze dłuższy czas pracy oraz… niesamowite podobieństwo do iPhone’a 18 Pro Max.
Którego sam bym wybrał? Zdecydowanie POCO F9 Ultra. Nie podoba mi się jego design, ale doceniam to, jaki komfort pracy bez ładowania oferuje. To jedyny flagowiec na rynku, którego jestem w stanie używać przez dwa dni bez przerwy. Moim zdaniem jest wart każdej wydanej złotówki.
Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…