Kategorie: Samsung Telefony Testy

Składany Samsung Galaxy Z Flip8. Warto postawić na klapkę? (TEST)

Samsung Galaxy Z Flip8 nie zmienia zasad działania klapki, ale wyraźnie poprawia to, co czuć w dłoni i kieszeni. Jest lżejszy, smuklejszy, szybki i bardzo wygodny po złożeniu. Sprawdziłem, czy nowość Samsunga oferuje coś więcej niż odświeżony wygląd i nowszy układ SoC.

Nowy Samsung Galaxy Z Flip8 nie przynosi większego ekranu, nowych aparatów ani pojemniejszego akumulatora. Zmieniły się za to masa, grubość, zawias, układ SoC i sposób obsługi FlexWindow. To nie brzmi spektakularnie, dopóki nie zacznie się z tego telefonu korzystać.

Testowałem wersję miętową, dostępną w oficjalnym sklepie Samsunga. Ten kolor dobrze pasuje do niewielkiej klapki. Jest świeży, ale nie krzykliwy, a przy tym skutecznie odróżnia telefon od wielu grafitowych i czarnych modeli.

W oficjalnej dystrybucji Samsung Galaxy Z Flip8 kosztuje 5699 zł w wersji 12/256 GB oraz 6549 zł w wariancie 12/512 GB.

Najważniejsze pytanie dotyczy jednak nie samego wyglądu, lecz sensu zakupu. Poprzednik nadal jest nowoczesny, a konkurencyjne klapki mają większe akumulatory i szybsze ładowanie.

Po testach wiem już, gdzie Flip8 naprawdę poszedł do przodu, a gdzie Samsung zatrzymał się o generację za długo.

Specyfikacja Samsung Galaxy Z Flip8

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

  • Ekran główny: 6,9 cala, Dynamic AMOLED 2X, 1080 x 2520 pikseli, od 1 do 120 Hz
  • Ekran zewnętrzny: 4,1 cala, Super AMOLED, 948 x 1048 pikseli, 60 lub 120 Hz
  • Układ SoC: Samsung Exynos 2600, 2 nm
  • Pamięć RAM: 12 GB
  • Pamięć na dane: 256 GB lub 512 GB
  • Aparat główny: 50 MP, f/1.8, OIS, Dual Pixel AF
  • Aparat ultraszerokokątny: 12 MP, f/2.2, pole widzenia 123 stopnie
  • Aparat przedni: 10 MP, f/2.2
  • Akumulator: 4300 mAh, ładowanie przewodowe 25 W, ładowanie bezprzewodowe 15 W, Wireless PowerShare
  • Łączność: 5G, LTE, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4, NFC, GPS, nanoSIM i eSIM
  • Zabezpieczenia: boczny czytnik linii papilarnych, rozpoznawanie twarzy
  • Odporność: IP48, szkło Gorilla Glass Victus 2, ramka Armor Aluminum
  • Wymiary po rozłożeniu: 166,9 x 75,4 x 6,1 mm
  • Wymiary po złożeniu: 85,7 x 75,4 x 13,1 mm
  • Masa: 180 g
  • System: Android 17 z One UI 9

Samsung Galaxy Z Flip8 jest lekki i poręczny

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Osiem gramów mniej i 0,6 mm różnicy po złożeniu mogą wyglądać jak kosmetyka. W dłoni są odczuwalne. Flip8 waży 180 g, więc nie ciąży w kieszeni, a po otwarciu przypomina smukły, zwykły smartfon. Po zamknięciu tworzy mały kwadrat, który łatwo wsunąć do kieszeni spodni albo niewielkiej torby.

To właśnie poręczność pozostaje najważniejszym argumentem za klapką.

Miętowy wariant ma jasny, delikatnie chłodny odcień. Nie zbiera odcisków tak chętnie, jak błyszczące, ciemne obudowy, a pierścienie aparatów dobrze kontrastują z tylną częścią telefonu.

Ramka jest płaska, lecz jej krawędzie nie wbijają się w dłoń. Przyciski umieszczono na prawej stronie. Czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania działa szybko i jest wygodniejszy od sensora pod elastycznym ekranem.


Nowy Armor FlexHinge stawia równy opór w całym zakresie. Mogłem ustawić telefon pod niemal dowolnym kątem podczas rozmowy wideo, fotografowania albo oglądania filmu. Jedną dłonią otwierałem go rzadko, bo wymaga to podważenia obu połówek. Pomagają ścięte wewnętrzne krawędzie, dzięki którym łatwiej wsunąć między nie palec.

Po kilku dniach przestałem zwracać uwagę na szczelinę między połówkami, bo po zamknięciu są ułożone równo i nic nie trzeszczy. Klasa IP48 chroni przed wodą i większymi drobinami, ale nadal nie daje takiego spokoju jak IP68 w klasycznym flagowcu. Piasek pozostaje wrogiem zawiasu oraz miękkiej warstwy nad ekranem.

FlexWindow pozwala rzadziej otwierać telefon

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Zewnętrzny ekran ma 4,1 cala, rozdzielczość 948 x 1048 pikseli i odświeżanie do 120 Hz. Otacza aparaty, więc wykorzystuje niemal całą górną połowę obudowy. Jest jasny, płynny i wystarczająco duży, żebym nie traktował go wyłącznie jako rozbudowanego zegarka.

One UI 9 przynosi na FlexWindow panel powiadomień, szybkie ustawienia, listę ostatnich programów i szufladę aplikacji. Mogłem odpisać na wiadomość, zmienić utwór, uruchomić nawigację, sprawdzić kalendarz albo zapłacić bez rozkładania telefonu.

Nie każdy program jest równie wygodny na prawie kwadratowym panelu. Dłuższy tekst, arkusz czy rozbudowana strona internetowa szybko przypominają, że to ekran pomocniczy.

Widżety można łączyć i dopasować do własnego układu. Najczęściej używałem pogody, kalendarza, odtwarzacza, timera i podglądu aktywności. Now Brief zbiera plan dnia, pogodę, wydarzenia i inne podpowiedzi w jednym miejscu. Na małym ekranie taka forma ma więcej sensu niż na dużym panelu, ponieważ podsumowanie można przejrzeć w kilka sekund.

Najlepsze zastosowanie FlexWindow nadal wiąże się z aparatem. Podgląd jest duży i czytelny, a zdjęcia wykonuje się główną matrycą 50 MP. Selfie z Flip8 są dzięki temu lepsze od zdjęć z większości przednich aparatów. Ekran może również pokazać fotografowanej osobie kadr, co ułatwia zdjęcia grupowe.

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Po otwarciu dostaję 6,9-calowy panel Dynamic AMOLED 2X o proporcjach 21:9. Jest wąski i wysoki, dlatego wygodnie trzyma się go jedną dłonią. Filmy kinowe dobrze wypełniają powierzchnię, natomiast materiały 16:9 mają czarne pasy po bokach. Podczas pisania klawiatura pozostaje nieco węższa niż w szerokich flagowcach, lecz szybko się do tego przyzwyczaiłem.

Obraz ma nasycone kolory, bardzo dobrą czerń i płynne odświeżanie od 1 do 120 Hz. W pełnym słońcu treść pozostaje czytelna. Automatyczna jasność reaguje szybko, a tryb Always On Display nie zużywa dużo energii. Folia ochronna jest fabrycznie założona i nie należy jej zdejmować samodzielnie.

Największą zmianę czuć pod palcem. Zagłębienie w miejscu zgięcia nie zniknęło, ale jest płytsze i łagodniejsze niż wcześniej. Widzę je głównie pod kątem, przy ciemnym tle i świetle padającym z boku. Podczas przewijania palec nie wpada już w wyraźny rowek.

Nadal trzeba pamiętać, że elastyczny panel jest delikatniejszy od klasycznego szkła. Mocne naciśnięcie paznokciem może zostawić ślad, a wymiana takiego ekranu jest droga.

Samsung poprawił konstrukcję, ale fizyki składanych wyświetlaczy jeszcze nie pokonał.

Exynos 2600 daje flagową szybkość

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Polski Galaxy Z Flip8 pracuje na układzie Exynos 2600 wykonanym w procesie 2 nm. Towarzyszy mu 12 GB pamięci RAM oraz 256 albo 512 GB pamięci na dane.

Nie ma gniazda microSD, więc wybór pojemności przy zakupie ma znaczenie.

Telefon działa bardzo szybko. Aplikacje uruchamiają się bez opóźnień, przełączanie między nimi jest płynne, a animacje One UI 9 trzymają stabilne tempo. Obróbka zdjęć i generatywne funkcje Galaxy AI również nie zmuszają do długiego czekania. Exynos 2600 nie jest słabym punktem tego modelu.

Smukła obudowa ogranicza jednak chłodzenie. Po dwudziestu minutach wymagającej gry górna część telefonu stawała się wyraźnie ciepła, a wydajność delikatnie spadała. Nie przeszkadzało mi to w krótszych sesjach, ale Flip8 nie jest najlepszym narzędziem do wielogodzinnego grania.

W codziennych zadaniach obudowa nagrzewała się głównie podczas korzystania z aparatu, szybkiego ładowania oraz nawigacji przy wysokiej temperaturze otoczenia.

Głośniki stereo grają czysto i wystarczająco donośnie do filmu albo podcastu. Bas jest płytszy niż w dużych flagowcach, a po zasłonięciu dolnego głośnika wyraźnie słychać przewagę jednego kanału. Jakość rozmów jest bardzo dobra. 5G, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4, NFC i GPS działały u mnie stabilnie.

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Android 17 z One UI 9 jest rozbudowany, ale czytelny. Samsung dobrze wykorzystuje dwa ekrany oraz możliwość ustawienia telefonu pod kątem. W trybie Flex część aplikacji dzieli interfejs między obie połowy. Na górze może znajdować się film albo obraz z aparatu, a na dole sterowanie, touchpad lub dodatkowe opcje.

Najczęściej korzystałem z tej formy podczas zdjęć i rozmów wideo. Telefon sam staje się statywem, więc nie trzeba go o nic opierać. W aparacie przydaje się gest dłoni uruchamiający migawkę, automatyczne dopasowanie kadru oraz suwak przybliżenia obsługiwany przy złożonej obudowie.

Galaxy AI potrafi usuwać i przesuwać obiekty, uzupełniać tło, poprawiać kompozycję oraz wykonywać edycję opisaną tekstem. Gemini można uruchomić z boku także przy zamkniętym telefonie.

Część narzędzi jest użyteczna kilka razy dziennie, inne pozostają dodatkiem na konkretną okazję. Doceniam, że nie trzeba przekopywać się przez osobną aplikację, aby dotrzeć do najważniejszych funkcji.

Samsung obiecuje siedem generacji Androida i siedem lat poprawek bezpieczeństwa. Taki okres wsparcia ma szczególną wartość w drogim składanym modelu. Mam większą pewność, że oprogramowanie nie zestarzeje się szybciej niż sama konstrukcja.

Akumulator wystarcza na dzień, ładowanie rozczarowuje

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Pojemność 4300 mAh nie zmieniła się względem poprzednika. Sprawniejszy procesor pomaga, ale nie zmienia Flip8 w długodystansowca. W moim typowym dniu, z komunikatorami, aparatem, muzyką, kilkudziesięcioma minutami map i mieszaną łącznością LTE oraz Wi-Fi, wieczorem zostawało od 15 do 25 procent energii.

Przy spokojniejszym używaniu telefon potrafił wejść w drugi dzień. Gry, dużo nagrywania i dłuższa nawigacja potrafią rozładować go przed wieczorem. Korzystanie z FlexWindow pomaga oszczędzać energię, ponieważ wiele krótkich czynności wykonuje się bez uruchamiania dużego panelu.

Ładowanie przewodowe zatrzymało się na 25 W. Po trzydziestu minutach akumulator odzyskuje około połowy pojemności, a pełny cykl trwa ponad godzinę. W telefonie za 5699 zł to za mało. Konkurencyjne klapki ładują się znacznie szybciej i pozwalają uzupełnić energię podczas krótkiego wyjścia z domu.

Jest ładowanie bezprzewodowe 15 W oraz Wireless PowerShare do zasilania słuchawek lub zegarka. Te dodatki są wygodne, ale nie rozwiązują problemu wolnego ładowania przewodowego.

Akumulator jest wystarczający, natomiast tak wolne ładowanie trudno obronić w tej cenie.

Aparaty są dobre, lecz teleobiektywu nadal brakuje

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Zestaw fotograficzny tworzą główny aparat 50 MP z optyczną stabilizacją, moduł ultraszerokokątny 12 MP i przednia kamera 10 MP. Sprzętowo wygląda to znajomo, więc poprawa opiera się głównie na przetwarzaniu obrazu przez Exynosa 2600 oraz ProVisual Engine.

Główny aparat robi szczegółowe zdjęcia z szerokim zakresem tonalnym. Kolory są żywe, lecz nieprzesadnie podbite, a automatyczny HDR dobrze chroni jasne niebo.

Twarze mają naturalny odcień skóry, a tryb portretowy poprawnie oddziela włosy i ubranie od tła. W pochmurny dzień zdarza mu się za mocno rozjaśnić cienie, ale rezultat nadal dobrze wygląda bez edycji.

Dwukrotne przybliżenie wykorzystuje fragment matrycy 50 MP. W dzień daje ostre zdjęcia i z powodzeniem zastępuje krótki zoom. Po zmroku szczegółów szybko ubywa. Brak prawdziwego teleobiektywu odczuwałem podczas fotografowania architektury i wszędzie tam, gdzie nie mogłem podejść bliżej.


Ultraszeroki kąt przydaje się w ciasnym wnętrzu i przy krajobrazie. Zachowuje podobną kolorystykę do głównego aparatu, ale ma mniej detali oraz słabsze krawędzie kadru. Nocą najlepiej trzymać się głównej matrycy, która skuteczniej ogranicza szum i zachowuje więcej szczegółów.

Wideo jest stabilne, ostre i ma dobry dźwięk. Tryb dużej stabilności z blokadą poziomu pomaga podczas marszu, a półotwarta obudowa poprawia chwyt. Największą przewagą nie jest jednak sama jakość nagrania. Jest nią swoboda ustawienia telefonu oraz duży podgląd na zewnętrznym ekranie.

Przedniego aparatu używałem głównie do rozmów. Do selfie wybierałem główną matrycę i FlexWindow. Różnica w szczegółach, dynamice oraz jakości po zmroku jest wyraźna. To jedna z funkcji, które naprawdę uzasadniają składany format.

Czy warto kupić Samsung Galaxy Z Flip8?

Samsung Galaxy Z Flip8 / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl

Galaxy Z Flip8 jest najlepszą klapką Samsunga, ale właścicielowi Flip7 nie daje wielu powodów do wymiany.

Jest cieńszy, lżejszy, wygodniej się otwiera i lepiej wykorzystuje FlexWindow. Procesor jest szybszy, fałda łagodniejsza, a miętowy wariant wygląda świetnie. Aparaty, akumulator i ładowanie pozostały jednak zbyt blisko poprzednika.

Za 5699 zł oczekiwałem jednak teleobiektywu albo przynajmniej szybszego ładowania. Największymi ograniczeniami są 25 W, brak optycznego zoomu oraz odporność IP48. Tradycyjny flagowiec w tej cenie będzie lepszym aparatem, wytrzyma dłużej i zniesie trudniejsze warunki.

Flip8 nie próbuje być klasycznym smartfonem. Kupuje się go dla małej obudowy po złożeniu, dużego FlexWindow, selfie z głównego aparatu i trybu Flex. W tych zastosowaniach jest wygodny, dopracowany i zwyczajnie przyjemny.

Jeśli szukasz pierwszej klapki i akceptujesz jej ograniczenia, Samsung Galaxy Z Flip8 będzie bardzo dobrym zakupem. Posiadacze Flip6 odczują duży skok, a użytkownicy Flip7 mogą spokojnie poczekać.

Ocena końcowa testu [1-10]: 9.2

  • Aparat8,0
  • Bateria8,3
  • Ekran9,9
  • Jakość10,0
  • Wydajność w grach9,8
ZALETY
  • Smukła i lekka konstrukcja;
  • Duży oraz użyteczny ekran FlexWindow;
  • Świetny główny ekran AMOLED;
  • Szybkie działanie Exynosa 2600;
  • Bardzo dobre selfie z głównego aparatu;
  • Wygodny tryb Flex;
  • Długi okres aktualizacji.
WADY
  • Wolne ładowanie 25 W;
  • Brak teleobiektywu;
  • Niewielkie zmiany względem Flip7;
  • Odporność tylko IP48;
  • Wysoka cena.

Szukasz innego telefonu?

Jeśli szukasz dobrego smartfona, warto zacząć od lektury naszego TOP-10 najlepszych telefonów.

Jeśli natomiast potrzebujesz składaka, mamy dedykowane zestawienie najlepszych składanych smartfonów.

Warto też zerknąć na inne wpisy w sekcji smartfonów polecanych przez GSMmaniak.pl.

Ceny Samsung Galaxy Z Flip8


Paweł Gajkowski

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Samsung
  • Telefony

Samsung Galaxy S26 Ultra kontra Xiaomi 18 Pro Max — w praktyce wyniki wykrzywiają czasoprzestrzeń

Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…

11 października 2026
  • Newsy
  • Oppo
  • Telefony

Jak tak będą wyglądać przyszłe flagowce, to nie widzę sensu kupować nowych. Dramat to mało powiedziane

OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…

11 października 2026
  • Promocje

7500 mAh, AMOLED 165 Hz i flagowa wydajność w cenie od 1685 zł. Serio potrzebujesz lepszego telefonu?

OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…

11 października 2026
  • Apple
  • Słuchawki
  • Testy
  • Wiadomość dnia

TEST | Apple AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem. Tylko dla kościoła Apple?

Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…

11 października 2026
  • Promocje

Xiaomi 17 Ultra z 16 GB RAM trafił na promocję! Flagowiec z aparatem 200 MP teraz taniej

Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…

11 października 2026
  • Promocje

W najlepszej cenie od premiery kupisz w promocji smartfon z zapierającym dech w piersiach aparatem

Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…

11 października 2026