HUAWEI Watch GT 7 Pro zachowuje tytan, szafirowe szkło i ekran 3000 nitów, a największe zmiany skupia na pasku EasyCross, dłuższej pracy GPS oraz sporcie. Sprawdzam, czy świetny czas działania, wygoda noszenia i nowe narzędzia outdoorowe uzasadniają cenę 1699 zł oraz zmianę generacji.
Spis treści
Watch GT 6 Pro ustawił poprzeczkę wysoko. Łączył bardzo długi czas pracy z tytanową kopertą, dokładnym GPS-em i ekranem, który nie bał się ostrego słońca. Następca nie próbuje burzyć tej konstrukcji. Wymiary, rozdzielczość, jasność panelu oraz podstawowe scenariusze działania na jednym ładowaniu pozostały bez zmian.
HUAWEI Watch GT 7 Pro kosztuje 1699 zł. Od 2 września do 18 października 2026 roku cena premierowa wynosi 1499 zł. Testowałem wersję z jasnym, żółtym paskiem z fluoroelastomeru. Najmocniej zapamiętałem właśnie jego wygodę oraz swobodę, jaką daje akumulator. Czy te dwie cechy, dłuższa praca GPS i nowe narzędzia sportowe wystarczą, aby obronić wyższą cenę?
HUAWEI WATCH GT 7 Pro zadebiutował w Polsce razem z HUAWEI WATCH GT 7. Polskie ceny wszystkich nowości znajdziesz w poniższym artykule:
Najbardziej opłacalne smartwatche już w Polsce. Takimi możliwościami i cenami podbiją rynek
Specyfikacja HUAWEI Watch GT 7 Pro
- Wymiary i masa: 45,6 x 45,6 x 11,25 mm, około 55,5 g bez paska
- Ekran: 1,47 cala, AMOLED, 466 x 466 pikseli, 317 PPI, jasność szczytowa 3000 nitów, Always On Display, szkło szafirowe
- Materiały: tytanowy korpus, pierścień i spód z ceramiki nanokrystalicznej
- Pasek: fluoroelastomerowy HUAWEI EasyCross z systemem chowania wolnego końca
- System: HarmonyOS 6.1
- Zgodność: Android 9.0 lub nowszy, iOS 13.0 lub nowszy
- Akumulator: do 21 dni przy lekkim użytkowaniu
- Łączność: Bluetooth 6.0, NFC
- Lokalizacja: dwuzakresowy GPS L1 i L5, GLONASS, BeiDou, Galileo, QZSS, NavIC
- Czujniki: akcelerometr, żyroskop, magnetometr, czujnik światła, optyczny pomiar tętna, barometr, termometr, EKG, głębokościomierz
- Zdrowie: tętno, SpO2, temperatura skóry, HRV, stres i emocje, EKG, analiza snu, gotowość organizmu
- Sport: ponad 110 trybów, bieganie, bieg terenowy, kolarstwo, narciarstwo, golf, pływanie i nurkowanie swobodne
- Odporność: 5 ATM, IP69, EN13319, nurkowanie swobodne do 40 metrów
- Audio: głośnik i mikrofon, rozmowy przez Bluetooth
Pasek EasyCross poprawia wygodę bardziej niż nowa koperta
Konstrukcja ma 45,6 mm średnicy i tylko jeden rozmiar. Na szczupłym nadgarstku będzie dominować, czego nie zmieni masa 55,5 g bez paska. Sam korpus jest o 0,8 g cięższy od poprzednika, a wymiary pozostały identyczne. Nie ma więc mowy o smuklejszej obudowie ani odczuwalnym odchudzeniu zegarka.
Tytanowy korpus, nanokrystaliczna ceramika i szkło szafirowe nadal tworzą bardzo mocny zestaw. Ochronę uzupełniają twarda powłoka metalu, zabezpieczenie kluczowych części, 5 ATM oraz IP69. Obrotowa koronka i dolny przycisk zostały osadzone po prawej stronie. Wielobarwny, pionowo opisany pierścień nadaje kopercie sportowy charakter, nie odbierając jej jakości typowej dla droższego zegarka.
Najlepszą zmianą konstrukcyjną jest pasek EasyCross. Fluoroelastomer ma przyjemną, miękką powierzchnię i nie daje gumowego, lepkiego odczucia. Nadmiar paska przechodzi przez otwór i chowa się pod spodem, więc nie potrzebuje osobnej szlufki. Nic nie odstaje i nie przesuwa się po zewnętrznej stronie nadgarstka. To drobiazg, który doceniłem bardziej niż kolejne przestawienie linii na pierścieniu.
Mechanizm EasyCross pozwala wypiąć każdą część paska przyciskiem od spodu. Zmiana trwa chwilę, a mocowanie pozostaje zespolone z kształtem koperty. Oznacza to mniej swobody niż klasyczne teleskopy 22 mm. Wygoda seryjnego paska skutecznie łagodzi tę wadę.
Świetny ekran i długi czas pracy na baterii
Panel AMOLED ma 1,47 cala, rozdzielczość 466 x 466 pikseli i jasność szczytową 3000 nitów. Parametry nie wzrosły, bo poprzednia generacja już zapewniała bardzo dobrą czytelność na zewnątrz. Szafirowa tafla chroni ekran lepiej niż zwykłe szkło mineralne, co przy cenie 1699 zł ma większe znaczenie niż kolejny rekord luminancji.
Interfejs, mapy i dane treningowe mieszczą się bez ścisku. Okrągły panel dobrze współgra z obrotową koronką, a czarne tło AMOLED-u ukrywa granicę pomiędzy wyświetlaczem i ramką. Ekran pozostaje jedną z najmocniejszych cech tego modelu, nawet bez poprawy względem poprzednika.
Always On Display skraca deklarowany czas pracy do siedmiu dni. Nadal jest to wynik, przy którym stałe wyświetlanie tarczy można traktować jako normalną funkcję, a nie luksus wymagający codziennego ładowania.
Najmocniej doceniłem akumulator. Watch GT 7 Pro nie wymusza codziennego planowania ładowania, więc monitorowanie snu i całodobowe zbieranie danych nie walczą o miejsce z porannym doładowaniem. Długi czas pracy zmienia sposób korzystania z zegarka, bo ładowarka przestaje być stałym elementem dnia.
Przy lekkim użytkowaniu osiągnąłem 19 dni działania. W typowym scenariuszu zegarek wytrzymał 10 dni, a z aktywnym AOD pracował przez pięć dni. Każdy z tych wyników jest o dwa dni niższy od wartości określonej dla odpowiadającego mu scenariusza. Nadal są to rezultaty, przy których ładowanie można planować raz na wiele dni, nawet z aktywnym monitorowaniem zdrowia i snu. W środku pracuje wysokokrzemowe, warstwowe ogniwo o nietypowym kształcie, a energooszczędny moduł radiowy ogranicza zużycie energii podczas rejestrowania treningu.
Standardowy czas działania nie wzrósł. Poprawa dotyczy aktywności z GPS-em. Limit biegu terenowego zwiększył się z 40 do 51 godzin, czyli o 11 godzin. Tryb rowerowy ma działać do 44 godzin i wystarczyć na trasę liczącą około 600 km. To ulepszenie ma znaczenie podczas ultramaratonu, długiego trekkingu i wielogodzinnej jazdy, a nie tylko cyfrą w tabeli specyfikacji.
Energię uzupełnia bezprzewodowa podstawka dołączona do zestawu. Nie ma gniazda ani odsłoniętych styków, lecz podczas wyjazdu trzeba pamiętać o dedykowanym krążku.
AI-XDR i TruSense wspierają trening oraz regenerację
Dwuzakresowy odbiornik L1 i L5 nie jest nowy. Zmienił się sposób łączenia jego odczytów z danymi z czujników ruchu. Algorytm AI-XDR wykorzystuje między innymi IMU, aby uzupełnić fragment trasy po utracie sygnału pomiędzy wysokimi budynkami, w lesie albo na stromym zboczu. System Sunflower ma dzięki temu rzadziej zostawiać przerwy i przypadkowe skróty.
Tryb oszczędzania energii w biegu terenowym korzysta z tego samego mechanizmu. Rzadsze odświeżanie sygnału GNSS jest uzupełniane informacjami o ruchu, więc wydłużenie czasu pracy nie powinno rozrywać śladu na mapie. W narciarstwie połączenie danych satelitarnych i AI-XDR dokładniej odwzorowuje szybkie zmiany kierunku.
Mapy offline, profil wysokości, tempo skorygowane o nachylenie oraz szacowany dystans i czas do kolejnego punktu pomagają prowadzić trening bez telefonu. Najważniejsza poprawa GPS-u dotyczy ciągłości zapisu w trudnym terenie. Sam odbiornik nadal obsługuje sześć systemów pozycjonowania i dwa pasma.
TruSense zbiera tętno, SpO2, temperaturę skóry, całodobowe HRV, stres i dane dotyczące snu. Wersja Pro wykonuje również 30-sekundowy zapis EKG. Zestaw czujników jest bardzo podobny do poprzedniego, więc nowości koncentrują się na interpretacji informacji, nie na kolejnym elemencie optycznym pod kopertą.
Najbardziej użyteczny jest wynik gotowości. Poranny raport łączy pięć stałych wskaźników, w tym ocenę snu, nocne HRV, tętno podczas snu, stres i aktywne kalorie, z dwiema wartościami dobieranymi do sytuacji. Może to być tętno spoczynkowe, temperatura skóry, częstość oddechu albo długość snu głębokiego. Jedna ocena ułatwia decyzję, czy trenować mocniej, czy odpuścić.
TruSleep 5.0 analizuje strukturę i stabilność snu. Health Insights zestawia dane z kilku dni i wskazuje zmiany, których łatwo nie zauważyć w pojedynczym wykresie. Dziennik zdrowych nawyków obejmuje teraz sen, ruch, emocje i dietę, a do tego pozwala zapisywać wypitą wodę. Funkcja społeczności zdrowotnej umożliwia sprawdzanie danych bliskich oraz odbieranie alertów, o ile zgodzą się na udostępnienie.
Zegarek rozpoznaje dwanaście stanów emocjonalnych i proponuje ćwiczenia oddechowe. To nie zastępuje pomocy specjalisty. Podobnie EKG, analiza rytmu, HRV i wynik gotowości służą do obserwowania trendów, a nie diagnozowania chorób. Dane zdrowotne są wskazówką, nie badaniem lekarskim.
Najwięcej nowych funkcji trafia do sportu
Lista przekracza 110 dyscyplin, czyli jest dłuższa niż katalog ponad stu trybów w Watch GT 6 Pro. Największa przebudowa dotyczy narciarstwa. Zegarek rozpoznaje przejazd, wyciąg oraz odpoczynek, liczy zakręty i ich częstotliwość, a także rejestruje przeciążenie G. Dochodzą tryby dla nart, snowboardu, narciarstwa biegowego oraz treningu pod dachem.
Mapy obejmują ponad 3000 ośrodków w 59 krajach. Na nadgarstku można sprawdzić przebieg i trudność tras, wyciągi oraz poziomice. Automatyczne oddzielenie przejazdu od wjazdu kolejką ma większą wartość niż zapis jednej długiej aktywności, z której później trzeba ręcznie wyciągać właściwe odcinki.
Kolarstwo rozwija funkcje obecne już wcześniej. Wirtualna moc, kadencja, współpraca z miernikiem mocy i wyznaczanie FTP nie są nowościami. Watch GT 7 Pro dodaje planowanie podjazdu, ostrzeżenia przed ostrymi zakrętami oraz próg mleczanowy. Import trasy i komunikaty głosowe pomagają kontrolować przebieg jazdy bez częstego spoglądania na telefon.
Biegacze dostają moc biegową, rozbudowane mapy offline, równowagę kontaktu lewej i prawej stopy oraz oscylację pionową. Bieg terenowy pokazuje profil przewyższeń, nachylenie, tempo i przewidywany czas ukończenia odcinka. Zegarek nie zastąpi planowania znanego z najbardziej rozbudowanych modeli Garmina, lecz wychodzi daleko poza proste liczenie dystansu i tętna.
Golf zyskał odległość skorygowaną o nachylenie, pomiar ostatniego uderzenia, ręczne ustawienie flagi, automatyczny obrót widoku greenu oraz pełną kartę wyników. Nurkowanie swobodne do 40 metrów, trening bezdechu, pomiar głębokości i wybór rodzaju wody pozostały bez zmian. Nowe mikrotreningi obejmują 30 ćwiczeń dla dziesięciu części ciała i mają przypominać o krótkim ruchu poza zaplanowaną aktywnością.
HarmonyOS 6.1 nadal wybiera baterię zamiast aplikacji
HarmonyOS 6.1 korzysta z siatki aplikacji, kafelków, gestów oraz obrotowej koronki. Z poziomu nadgarstka można odbierać rozmowy przez Bluetooth, sterować muzyką, zapisywać notatki głosowe, sprawdzać pogodę i obsługiwać powiadomienia. NFC współpracuje z Curve Pay, co umożliwia w Polsce płatności zbliżeniowe bezpośrednio z zegarka.
Połączenie z Huawei Health działa na Androidzie i iOS. Synchronizacja treningów ze Stravą i Komootem ogranicza zamknięcie danych w jednej aplikacji. Do zakupu dołączono trzy miesiące Huawei Health+ z treningami, ćwiczeniami oddechowymi i planami poprawy kondycji. Część funkcji zależy od systemu telefonu, a iPhone nadal nakłada większe ograniczenia, między innymi na odpowiadanie na wiadomości i przesyłanie lokalnej muzyki.
Nie ma LTE ani eSIM, sklep z aplikacjami jest znacznie uboższy od Wear OS, a zegarek bez telefonu nie zastąpi smartfona. To bardziej rozbudowany zegarek sportowy niż miniaturowy komputer na nadgarstku. Taki podział jest uczciwy, dopóki kupujący zna go przed wydaniem pieniędzy.
Czy warto kupić HUAWEI Watch GT 7 Pro?
HUAWEI Watch GT 7 Pro nie jest dużym skokiem sprzętowym. Ma ten sam rozmiar, ekran, jasność, podstawowy czas pracy, odporność oraz bardzo podobny zestaw czujników. Waży nawet odrobinę więcej. Najważniejsze zmiany znajdują się w pasku, pracy GPS i oprogramowaniu sportowym.
To wystarczy, aby powstał bardzo dobry zegarek. Najmocniej bronią go długi czas działania, szafirowe szkło, tytan, płatności Curve Pay, rozbudowane zdrowie oraz 51 godzin w trybie biegu terenowego. Pasek EasyCross jest kapitalny. Miękki materiał i chowany koniec poprawiają wygodę za każdym razem, gdy zakładam zegarek, a nie tylko podczas jednej wybranej aktywności.
W cenie premierowej 1499 zł zakup ma więcej sensu niż przy regularnych 1699 zł. Osoba uprawiająca narciarstwo, kolarstwo, bieganie terenowe albo golf dostaje najwięcej nowych funkcji. Miłośnik aplikacji, LTE i pełnej niezależności od telefonu powinien zostać przy Wear OS. Zaawansowany biegacz oczekujący głębszego planowania obciążeń nadal znajdzie więcej narzędzi w odpowiednio dobranym Garminie.
Właściciel Watch GT 6 Pro nie musi się spieszyć z wymianą. Dłuższy zapis GPS, nowy pasek i rozwinięte dyscypliny są konkretne, lecz nie zmieniają podstaw codziennego używania. Przesiadka ze starszej generacji albo zakup pierwszego zegarka HUAWEI wygląda znacznie lepiej. Wybrałbym wariant z paskiem EasyCross w cenie premierowej.
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny Huawei Watch GT 7 Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.















