Jeżeli masz drukarkę 3D, maszynkę Philips OneBlade oraz cierpisz na brak którejś z nakładek, to doskonale się składa. Okazuje się, że Philips oferuje projekty nakładek do druku 3D za sprawiedliwą cenę, czyli za darmo. Nasadki o różnych wielkościach już znajdują się na stronie Printables.
- Masz drukarkę 3D i Philips OneBlade? Możesz wydrukować brakujące nakładki.
- Philips udostępnia projekty nakładek całkowicie za darmo.
- Modele w różnych rozmiarach są już dostępne na Printables.
Męska część czytelników zgodzi się z tym, że chociaż raz w życiu takowe nasadki zdążyły gdzieś przepaść. Natomiast nawet przy umiejętnościach projektowania oraz posiadaniu drukarki 3D czas zaprojektowania odpowiedniej nakładki trochę trwa — zwłaszcza gdy brakuje wymiarów. Tutaj Philips wykazał się fantastyczną inicjatywą.
Zgubiłeś nakładkę Philips OneBlade? Nic straconego — o ile masz drukarkę 3D
Znana firma Philips, przy pomocy darmowej strony Printables.com, udostępniła aż pięć nakładek o różnych wielkościach strzyżenia. Mowa o rozmiarach: 1–3 mm, 5 mm do OneBlade’a oraz Philips Hair Clipper 1–7 mm, 3–15 mm i 7–24 mm. Pozostałe dwa służą jako nasadki ochronne — co jest dobrym przykładem.
Sam posiadam maszynkę do golenia pokroju Philips Hair Clipper, która jest elektryczna. Posiada ona trzy ruchome głowice, dzięki którym można z łatwością ogolić całą twarz. Niestety posiadam również ponadprzeciętną umiejętność gubienia rzeczy — między innymi właśnie nakładkę ochronną zgubiłem. Jest to problem, zważywszy na fakt, że często zabieram ją w podróż.
Szybko przyszedł mi do głowy pomysł zaprojektowania i wydrukowania własnej nakładki. Niestety, w przypadku braku odpowiednich wymiarów oraz modelowania na tak zwane „oko” straciłem dużo czasu — samo drukowanie również nie trwa chwili.
Co ciekawe, współpraca powstała z również ze znaną firmą Prusa
Mamy projekt, to więcej niż 60% sukcesu — a jeżeli nie masz drukarki, to jest masa firm, która zajmuje się drukowaniem na zlecenie. Koszt takiego zamówienia nie powinien być drogi. Warto wspomnieć, że w przedsięwzięciu brał udział jeden z pionierów druku 3D, czyli Prusa — osobiście poważam ich drukarki, podobnie jak te od Creality. Natomiast jeśli posiadasz drukarkę, to tutaj kilka wskazówek.

W kwestii filamentu producent zaleca użycie PLA, który nie zawiera PFAS — w skrócie toksycznego polimeru, a warto to uwzględnić, skoro mowa o twarzy lub innych częściach ciała… Ponadto jest to bardzo łatwy filament w obsłudze.
Jeżeli chodzi o same pliki — są one dostępne w standardowym formacie STL. Wystarczy po prostu pobrać je ze strony i wrzucić do slicera. Wcześniej, na dole strony Printables, podane są również parametry, które trzeba wprowadzić do slicera, i gotowe.
Źródło: printables.com, via notebookcheck.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








