Być może zwariowałem, ale przez dokładnie 585 słów zamierzam bronić designu Samsunga Galaxy S27 Ultra. Przez ostatni tydzień nie wypowiedział się już o nim chyba tylko papież, pora na mnie. Moim zdaniem to żaden wybór czy kopiowanie Apple. Samsung po prostu postanowił, że pierwszy raz od 5 generacji zrobi flagowca, który ma sens zamiast wyglądu. I nawet taki krytyk jak ja musi to docenić.
- Samsung Galaxy S27 Ultra dostanie odświeżony design, który zdaniem większości jest kopią z iPhone’a.
- Wygląd smartfona jest spowodowany układem podzespołów, a nie autorską decyzją Samsunga.
- Dzięki temu zyskamy lepsze chłodzenie i większą baterię.
Udostępnione we współpracy z OnLeaks przez Android Headlines rendery przedstawiające Samsunga Galaxy S27 Ultra wywołały słuszną burzę w sieci. To w końcu pierwsze odświeżenie wyglądu flagowców od 5 generacji. I chociaż zwykle raczej krytykuję niż chwalę Samsunga, to tym razem jestem zmuszony zabrać głos rozsądku. Taki wygląd może Ci się nie podobać, ale obecnie nie ma innego wyjścia.
Samsung Galaxy S27 Ultra nie jest tak piękny, jak S10, ale jest nieźle
Przez bite 5 lat Samsung zmieniał praktycznie tylko podzespoły i coraz bardziej odchodził od prostokątnej bryły, tak ukochanej przez każdego fana Galaxy Note. Samsung Galaxy S27 Ultra jest pikiem tego designu, a front nie zmienił się specjalnie, może tylko nieco odchudzono ramki. To, co jednak stało się z tyłu, dla wielu jest zbrodnią na szutce projektowaniu telefonów. Sęk w tym, że Ci którzy tak twierdzą, po prostu bredzą.
Samsung Galaxy S27 Ultra / fot. AndroidHeadlines x @OnLeaks
Najpoważniejszym zarzutem jest kopiowanie Apple, ale do tego przejdę w drugiej części tekstu. Tutaj skupię się na tym, że praktycznie każdy smartfon na renderach powstałych w oparciu o szkice CAD wygląda co najwyżej średnio. Nie widać faktury, nie widać kolorów, nie widać designerskich wstawek na obiektywach. To wszystko sprawia, że finalny produkt na żywo wygląda lepiej niż na grafikach. I to nawet tych oficjalnych, prosto od producenta.
Na tym etapie mogę się założyć, że tak właśnie opiszemy Samsunga Galaxy S27 Ultra w czasie jego zaplanowanej na styczeń premiery – że na żywo wygląda lepiej niż na jakimkolwiek zdjęciu. Wspomnisz moje słowa.
Przestańmy już gadać o kopiowaniu Apple, jeżeli chcemy wielkich baterii
Na początek stwierdzam i przypominam to, co napisałem w swojej recenzji iPhone 17 Pro Max – ten design jest paskudny. Drugi, tak zwany, hot take, Apple wcale go nie wybrało. Zarówno wielka, wystająca wyspa aparatów (zresztą zerżnięta z Xiaomi Mi 11 Ultra), jak i brzydki, szklany panel, to nie jest kwestia wyboru. To kwestia wygranej inżynierii nad designem. I musimy z tym żyć.
Samsung Galaxy S27 Ultra / fot. AndroidHeadlines x @OnLeaks
O co mi chodzi? Już tłumaczę. Wielka wyspa aparatów skrywa nie tylko matryce i obiektywy, ale również część układu chłodzenia oraz całą płytę główną. Cała przestrzeń poniżej jest przeznaczona na baterię. Dokładnie to samo robi Samsung w Galaxy S27 Ultra (no chyba, że po premierze i rozbiórce okaże się, że nie – wtedy wejdę pod własne biurko i odszczekam). To po prostu konieczność.
Na szczęście Samsung nie wpadł na pomysł dodania szkalnego panelu w metalowej obudowie, jak u Apple. Sęk w tym, że to też nie jest kwestia designu – tylko wymóg stawiany przez obecność bezprzewodowego ładowania (które w 2026 roku jest bez sensu, ale to temat na inny tekst). Według przecieków Samsung też ma większą baterię, więc nie zamierzam się tego czepiać. Szkoda, że nie jest piękny, jak Galaxy S10, ale przynajmniej sprzętowo jest lepszy od 5 poprzednich generacji. I dla nerda to liczy się najbardziej.
Zdecydowanie inną opinię na temat designu Samsunga Galaxy S27 Ultra ma Paweł. Jego zdaniem ta zniewaga krwi wymaga, a Ty więcej możesz przeczytać poniżej.
Samsung pozazdrościł Apple i Xiaomi, ale… niech, na Boga, jeszcze to przemyśli
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






