Po roku użytkowania czas rozpawić się z testem Honor Magic V5. Smartfona używałem na co dzień i nawet udało mi się go nie zepsuć. Zabrałem go na wyjazdy, na sport, do pracy i w deszcz. Korzystałem w palącym słońcu, zagotowałem i parę razy upuściłem. Czy telefon ze składanym ekranem może przetrwać tak wiele? No i najważniejsze – czy warto go kupić w 2026 roku?
Spis treści
Przez bardzo długie lata miałem opory co do składanych smartfonów. Technologia wydawała mi się nawet nie tyle niedojrzała, co raczej bezsensowana. Do tego dochodził śmiesznie krótki czas pracy na baterii, a w Polsce – konieczność zamknięcia się w ekosystemie Samsunga. No i wtedy rok temu pojawił się on – Honor Magic V5. Używam go prywanie od momentu premiery i po roku nadszedł czas na podsumowanie tej przygody. Czy warto w ogóle pchać się w składaki?
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
Na początek dla porządku nieco na temat polskich cen. Obecnie za Honora Magic V5 w wersji 16/512 GB trzeba zapłacić 4999 złotych. Są też sposoby, żeby kupić go taniej, ale o nich więcej napiszę na samo koniec tej recenzji.
Specyfikacja Honor Magic V5:
| Nazwa modelu | Honor Magic V5 |
|---|---|
| Ekran | 6,43 cala, AMOLED LTPO, 1060 na 2376, 120 Hz, do 5000 nitów w piku, płaskie wykończenie |
| Ekran wewnętrzny | 7,95 cala, AMOLED LTPO, 2172 na 2352, 120 Hz, do 5000 nitów w piku |
| Procesor | Snapdragon 8 Elite |
| Pamięć RAM | 16 GB |
| Pamięć na dane | 512 GB (UFS 4.1) |
| Bateria | 5820 mAh |
| Ładowanie | 66 W (przewodowe), 50 W (bezprzewodowe), ładowanie zwrotne 5 W |
| Aparat | Jednostka główna 50 MP z OIS + obiektyw ultraszerokokątny 50 MP + 3-krotny teleobiektyw 64 MP z OIS |
| Dodatkowe | Metalowa ramka, czytnik linii papilarnych w bocznej ramce, głośniki stereo, flagowa haptyka |
| Cena | Od 4999 złotych |
- Aparat9
- Bateria7
- Ekran10
- Jakość10
- Wydajność w grach8
|
ZALETY
|
WADY
|
Honor Magic V5 po roku nie ma nawet jednej rysy na ekranie
Od momentu mojej datowanej na styczeń, długoterminowej recenzji Honora Magic V5, sporo się zmieniło. Na przykład to, że przestałem nosić go w etui. To dodawane w zestawie jest co prawda ładne (wegańska skóra), funkcjonalne (nóżka do postawienia podczas oglądania), ale i grube. Naprawdę grube. Gdy teraz używam telefonu saute, w pełni doceniam, jak niesamowicie cienki jest to sprzęt.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
Oczywiście wiąże się to z ryzykiem, ale trudno. Spadek ceny z drugiej ręki jest tak szybki, że jakoś przeboleję, jeżeli go potłukę. Nie po to inżynierowie spędzili długie miesiące na odchudzaniu każdej dziesiętnej części milimetra, żebym ja teraz pogrubiał go przez etui. Mój jedyny zarzut polega na tym, że tylny panel – choć przepiękny – jest nieco zbyt śliski. Wolałbym, żeby znalazła się tu wegańska skóra z etui, wtedy byłoby idealnie.
Honor Magic V5 świetnie leży w dłoni przez wąskie proporcje. Dzięki kilku sprytnym zabiegom stylistycznym żadna krawędź nie jest też na tyle ostra, żeby wbijać się w dłoń. Nie jest jednak tak, że do projektu składanego smartfona w wydaniu Honora podchodzę bezkrytycznie. Mam zastrzeżenia na przykład do czytnika linii papilarnych, który – choć poprawiony w aktualizacjach – nadal nie jest tak niezawodny, co ultradźwiękowe skanery w ekranach. Rozumiem jednak, że w pościgu za smukłością po prostu zabrakło na niego miejsca.
Najważniejsze jest jednak to, jak zawias i ochrona składanego ekranu – czyli newralgiczne punkty każdego składaka – zniosły próbę czasu. Nie moge Ci obiecać, że u Ciebie będzie tak samo, bo bardzo dbam o swoją elektronikę, ale u mnie nie ma śladu użytkowania. Na rozkładanym wyświetlaczu głównie gram i czytam, a w miejscach najczęstszego ślizgu palca nie ma żadnych śladów. Co nie zmienia faktu, że na plażę to bym go nie zabrał. Nie ma szans, żeby to przetrwał.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
Czy tak cienki telefon może mieć dobre wibracje? Tu akurat nic się nie zmieniło, bo zmienić się nie może. Co prawda nowe wersje oprogramowania dodały kilka funkcji, w których haptyka jest teraz obecna, a wcześniej nie była, ale to nadal to samo. Jest okej, ale do poziomu Apple, nie mówiąc nawet o Xiaomi, jest jeszcze daleko.
Na koniec dochodzi jeszcze kwestia głośników. Czy Honor Magic V5 gra ładnie? Nieszczególnie. Nie będę nikogo oszukiwał, że priorytetem producenta stawiającego na smukłą obudowę są akurat głośniki. Jest poprawnie, od dźwięków podczas grania i oglądania wideo nie krwawią uszy, ale koncertu bym sobie na nim nie puścił.
Aktualizacje mocno poprawiły możliwości składanego ekranu
Na ten temat pisałem już osobny wpis. Przed sierpniową aktualizacją byłem gotowy go sprzedać lub zamienić na coś innego, ale w dwa tygodnie zmieniło się naprawdę sporo. Z jednej strony to dobrze, bo z Honora Magic V5 obecnie korzysta się znacznie przyjemniej. Z drugiej – naprawdę musiało zająć to rok?
Zanim przejdę do reszty, to mam jeszcze jedną uwagę wzgledem podlinkowanego tekstu. Narzekałem tak na aktualność poprawek zabezpieczeń. Od tego czasu magicznie pojawiły się nie tylko lipcowe, ale nawet sierpniowe poprawki bezpieczeństwa. Przypadek? Jakoś mi się nie wydaje. Zobaczymy, czy taki stan uda się utrzymać przez kolejne miesiące.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
O ile sprzętowo Samsung nie ma startu do składanych telefonów z Chin, tak pod względem softu jest przed nimi i nie zamierzam z tym dyskutować. Zarówno pod względem preinstalowanych śmieci (naprawdę dostaję reklamowe aplikacje na telefonie za 7000 złotych?) aż po optymalizację aplikacji są z przodu. I nic na to nie poradzę, mogę co najwyżej próbować to obejść.
Kolejna sprawa jest taka, że nakladka Honora to kalka z softu Apple, z tym, że jeszcze brzydsza. Ich wersja Liquid Glass podoba mi się chyba najmniej ze wszystkich producentów z Chin. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że sierpniowa aktualizacja nieco poprawiła sytuację. Oprogramowanie działa lepiej, warto jednak jeszcze popracować nad warstwą wizualną.
Czy Honor Magic V5 ma dobrą baterię?
Będę powtarzać się do znudzenia – jeżeli ktoś zadałby mi to pytanie na koniec lipca, entuzjastycznie pokręciłbym głową, bo naprawdę udawało mi się rozładować go w ciągu kilku godzin używania na ekranie. Teraz czas pracy oceniam na 20-25% lepszy, a to wszystko ze względu na optymalizację. Mój sposób użytkowania nie zmienił sie o jotę, a telefon po prostu działa znacznie dłużej.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
Spokojnie dobijam do 6,5-7 godzin na ekranie i jest to czas, w którym komfortowo jestem w stanie przetrwać od rana do wieczora. Weź jednak pod uwagę, że mój dzień w części składa się z grania w Pokemon GO, czyli najbardziej wyniszczającej dla baterii gry na smartfona. Po aktualizacji nareszcie w niepamięć odeszły wreszcie sytuacje, w których przed końcem Community Day smartfon ledwo zipał.
Czas ładowania jest całkiem niezły. Nie mam oryginalnej ładowarki Honora, a za pomocą zwykłego adaptera PD o mocy 65 W ogniwo do pełna ładuje się w 55 minut. Nieźle, jak na ogniwo o pojemności prawie 6000 mAh,
Aparat w tym smartfonie to nadal klasa sama dla siebie
Aparat w Honorze Magic V5 w momencie premiery miał najlepszy aparat w składanym telefonie na rynku. Czy po roku to stwierdzenie straciło na aktualności? Otóż… nie, a przynajmniej nie w modelu dostępnym w Polsce. Honor Magic V6 ma bowiem dokładnie te same matryce oraz nieco ciemniejszy obiektyw w aparacie szerokokątnym. Pod względem możliwości fotograficznych lepsze jest składane vivo, ale żaden z ich modeli nie znalazł jeszcze drogi do Polski. I coś mi się wydaje, że przez kolejne 2 lata się to nie zmieni.
Honor Magic V5 / fot. Konrad Bartnik
Ma to jednak swoją cenę – wyspa z obiektywami wręcz absurdalnie wystaje ponad obrys smukłej obudowy. Po zdjęciu etui widać to jeszcze bardziej, ale jakoś się do tego przyzwyczaiłem. Trzymam tam wskazujący palec, na którym opieram praktycznie całą masę smartfona. Są plusy i są minusy.
Czy aplikacja aparatu czymkolwiek się wyróżnia? Niespecjalnie, to po prostu bardzo dobre oprogramowanie, które zresztą mocno przypomina to, co znajdziemy w Huawei. Na tym etapie wszyscy producenci robią to praktycznie tak samo. Brakuje tu współpracy z jakąś wielką, legendarną marką fotografii, co bardzo doceniam. Nie ma żadnych wciskanych na siłę filtrów, ale przejdźmy do jakości zdjęć.
Honor Magic V5: zdjęcia w dzień
Nie mam nawet zamiaru pisać na temat jakości zdjęć w dzień z tego telefonu. Robiłem to przy okazji długoterminowej recenzji ze stycznia i od tej pory nic się nie zmieniło. Honor Magic V5 robi kapitalnie zdjęcia, a portrety to ścisła, rynkowa czołówka.
Honor Magic V5: zdjęcia w nocy
Przez 7 miesięcy od ostatniego tekstu zmieniło sie jedno – poprawiono jakość zdjęć z szerokiego kąta, a kolorystyka jest bardziej dopasowana do pozostałych obiektywów. Honor Magic V5 nie robi najlepszych zdjęć w nocy na rynku, tu trzeba sięgnąć po Xiaomi, ale nadal jest w ścisłej czołówce.
Podsumowując tę sekcję – uważam, że Honor Magic V5 ma najlepszy aparat ze wszystkich składanych telefonów dostępnych w Polsce. Ma to spore znaczenie również w kontekście jego ceny, ale do tego przejdziemy za moment. Na sam koniec zostawiłem bowiem coś, co aktualizacje zmieniły najmocniej.
Wydajność i 16 GB RAM po aktualizacjach robią swoje
Za wydajność Honora Magic V5 odpowiada Snapdragona 8 Elite, czyli procesor pochodzący z końca 2024 roku (choć w polskich smartfonach pojawiał się raczej od 2025 roku). W momej wersji sparowano go z 16 GB RAM oraz z 512 GB pamięci UFS 4.0. Miałem świadomość, że taki zestaw musi się grzać przy obudowie, która ma 4 mm grubości. I przez większość część użytkowania, dokładniej do przywoływanej już tu wielokrotnie aktualizacji, faktycznie tak było.
Rzecz w tym, że obecnie problemy zniknęły, czego najlepszym dowodem jest powyższy test wydajności w czasie. 82% po 15 minutach to kapitalny poziom jak na składany telefon. Poza tym obudowa pozostała co najwyżej ciepła w okolicy wyspy aparatów. Kiedy taki sam test robiłem we wrześniu 2025, wydajność spadła do 56%, a na telefonie można było usadzić jajko. Honor zrobił potężny krok do przodu pod kątem optymalizacji swojego oprogramowania.
Na ilość pamięci operacyjnej trzeba też spojrzeć przez pryzmat 2026 roku. Przy obecnym kryzysie na rynku pamięci 16 GB RAM we flagowcu za taką kasę praktycznie się nie zdarza. Czasami zdarza mi się otworzyć aplikację sprzed dwóch dni, a ta… nadal nie musi się przeładować. Z perspektywy tego czasu zaczynam uważać, że to Snapdragon 8 Elite był najlepszym flagowym SoC ostatnich lat.
Czy warto kupić Honor Magic V5 w 2026 roku?
Podsumowując moją recenzję można śmiało powiedzieć, że z zakupu jestem zadowolony (po raz 74 w tym tekście zaznaczając jednak, że optyka kompletnie zmieniła się po ostatniej aktualizacji w sierpniu). Honor Magic V5 to zdecydowanie najbardziej opłacalny, składany telefon na rynku. I kropka, to fakt, nie opinia.
Bateria po roku spokojnie daje radę, nie dorobiłem się żadnych uszkodzeń, po aktualizacji temperatury spadły, a ja nareszcie dorosłem do noszenia go bez etui. Dopiero wtedy docenia się to, jak kapitalnie zaprojektowany jest to sprzęt.
Honor Magic V5 ma też wady. Oprogramowanie nadal nie stoi na poziomie Samsunga. Ba, nie dorasta nawet do poziomu Xiaomi. Ostatnie aktualizacje dały mi jednak do myślenia, że może warto dać mu jeszcze kilka miesięcy szansy. Ostatnio sobie na to zasłużył. Czas odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – czy warto go kupić w 2026 roku?
Na tym etapie trzeba spojrzeć na ceny. Zakupu Honora Magic V5 za 6349 złotych, których chcą za niego oficjalne sklepy, nie polecę nikomu. Co innego importerzy, którzy oferują go za 4999 złotych – to już zdecydowanie bardziej rozsądna kasa. Jest jednak jeszcze jedno miejsce, gdzie sam bym go sobie kupił – i gdzie pewnie kupię swój następny, składany smartfon.
Otóż składane telefony mają to do siebie, że bardzo szybko tanieją z drugiej ręki. Na serwisach z ogłoszeniami lokalnymi można znaleźć egzemplarze w idealnym stanie, na gwarancji za 2500 złotych. To mniej niż większość tradycyjnych, zeszłorocznych flaogowców. Pewnie, że podejmujesz pewne ryzyko, ale moim zdaniem jest to ryzyko warte podjęcia.
- Aparat9
- Bateria7
- Ekran10
- Jakość10
- Wydajność w grach8
|
ZALETY
|
WADY
|
Jaki składany telefon kupić w 2026?
Na to pytanie odpowiedzieliśmy już jako gsmManiaK w naszym poradniku zakupowym o składanych smartfonach. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Damianem, który za wzór stawia Samsungi i Motorole. Nie jestem bezkrytyczny co do Honora, czego dowodem jest powyższe recenzja. Twierdzę jednak, że problemy z oprogramowaniem można rozwiązać aktualizcjami lub obejść aplikacjami firm trzecich. Ograniczenia sprzetowe pozostaną z Tobą przez cały okres użytkowania.
Czy jednak oznacza to, że komuś poleciłbym zakup Honora Magic V6? Szczerze mówiąc, to nie. Ma co prawda lepszą baterię i jest ładniejszy, ale kosztuje bite 7499 złotych u importerów oraz chore 9899 złotych w oficjalnych punktach sprzedaży. Nie widzę pół powodu, by zapłacić dwa razy taką kasę za tylko nieco lepszy telefon.
To najlepsze składane smartfony, które kupisz w Polsce (RANKING)
Ceny Honor Magic V5
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











