Samsung Galaxy S26 FE zadebiutuje już za kilka dni, ale jego specyfikacja przestaje być tajemnicą. Najnowszy certyfikat potwierdził pojemność baterii oraz szybkość ładowania. Wszystko wskazuje jednak na to, że pod kilkoma względami Samsung postawi na rozwiązania znane z Galaxy S25 FE.
- Za kilkanaście dni odbędzie się premiera Galaxy S26 FE.
- Znamy specyfikację smartfona.
Premiera Galaxy S26 FE jest tuż za rogiem, a kolejna certyfikacja zdradziła szczegóły nadchodzącego smartfona. Tym razem urządzenie pojawiło się w dokumentach brazylijskiej agencji Anatel. Tym samym potwierdzono część wcześniejszych doniesień dotyczących wyposażenia telefonu. Jak wiele nowy model odziedziczy po swoim poprzedniku, czyli Galaxy S25 FE?
Samsung Galaxy S26 FE bez większej baterii…
Galaxy S26 FE otrzyma akumulator o pojemności 4900 mAh, czyli identycznej jak w ubiegłorocznym modelu. Certyfikacja potwierdza również obsługę przewodowego ładowania z mocą do 45 W. Co ciekawe, na rynku brazylijskim smartfon będzie sprzedawany z ładowarką znajdującą się w pudełku. Do zestawu trafi jednak zasilacz EP-TA800 oferujący moc jedynie 25 W.
Dokumenty zdradzają także możliwości komunikacyjne nowego superśredniaka. Zbliżający się wariant FE będzie obsługiwał Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.4 oraz NFC. Według wcześniejszych przecieków na froncie znajdzie się 6,7-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości Full HD+. Panel ma zapewniać częstotliwość odświeżania obrazu na poziomie 120 Hz.
Za wydajność odpowie Exynos 2500, któremu będzie towarzyszyć 8 GB RAM. Samsung powinien zaoferować warianty wyposażone w 128 GB oraz 256 GB pamięci wewnętrznej. Procesor stanie się jednym z ważniejszych elementów odróżniających urządzenie od poprzedniej generacji. Pełne możliwości układu poznamy jednak dopiero po premierze.
Aparaty Galaxy S26 FE wyglądają znajomo
Rewolucji prawdopodobnie nie doczekamy się również w zapleczu fotograficznym. Dotychczasowe przecieki wskazują na aparat główny 50 MP, jednostkę ultraszerokokątną 12 MP oraz teleobiektyw 8 MP. Taki sam zestaw znajdziemy już w obecnej generacji. Nie do końca rozumiem zamysł „odgrzewanego kotelcika”, ale widocznie nie muszę wszystko rozumieć.
Do oficjalnej prezentacji Galaxy S26 FE pozostało już niewiele czasu, ponieważ Samsung pokaże smartfon w najbliższym (lub dwóch najbliższych) tygodniu. Największe pytania dotyczą oficjalnej ceny. To właśnie ona zadecyduje, czy nowa generacja okaże się atrakcyjnym następcą Galaxy S25 FE.
Trochę udaje flagowca i daje namiastkę luksusu. Test Samsung Galaxy S25 FE
Źródło: tecnoblog
Ceny Samsung Galaxy S26 FE
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








