Google Pixel 10 Pro ma swoje problemy / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Czy jesteś gotowy, żeby za telefony Google płacić jeszcze więcej? Nikt nie pyta Cię o zdanie, a Pixele nie będą już produkowane w Chinach, tylko w Indiach i w Wietnami. Google jest drugim po Samsungu wielkim producentem, który zdecydował się na taki krok. I zapewne ostatnim, bo Apple absolutnie nie stać na takie zagranie.
Google ma sprytny plan, na który wcześniej również wpadł też Samsung – zamierzają podebrać użytkowników od Apple przez obcięcie kosztów produkcji i ceł, przez produkowanie Pixeli w Indiach i w Wietnamie. Apple, które nie może sobie pozwolić na wyjście z Chin, musi jeszcze mocniej podnieść ceny. Google zapomniało tylko o jednym, niewielkim szczególe. iPhone będzie sprzedawać się niezależnie od ceny, o Pixelach nadal większość ludzi na świecie nawet nie słyszało.
Jak podaje Nikkei Asia, Google planuje zakończyć produkcję swoich telefonów w Chinach w 2027 roku. Zamiast tego całkowicie mają zamiar przenieść się do Wietnamu i Indii. Nie ma tu więc mowy o żadnej „zrównoważonej” produkcji, to nadal czyste cięcie kosztów. Jak wiemy Google nie za bardzo ma pieniądze, więc szukanie oszczędności na co dzień jest konieczne, najlepiej na taniej sile roboczej i zwalnianiu pracowników. Ważne, żeby AI miało się dobrze, ludzie nie są istotni.
Czy Google Pixel 10 Pro w 2026 roku ma sens? / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Nie zmienia to faktu, że ze względu na koszty tej przeprowadzki poniesie użytkownik. Google Pixel 11 i tak jest sporo droższy od Pixela 10, a przy okazji kolejnej generacji będzie jeszcze gorzej. W Polsce jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że w kilka miesięcy po premierze telefony Google tanieją o połowę, więc specjalnie tego nie odczujemy.
Wiesz już, że Google nie chce produkować swoich telefonów w Chinach, ale czy wiesz, dlaczego przyjdzie im to tak łatwo? Otóż odpowiedź jest prosta – Pixele nie są tam sprzedawane. Podam Ci nawet jeszcze jeden przykład. Nie tak dawno temu z produkcji w Chinach zrezygnował Samsunga. Wiesz, dlaczego? Bo nikt nie chce tam kupować ich smartfonów, nigdy nie łapali się nawet do najpopularniejszej piątki.
I tu dochodzimy do Apple, które w Chinach jest hegemonem, wyprzedzanym przez Huawei tylko dlatego, że Chińczycy nadrabiają tanimi telefonami. We flagowej półce cenowej liczy się głównie iPhone. Wyobraźmy sobie sytuację, w której Apple wychodzi z Chin, do ceny dochodzą cła, a na telefony Apple stać tylko najbogatszych. Dlatego uważam, że Apple nie zrezygnuje z chińskiej produkcji, nie ważne jak bardzo pomarańczowy koleżka będzie pluł z mównicy, po prostu im się to nie opłaca.
Jak mawiał klasyk – imperia upadają, a korporacje trwają.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…