Okazuje się, że Samsung Galaxy S26 uzyskał 146 punktów w teście DxOMark. Klasyfikuje go to na 44. miejscu w rankingu. Przegrał z Pixelem z 2023 roku oraz Xiaomi 15. Samsung Galaxy S26 nadaje się do codziennych zdjęć, ale ranga fotograficznego flagowca mu się nie należy.
- Samsung Galaxy S26 zdobył 146 punktów w DxOMark, zajmując 44. miejsce.
- Przegrał m.in. z Pixelem z 2023 roku oraz Xiaomi 15.
- Dobry smartfon do codziennych zdjęć, ale nie zasługuje na miano fotograficznego flagowca.
Samsung Galaxy S26 wypadł stosunkowo blado w stosunku do konkurencji w testach DxOMark. Zastosowany zestaw fotograficzny bazowego modelu przegrał z modelami — również bazowymi wariantami — sprzed 3 lat, co już sugeruje „świeżość” zastosowanej optyki Samsunga.
Samsung Galaxy S26 w testach DxOMark
Zanim omówimy wyniki testów, wypadałoby napisać, z jaką specyfikacją mamy do czynienia. Jednostka główna oferuje aparat o rozdzielczości 50 MP, natomiast wielkość sensora ma przekątną 1/1,56″. W przypadku przysłony bazowy Samsung wspiera f/1.8. Natomiast teleobiektyw o rozdzielczości 12 MP oferuje matrycę wielkości 1/2,55″ oraz przysłonę f/2.2. W przypadku ultraszerokokątnego aparatu rozdzielczość wynosi 10 MP, natomiast przysłona i wielkość matrycy to odpowiednio f/2.4 i 1/3,94″.
W ten oto sposób opisałem aparaty flagowych Samsungów sprzed 4 lat… Taki zestaw aparatów pojawił się już w modelu Galaxy S22 z 2022 roku. Tym samym nie ma absolutnie nic dziwnego, że Samsung pojawił się na tym 44. miejscu.
Spadł poniżej iPhone’a 16, Google Pixel 8 i Xiaomi 15, a stoi na równi z iPhone’em 14 Pro. Tym samym Samsung wypadł już z kręgu flagowych pozycji. Jakie są mocne i słabe strony bazowego S26?
Mocne oraz słabe strony aparatu
Żeby nie być za surowym, zaczniemy od mocnych stron. Samsung Galaxy S26 dobrze sobie radzi z odwzorowaniem kolorów oraz posiada szeroki zakres dynamiki. Kolejną kwestią jest stabilizacja obrazu, która również daje radę. Natomiast główny aparat dobrze radzi sobie z portretami.
Czas na słabe strony — z racji tego, że aktualnemu modelowi z serii „S” brakuje odświeżenia, małe matryce ograniczają jakość zdjęć przy słabym oświetleniu. Następnie pojawia się utrata szczegółów w teleobiektywie — nawet przy dobrym świetle.
Pojawiają się też szumy i przesunięcia kolorów. Co ciekawe, dobrym rozwiązaniem mogłaby być zmienna przysłona, której zabrakło w modelu S20 — i zabraknie jej również w nadchodzącym modelu.
Źródło: DxOMark, via notebookcheck.net, opracowanie własne
Ceny Samsung Galaxy S26
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








