Google jeszcze nie pokazało swojego flagowca, a już siedem modeli Pixel 11 Pro XL „niby” trafiło do sprzedaży. Tajemnicze pudełka pojawiły się w Turcji, a cena pojedynczego telefonu sięgnęła aż 1700 dolarów. Do oficjalnej premiery trzeba jednak podchodzić do takich ofert z dużą ostrożnością.
Przecieki dotyczące Pixeli przed premierą stały się niemal tradycją, ale tym razem sytuacja wygląda wyjątkowo ciekawie. W sieci pojawiło się zdjęcie siedmiu zapieczętowanych pudełek oznaczonych jako Google Pixel 11 Pro XL. Telefony mają być oferowane na tureckim szarym rynku jeszcze przed oficjalną prezentacją.
Google Pixel 11 Pro XL już w pudełkach? Cena zaskakuje
Zdjęcie opublikowane w serwisie X pokazuje siedem opakowań z nazwą Google Pixel 11 Pro XL. Numery seryjne, IMEI oraz kody umożliwiające identyfikację urządzeń zostały dokładnie zamazane. Według autora fotografii smartfony można już zamawiać w Turcji. Za jeden egzemplarz sprzedawca żąda aż 1700 dolarów.
Autentyczności telefonów nie udało się na razie potwierdzić, dlatego do oferty należy podchodzić ostrożnie. Tak wcześnie pojawiające się urządzenia mogą być między innymi egzemplarzami testowymi lub przedprodukcyjnymi. Niewykluczone są również ograniczenia związane z konkretnym regionem. Oficjalna prezentacja serii Google Pixel 11 spodziewana jest dopiero w połowie sierpnia 2026 roku.
Dotychczasowe przecieki wskazują, że Pixel 11 Pro XL otrzyma 6,8-calowy ekran LTPO o jasności sięgającej około 3600 nitów. Największą zmianę będzie skrywać jednak wnętrze flagowca. Nowy Tensor G6 podobno produkowany jest przez TSMC w procesie technologicznym 2 nm. Jednostka wprowadzi przede wszystkim lepszą efektywność energetyczną.
Pixel 11 Pro XL przyniesie kilka ciekawych zmian
Akumulator może mieć około 5115 mAh, czyli nieco mniej niż 5200 mAh oferowane przez poprzednika (patrz test Pixel 9 Pro XL). Bardziej energooszczędny procesor i modem zapewne zrekompensują mniejszą pojemność. Poza tym jedną z ciekawszych nowości stanie się system powiadomień wykorzystujący interaktywną diodę RGB.
Pod względem aparatów rewolucja raczej się nie szykuje, ponieważ główne podzespoły fotograficzne pozostaną podobne. Google chce za to zwiększyć maksymalny zoom cyfrowy aż do 120×. Wszystkie te informacje na razie pozostają nieoficjalne do czasu właściwiej prezentacji. Wtedy przekonamy się również, czy tajemnicze pudełka z Turcji rzeczywiście zawierały finalne Pixele 11 Pro XL.
Ceny nowych Pixeli mają szansę być zarówno lepsze, jak i dużo gorsze. Oto konkretne liczby
Źródło: @erenylmaz075
Ceny Google Pixel 11 Pro XL
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








