Każdy producent telefonów ma przełomowy model, który pozwolił mu wejść na zupełnie nowy poziom. OnePlus 8 Pro jest jednym z takich smartfonów, bo dzięki niemu OnePlus wskoczył do rynkowej ekstraklasy. Co ciekawe, OnePlus 8 Pro ciągle jest dostępny w sprzedaży i to nawet 68% taniej niż w dniu premiery. Gratka dla kolekcjonera?
Lubię od czasu do czasu przejrzeć sobie oferty na Amazon.pl. Co prawda coraz trudniej znaleźć tam jakieś fajne promocje, ale za to ciągle trafiają się perełki sprzed lat, znalezione w zapomnianych kątach magazynów.
Jedną z nich jest OnePlus 8 Pro, czyli flagowiec z 2020 roku. Był to przełomowy model dla swojego producenta, więc warto sobie go przypomnieć.
OnePlus 8 Pro ciągle jest dostępny w sprzedaży w 2026 roku, wow
Dość niespodziewanie jeden ze sprzedawców oferuje na Amazon.pl smartfon OnePlus 8 Pro. Są dwie opcje do wyboru: 8/128 GB za 1329,99 zł lub 8/256 GB za 1706,99 zł. W przybliżeniu są to kwoty o 68% i 63,5% niższe niż w dniu premiery. To oczywiście niewiele zmienia, skoro mówimy o telefonie z 2020 roku. Zakup takiego nie ma większego sensu, chyba że za 200-300 zł do kolekcji.
Ja jednak lubię wykorzystywać takie sytuacje do przypomnienia historii takiego modelu, który jakiś sklep po latach magicznie sobie wyczarował. Co jak co, ale OnePlus 8 Pro na to zasługuje, gdyż otworzył nowy rozdział w historii swojego producenta.
Nazwali ten telefon najlepszy. Dzięki niemu OnePlus wskoczył do ekstraklasy
Ciekawe, czy pamiętasz, że OnePlus 8 Pro został najlepszym smartfonem na lata 2020-2021 wg EISA? Dla marki takiej jak OnePlus był to duży, bo międzynarodowy sukces. Firma, która jeszcze całkiem niedawno sprzedawała zabójców flagowców na zaproszenia, sama zrobiła model z najwyższej półki, który dowiózł.
OnePlus 8 Pro miał w sobie to coś, co pozwalało go szczerze polubić i zapamiętać na dłużej, dzięki czemu nie zginął on w morzu wielu podobnych do siebie telefonów. Większość z nich po prostu była i mało kto o nich pamięta. Z pierwszym superflagowcem OnePlus jest zupełnie inaczej.
Przede wszystkim OnePlus wskoczył modelem OnePlus 8 Pro do rynkowej ekstraklasy, zamykając erę tworzenia flagowców dobrych i tanich. Stały się one topowe i przy okazji dużo droższe. Niejeden producent podążał tą samą drogą. Wszyscy wiemy, jak w ostatnim czasie wycenia swoje sprzęty Xiaomi poza submarką POCO.
Nigdy wcześniej OnePlus nie miał w swojej ofercie telefonu, który był tak blisko bezkompromisowości. Wcześniej zawsze czegoś brakowało, tymczasem OnePlus 8 Pro dawał wszystko to, co inne smartfony walczące o tytuł najlepszego na rynku.
Oczywiście to, że OnePlus 8 Pro dostał najlepszy dostępny w dniu jego premiery procesor Snapdragon (wtedy 865) nie było zaskoczeniem. Do współpracy dostał on nawet 12 GB RAM i UFS 3.0. W kwestii podzespołów OnePlus zawsze dawał w swoich flagowcach wszystko, co najmocniejsze i najszybsze. O tym, że zjawiskowy był też ekran, też wiedział każdy znający markę OnePlus.
Trochę inaczej wyglądało podejście do aparatów, którym zazwyczaj czegoś brakowało. Tymczasem OnePlus 8 Pro dostał poczwórny aparat główny, w konfiguracji jednostka główna 48 MP (Sony IMX689, 1/1.4″, f/1.78, OIS) + szeroki kąt 48 MP o polu widzenia 120 stopni + teleobiektyw 8 MP z trzykrotnym zoomem hybrydowym + filtr kolorów 5 MP. Dzięki takiemu zapleczu flagowiec OnePlus nie miał się czego wstydzić na tle konkurencji.
OnePlus 8 Pro obsługiwał też ładowanie bezprzewodowe, które podobnie jak przewodowe miało 30W. Smartfon sprzed 6 lat wyprzedzał pod tym względem zarówno współczesnego sobie Samsunga Galaxy Note 20 Ultra, ale także tegorocznego Samsunga Galaxy S26! W niektórych kwestiach Samsung dał się wyprzedzić konkurencji lata temu i niewiele w tej kwestii się zmieniło.
Przy projektowaniu tego modelu producent w końcu się przełamał i uszczelnił obudowę OnePlus 8 Pro, zgodnie z normą IP68. Co prawda ludzie z OnePlusa zawsze twierdzili, że ich telefony bez problemu przetrwają przypadkowe zalanie, ale nigdy nie poświadczali tego żadnym oficjalnym papierkiem.
W podsumowaniu mojego testu OnePlus 8 Pro napisałem to, co idealnie zamknie także ten wspominkowy artykuł:
Moim zdaniem OnePlus 8 Pro wart jest tyle, co najlepsze smartfony konkurencji. Nie widzę powodu, by czuć się źle, płacąc za tego flagowca tyle, co za najlepsze produkty konkurencji.
OnePlus 8 Pro z nimi wygrywa lub przegrywa, w zależności od oczekiwań konkretnego klienta. Nie mam jednak wątpliwości co do tego, że to flagowiec z krwi i kości, który w pełni zasługuje na miano telefonu z najwyższej półki.
Mimo wielu udanych smartfonów, OnePlus znika z Europy
OnePlus 15 to najprawdopodobniej ostatni flagowiec OnePlus w Europie / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Niestety, wszystko wskazuje na to, że po opuszczeniu Europy przez OnePlusa już nie będziemy mieli okazji rozmawiać o kolejnych flagowcach tego producenta. Szkoda, wielka szkoda, bo OnePlus 8 Pro pokazał, że jest o czym rozmawiać.
Jeśli masz smartfon od OnePlus i myślisz o jego wymianie na coś innego, to zachęcam Cię do poszukania swojego ideału w naszym rankingu telefonów:
Ceny OnePlus 8 Pro
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe. Jesteśmy Partnerem Amazon i otrzymujemy wynagrodzenie z tytułu określonych zakupów dokonywanych za pośrednictwem linków.










