Samsung Galaxy S26 FE znowu pojawił się w przecieku, tym razem potwierdzając design na oficjalnych grafikach. Premiera nie ma już sensu – znamy pełną specyfikację, design oraz ceny nowego subflagowca, który teoretycznie ma zniszczyć chińską konkurencję. Problemy są tu trzy: procesor Exynos 2500, tylko 8 GB RAM oraz cena, która wystartuje z poziomu 3500 złotych. Oj, wieszczę tu szybką weryfikację przez rynek.
- Według najnowszych przecieków Samsung Galaxy S26 FE zadebiutuje w trzech wersjach kolorystycznych: klasycznej grafitowej (Graphite), miętowej zieleni (Aqua Green) oraz nowej, niebiesko-fioletowej (Blue/Purple).
- Telefon niestety mocno podrożeje – europejskie przecieki wskazują na ceny na poziomie 799 euro (128 GB), 899 euro (256 GB) oraz 1099 euro (512 GB).
- W Polsce oznacza to szacowany start od około 3499-3599 zł, co niebezpiecznie zbliża wersję Fan Edition do cen pełnoprawnych flagowców.
Czy Samsung Galaxy S26 FE to faktycznie edycja dla największych fanów koreańskiego producenta? Na pewno dla tych najbardziej zagorzałych, bo za takie pieniądze można kupić jednoznacznie lepsze telefony konkurencji. Po dzisiejszym przecieku premiera to czysta formalność, bo już dzisiaj znamy design, specyfikację oraz cenę.
Samsung Galaxy S26 FE w pełnej krasie przed premierą
Jak podaje serwis Android Headlines, Samsung Galaxy S26 FE będzie oferowany w trzech wersjach kolorystycznych. Od razu możemy zobaczyć je na oficjalnych grafikach prosto od producenta. Kolory to grafitowy, zielony oraz niebiesko-fioletowy. Jeżeli zaś chodzi o design, to został on dopasowany do tegorocznych flagowców oraz składaków, co widać przy okazji wyspy aparatów. Szczerze mówiąc – a Samsunga częściej krytykuję, niż chwalę, to bardzo ładny telefon.
Problemem Samsunga Galaxy S26 zdecydowanie nie będzie więc design, gorzej z ceną i specyfikacją. Od strony specyfikacji zarzuty mam dwa – Exynos 2500 i tylko 8 GB RAM. O ile procesor można jeszcze próbować jakoś uargumentować, bo faktycznie jest lepszy od poprzedniej generacji, tak tyle pamięci we subflagowcu to zbrodnia. Część funkcji będzie po prostu niedostępna.
Największym problemem będzie wzrost cen
Drugi, jeszcze poważniejszy problem, to ceny. Podstawowa wersja 8/128 GB będzie kosztować 799 euro. Za 8/256 GB trzeba będzie zapłacić 799 euro, podczas gdy 8/512 GB będzie wiązać się z wydatkiem 1099 euro. To już kwoty flagowe, w których powyższe problemy ze specyfikacją występować nie mają prawa. 3500-4000 złotych to kwoty, których spokojnie możesz oczekiwać w Polsce.
Jest jednak światełko w tunelu, które zresztą dobrze znacie – Samsungi ostatnio zaczęły tanieć niemal tak szybko, jak Pixele. Samsung Galaxy S26 FE na start będzie więc absurdalnie drogi, ale po kilku miesiącach spokojnie kupisz go poniżej 3000 złotych. Pełną specyfikację tego modelu znajdziesz poniżej.
Znów Samsung rozczaruje fanów… Wyższa cena najważniejszą zmianą nowego Galaxy S26 FE
Ceny Samsung Galaxy S26 FE
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









