Samsung Galaxy A27 / fot. Samsung
Cena Samsung Galaxy A27 w Polsce poleciała na łeb, na szyję, bo najwyraźniej nikt nie chce kupować tego „taniego” telefonu. To już o 25% mniej niż na premierę, a ja dalej bez problemu znalazłem znacznie lepszy opcje w tej samej cenie.
Nie minęły nawet dwa miesiące od momentu, w którym Samsung Galaxy A27 trafił oficjalnie do Polski. Najwyraźniej Samsung mocno poniosła fantazja cenowa, bo wycenił go na grubo ponad 1500 złotych. Na szczęście Polacy nie gęsi i korzystać z wykresów spadków cen potrafią. Dzięki temu możemy sprawdzić, czy w nowej – niższej o 25%- cenie jest to telefon wart zakupu.
Na początek kilka słów na temat samej promocji, w ramach której Samsung Galaxy A27 staniał o 25% od premiery, która w Polsce odbyła się 26 czerwca 2026 roku. Wtedy cena wynosiła absurdalne przy jego specyfikacji 1579 złotych. Wystarczyło 6 tygodni, by kwota spadła do 1199 złotych. Póki co taką obniżkę znalazłem w Media Expert, ale wszystkie duże sklepy niebawem zrobią to samo.
Według porównywarki cenowej Ceneo Samsung Galaxy A27 5G u konkurencji trzeba zapłacić co najmniej 1398 złotych. Szczerze mówiąc, to dla mnie absurdalna kasa, bo z promocją ze zwrotem taniej kupisz obecnie Galaxy A37, który jest nieporównywalnie lepszym smatfonem. Nie mówię już nawet o tym, że Gaalxy A57 przy odrobinie zachodu znajdziesz za 1398 złotych.
No cóż – to na pewno najlepszy budżetowiec, jakiego Samsung pokazał od dawna, więc za 1200 złotych może wydawać się atrakcyjny. Ma w końcu ekran AMOLED 120 Hz, będzie aktualizowany przed bite 6 lat, bateria ma solidne 5000 mAh, a 50 MP aparat główny ma OIS w obiektywie.
Mam jednak kilka kontrpropozycji. Najbardziej oczywistą jest Nothing Phone 3a, którego nawet bez promocji kupisz za 1300 złotych w wersji 12/256 GB. Przewagą jest nieporównywalnie lepszy aparat z teleobiektywem, szybsze ładowanie, ładniejszy ekran i lepsze oprogramowanie. Do tego wydajnościowo stoi o kilka klas wyżej od Samsunga.
Kolejna opcja to Motorola Edge 50 Neo, która pomimo dwóch lat na karku nadal miażdży Samsunga opłacalnością. Nawet bez promocji kupisz ją za 1300 złotych, a po obniżce – poniżej tysiaka. To jeden z ostatnich kompaktowych, niedrogich smartfonów, jakie możesz obecnie kupić.
To wszystko prowadzi nas do prostego wniosku – nowe telefony na start mają absurdalne ceny, które rynek w Polsce na szczęście szybko weryfikuje. Widać to zresztą po naszym zestawieniu starszych, ale ciągle dobrych telefonów.
https://www.gsmmaniak.pl/1670989/top-10-starszych-telefonow-ktore-nadal-warto-kupic-w-2026-roku/
Źródło: Ceneo, opracowanie własne
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…