PKO BP wydał pilny komunikat dla swoich klientów. Oszuści rozsyłają wiadomości e-mail z fałszywym potwierdzeniem operacji i niebezpiecznym załącznikiem. Wejście w plik może spowodować przejęcie dostępu nad urządzeniem przez cyberprzestępców, utratą danych, a nawet pieniędzy. Kto się z tą wiadomością nie zapozna, może mieć problem.
- PKO BP opublikował pilne ostrzeżenie dla wszystkich klientów.
- W ostatnim czasie użytkownicy otrzymują e-maile dotyczące potwierdzenia operacji.
- Wewnątrz wiadomości znajduje się załącznik, który zawiera złośliwe oprogramowanie.
- Wejście w plik może skutkować utratą danych i pieniędzy.
- PKO BP mówi, jak wygląda metoda oszustów oraz jak uniknąć najgorszego.
PKO BP to najpopularniejszy bank w Polsce. Nic dziwnego, że oszuści próbują się pod niego podszywać, chcąc wpędzić miliony nieświadomych klientów w kłopoty. Pod koniec zeszłego miesiąca pojawiły się nowe ataki cyberprzestępców pod postacią tajemniczych e-maili o potwierdzeniu operacji.
Instytucja zareagowała szybko, wydając komunikat skierowany do wszystkich użytkowników. Można się z niego dowiedzieć, na czym dokładnie polega metoda oraz jak uniknąć zagrożenia.
PKO BP z ostrzeżeniem – dotyczy wszystkich klientów
Cyberprzestępcy starają się, by wiadomości wyglądały jak prawdziwa korespondencja z banku. Oprócz logo PKO BP wykorzystują autentyczne numery telefonów i adresy e-mail instytucji, aby uśpić czujność odbiorców.
Najważniejszym elementem oszustwa jest jednak załącznik. Do wiadomości dołączany jest plik Excel z rozszerzeniem .xls, który zamiast potwierdzenia transakcji zawiera złośliwe oprogramowanie. Jego uruchomienie może doprowadzić do zainfekowania urządzenia.
PKO ostrzega, że w efekcie przestępcy mogą uzyskać dostęp do danych zapisanych na komputerze, a nawet do konta bankowego. Tym samym może dojść nie tylko do kradzieży danych wrażliwych, ale również utraty środków.
Najpopularniejszy bank w Polsce nie pozostawia złudzeń
fot. PKO BP
W opublikowanym ostatnio komunikacie PKO dementuje wszelkie plotki. Bank nigdy nie wysyła potwierdzeń operacji w plikach Excel. Jeśli w wiadomości znajduje się załącznik z rozszerzeniem .xls, warto zachować ostrożność.
Bank radzi, by nie otwierać podejrzanych załączników ani nie klikać w linki z takich wiadomości. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy skontaktować się z infolinią, żeby upewnić się, czy e-mail rzeczywiście pochodzi od PKO BP.
Źródło: PKO BP
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







