Samsung od lat pozostaje największym producentem smartfonów na świecie, jednak jego sytuacja w Chinach wygląda zupełnie inaczej. Najnowsze dane za drugi kwartał 2026 roku pokazują, że koreański producent znalazł się dopiero na 10. miejscu w rankingu największych marek smartfonów w Państwie Środka. Co więcej, jego udział w rynku wynosi już zaledwie 0,1%, a sprzedaż spadła aż o 60,8% rok do roku.
- Udział Samsunga w chińskim rynku skurczył się do zaledwie 0,1%, a sprzedaż Koreańczyków spadła ponad 60% rok do roku.
- Światowy lider sprzedaży przegrywa w Państwie Środka nie tylko z lokalnymi gigantami, ale daje się wyprzedzić nawet marce Wiko, Lenovo czy ZTE.
- Podczas gdy Samsung zniknął z planszy, rynek zdominował Huawei (22,6% udziału) oraz rosnące Apple (18,1%).
Niedawno skończyłem pisać o tym, że Xiaomi nie radzi sobie najlepiej i zostało zmuszone do podniesienia cen swoich smartfonów o 13%. To jednak nic na tle sytuacji Samsunga w Chinach, który spadł do 0,1%. To wynik, który jeszcze kilka lat temu wydawał się nie do pomyślenia. Chiński rynek jest dziś całkowicie zdominowany przez lokalnych producentów, a Samsung praktycznie przestał się na nim liczyć.
Huawei i Apple rosną, Samsung notuje największy spadek
Koreańczycy przegrywają z markami, o których dawno zapomnieliście, ale najpierw skupmy się na największej szóstce producentów:
- Huawei (Lider): 22,6% udziału w rynku (skok z 18,1%) i kapitalny wzrost sprzedaży o 19,4%.
- Apple: 18,1% udziału i genialny wzrost o 24,4% rok do roku (polityka cenowa iPhone’ów zadziałała perfekcyjnie).
- OPPO oraz vivo: Obaj gracze trzymają po 16,0% rynku (choć zanotowali spadki odpowiednio o 9,7% i 11,4%).
- Xiaomi: Spadek udziałów z 15,1% do 12,4% (sprzedaż w dół o 21,7%).
- Honor: 11,3% udziału w rynku (spadek o 9,5%).
Samsung to niekwestionowany król globalnej sprzedaży smartfonów, ale w Chinach przeżywa właśnie absolutny dramat. Najnowsze dane za drugi kwartał 2026 roku nie pozostawiają złudzeń — koreański gigant zaliczył bolesny upadek na 10. miejsce w rankingu producentów. To już nie jest kryzys, to jest rynkowa marginalizacja.
Klęska Samsunga na największym rynku świata, mają 0,1% udziału i przegrywają nawet z Wiko
Największym przegranym zestawienia pozostaje jednak Samsung. Udział w rynku zmniejszył się z 0,4% do zaledwie 0,1%, a spadek sprzedaży o 60,8% był najwyższy spośród wszystkich producentów obecnych w pierwszej dziesiątce. Koreańska firma znalazła się za markami takimi jak Wiko, Lenovo czy ZTE, które również odnotowały spadki, ale wciąż utrzymały wyższe udziały w rynku.
Warto zauważyć, że cały chiński rynek smartfonów skurczył się o 4,3% rok do roku, jednak wyniki pokazują wyraźny trend. Lokalni producenci, z Huawei na czele, coraz skuteczniej umacniają swoją pozycję, podczas gdy zagraniczne marki mają coraz większe problemy z utrzymaniem konkurencyjności.
Dla Samsunga dane z drugiego kwartału 2026 roku są wyjątkowo niepokojące. Choć firma nadal pozostaje światowym liderem sprzedaży smartfonów, w Chinach jej obecność ma dziś już niemal symboliczne znaczenie. Czy Samsung ma jeszcze jakiekolwiek szanse na odbicie w Chinach? Przy tak potężnej dominacji Huawei i agresywnej sprzedaży Apple, szanse na to są niewielkiej w następnym 5-leciu.
Źródło: Schrodinger (Twitter), opracowanie własne
Ceny Samsung Galaxy S26
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








