Tęsknie za czasami, w których na rynku telefonów sporo do powiedzenia miały takie marki, jak HTC, LG czy Huawei. Ten ostatni wciąż ma się dobrze, choć niekoniecznie w Europie. A szkoda, bo jego Huawei Mate 20 Pro – ostatni biznesowy flagowiec z Google – był jednym z najlepszych smartfonów swojej epoki. Właśnie trafiłem przypadkowo na jego ofertę.
- Huawei Mate 20 Pro to ostatni flagowiec producenta z Google.
- Był to zarazem jeden z najlepszych telefonów przełomu 2018/2019 r.
- Wciąż możesz go kupić, a nowe egzemplarze kosztują od ~900 zł.
Czy chciałbyś dziś kupić ex-flagowca Huawei Mate 20 Pro? Smartfon zadebiutował pod koniec 2018 roku i mimo upływu niemal ośmiu lat nadal można kupić nowe egzemplarze. Założę się, że znalazłaby się grupka najwierniejszych fanów Huaweia, która byłaby nim żywo zainteresowana.
Ex-flagowiec Huaweia z Google potrafi sporo kosztować nawet po 8 latach
| Huawei Mate 20 Pro | |
|---|---|
| Ekran | 6,39 cala, OLED, QHD+, 60 Hz |
| Procesor | Kirin 980, 2,60 GHz |
| Pamięć | 6 lub 8 GB RAM, 128 lub 256 GB UFS 2.1 |
| Aparat | 40 MP aparat główny, 8 MP aparat tele 3x z OIS, 40 MP aparat szerokokątny |
| Kamerka selfie | 24 MP |
| System operacyjny | Android 9.0 Pie z EMUI 9.1 -> Android 10 z EMUI 12 |
| Bateria | 4200 mAh, ładowanie 40 W, indukcja 15 W |
| Obudowa (wymiary, waga, norma IP) |
157,8 x 72,3 x 8,6 mm, 189 g, IP68 |
| Premiera | 16.10.2018 |
Huawei Mate 20 Pro miał wszystko w chwili swojej premiery. Genialne aparaty Leica (które nawet w 2026 roku robią ładne zdjęcia i są konkurencyjne), mocne swego czasu „bebechy”, indukcję i znakomity ekran OLED QHD+. Jako jeden z nielicznych wówczas chińskich smartfonów oferował pyło/wodoszczelną obudowę z normą IP68, która dziś jest już standardem.
Ten były flagowiec kosztował w chwili polskiej premiery 4299 zł. W październiku 2018 r. było to piekielnie drogo, ale dziś może być on Twój za ok. 3054 zł. Jego ofertę znalazłem przypadkiem na Amazonie.
Ponad 3000 zł za ośmioletni smartfon trudno dziś uznać za okazję. Huawei Mate 20 Pro w tej cenie ma tylko 6/128 GB pamięci i cóż z tego, że oferuje świetne aparaty i ekran OLED QHD+, skoro ma starego Androida bez aktualizacji. Przynajmniej ma usługi i aplikacje Google, co – paradoksalnie – dziś jest właśnie jego największą zaletą. Mate 20 Pro był ostatnim biznesowym flagowcem Huaweia, który oficjalnie korzystał z usług Google.
Uważam, że to fajny smartfon dla pasjonata, który kiedyś użytkował Mate’a 20 Pro i chciałby do niego wrócić, bo np. potrzebuje drugiego telefonu. Droga oferta Amazona to jednak wyjątek, a w innych sklepach nowe egzemplarze można znaleźć już za około 900 zł.
Gdzie indziej Huawei Mate 20 Pro jest już znacznie tańszy
Problem z Amazonem dotyczy nie tylko ceny, ale i dostępności. We wspomnianej ofercie jest tylko 1 (słownie: jeden) egzemplarz Huaweia Mate 20 Pro. Jak to zwykle bywa – kto pierwszy, ten lepszy 😉
Sprawdziłem dostępność tego smartfona w innych miejscach. Na eBay jest trochę używek, ale i zdarzają się nieliczne (ponoć) nowe egzemplarze, jak w tym sklepie za 178,78 GBP (ok. 902,57 zł). Jednak i tym razem nie ma go zbyt dużo, bo dostępne są tylko 3 sztuki.
Z kolei znana wszystkim porównywarka Ceneo.pl znajduje tylko pojedynczą ofertę prowadzącą właśnie do wymienionego wyżej Amazona. Co ciekawe, brak dziś ex-flagowego Huaweia na AliExpress i Temu. Szczerze? To właśnie tam spodziewałem się najwięcej jego ofert (a także jego klonów).
Najwięksi fani – a może i kolekcjonerzy – mogą skorzystać z dość licznych ofert używanych egzemplarzy na OLX czy Allegro. Za kilkaset złotych można liczyć na Huaweia Mate 20 Pro w bardzo dobrym stanie.
Sam już go nie kupię, ale do dziś żałuję, że kiedyś przegapiłem świetną promocję na Mate’a 20 Pro i ostatecznie wybrałem P30. Dla mnie był to najlepszy Huawei w historii i jeden z najbardziej udanych smartfonów swojej epoki.
Źródło: Amazon, eBay, opracowanie własne
Nie przegap kolejnej promocji
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe. Jesteśmy Partnerem Amazon i otrzymujemy wynagrodzenie z tytułu określonych zakupów dokonywanych za pośrednictwem linków.









