iPhone 18 Pro Max będzie flagowcem tańszym od Xiaomi 18 Pro Max, Samsunga Galaxy S27 Ultra czy flagowców Oppo i vivo? Nowe informacje na temat ekranów rzucają światło na prawdopodobną cenę topowego telefonu Apple. Sytuacja, która jeszcze kilka lat temu wydawała się absurdem, teraz staje się rzeczywistością. Szczerze mówiąc, to nawet mnie to nie dziwi. Dokładnie to samo stało się w świecie laptopów.
- Apple szuka tańszego dostawcy dla ekranów dla iPhone 18 Pro Max w okolicach 66 i pół dolara.
- To o 20% tańsze wyświetlacze niż te użyte w iPhonie 17 Pro Max.
- Pozwoli to skompensować rosnące ceny pamięci RAM, ale iPhone 18 Pro Max w Polsce i tak będzie nieco droższy od poprzednika.
Wyobrażasz sobie sytuację, w której iPhone 18 Pro Max debiutuje w Polsce w niższej cenie niż Xiaomi 18 Pro Max? Ze względu na rozsądne podejście do oszczędności i pozycję Apple w negocjacjach z producentami ekranów taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny.
iPhone 18 Pro Max z tańszym ekranem OLED M16 ma skompensować koszty pamięci RAM
Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że Apple próbuje zbić ceny ekranów dla iPhone’a 18 Pro Max, ale w zupełnie inny sposób niż konkurencja. Zamiast wybierać chińskie BOE, stawiają na niższą marżę dla LG i Samsunga. Mowa o kwocie 66,5 dolara za panel, czyli o 20% mniej niż w przypadku iPhone’a 17 Pro Max i 35% mniej niż dla iPhone 16 Pro Max.
iPhone 17 Pro Max / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Czy to oznacza, że Apple rezygnuje z jakości na rzecz oszczędności? Niekoniecznie, bo chodzi o wymuszenie na producentach niższych cen, zapewne przez wolumen zamówienia. Przeciek podkreśla, że nadal chodzi o panele OLED generacji M16, czyli ten zużywającej najmniej energii. Nie da się więc wepchnąć narracji, że wyświetlacz w iPhone 18 Pro Max będzie gorszy niż przed rokiem – wręcz przeciwnie.
Skąd w ogóle te całe negocjacje? Ponieważ przez rosnące ceny pamięci RAM iPhone 18 Pro Max – tak jak każdy nowy flagowiec – będzie droższy od poprzednika. Być może ze względu na takie „małe” oszczędności, jak ta na kosztach ekranów, podwyżkę uda się utrzymać w ryzach.
W takim przypadku może dość do absurdalnej sytuacji, w której iPhone 18 Pro Max będzie na start tańszy od Xiaomi 18 Pro Max, vivo X500 Pro, Oppo Find X10 Pro czy Samsunga Galaxy S27 Ultra. I to może być cios, z którego konkurencja sprzedażowo się już nie pozbiera.
Źródło: The Elec, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






