Do sieci wyciekła pełna specyfikacja techniczna nadchodzącego superflagowca od Xiaomi – Redmi K100 Pro Max. Urządzenie, które na rynku globalnym ma zadebiutować jako POCO F9 Ultra, zapowiada się na absolutnego króla wydajności i czasu pracy na jednym ładowaniu. Liczby stojące za tym modelem brzmią wręcz nieprawdopodobnie. Czy tak rodzi się nowy pogromca najdroższych flagowców?
Marka Redmi od lat kojarzyła się ze świetnym stosunkiem ceny do jakości, ale nadchodzący model Redmi K100 Pro Max definitywnie zrywa z łatką „kompromisowego średniaka”. Nowe przecieki z fabryk w Azji nie pozostawiają złudzeń – Xiaomi projektuje bezkompromisową bestię, która rzuci wyzwanie najdroższym smartfonom na świecie. W Polsce kupimy go jako POCO F9 Ultra.
Ekran 185 Hz, topowy (?) Snapdragon, bateria 9000 mAh i ładowanie bezprzewodowe
Tradycyjne 120 Hz czy nawet flagowe 144 Hz odchodzą do lamusa w 2026 roku. Redmi K100 Pro Max zostanie wyposażony w potężny panel OLED z rekordowym odświeżaniem na poziomie aż 185 Hz. Co to oznacza w praktyce? Wysoką płynność animacji i czas reakcji na dotyk, który w grach mobilnych da użytkownikom potężną przewagę nad przeciwnikami.
Pod maską znajdziemy najnowsze dziecko Qualcomma – Snapdragon 8 Elite Gen 5. Kogoś może dziwić brak nowszego SD8E 6 Gen Pro, ale ten zadebiutuje za późno, by trafić do Redmi K100 Pro Max.
POCO F8 Ultra / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Aby telefon nie zamienił się w grzałkę podczas wymagających sesji gamingowych, producent zastosował zaawansowany system odprowadzania ciepła. Wrażenia z rozgrywki dopełnią najlepsze głośniki stereo w swojej klasie, które mają zaoferować głęboki bas i niespotykaną dotąd w tej serii przestrzeń dźwiękową. Do tego mamy ogromny silnik wibracyjny nowej generacji.
Pojemność baterii w nowym flagowcu brzmi jak błąd, ale najwyraźniej to prawda. Redmi K100 Pro Max otrzyma gigantyczny akumulator o pojemności 9000 mAh. To niemal dwukrotnie więcej niż w przypadku standardowych flagowców konkurencji, która dalej wierzy w slogany o „optymalizacji oprogramowania”. Nowością będzie długo oczekiwana w tej serii obecność bezprzewodowego ładowania.
Może to i POCO, ale Xiaomi nie zapomina o aparacie
Xiaomi nie zapomniało o fanach mobilnej fotografii. Z tyłu urządzenia znajdziemy niezły zestaw aparatów, który ma szansę powalczyć z podobnie wycenioną konkurencją, jednocześnie bijąc ją wydajnością i baterią. W przeciekach wygląda to tak:
- Aparat główny: Potężna matryca o rozdzielczości 200 MP gwarantująca szczegółowość i jasne kadry w trudnych warunkach oświetleniowych.
- Teleobiektyw: 50 MP peryskop, który pozwoli na bezstratne przybliżenie i portrety bez zniekształceń.
Telefon nie tylko ma być szybki, ale i trwały. Konstrukcja Redmi K100 Pro Max spełnia najwyższe normy wodoszczelności i pyłoszczelności IP69 oraz IP68, co oznacza, że przetrwa nie tylko przypadkowe wpadnięcie do wody, ale nawet czyszczenie pod ciśnieniem.
Z kolei za bezpieczeństwo danych odpowiada ultranowoczesny, trójwymiarowy (3D) ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran. W przeciwieństwie do tańszych czytników optycznych, działa on błyskawicznie – również wtedy, gdy masz mokre lub zabrudzone palce. Z doświadczenia wiem, że Xiaomi ma obecnie najlepszą biometrię na rynku, a POCO F9 Ultra będzie tego przykładem.
Na koniec jedyną niewiadomą pozostaje cena – przy tak bezkompromisowych podzespołach Xiaomi może po raz pierwszy zmusić klientów Redmi do głębszego sięgnięcia do kieszeni.
Źródło: TechHome, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






