Seria Samsung Galaxy S26 na pewno dostanie lipcową aktualizację / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Jak donoszą przecieki, Samsung pokłada duże nadzieje w swoich autorskich układach. Oczywiście głównym powodem jest chęć uniezależnienia się od Snapdragonów. Plany Samsunga sięgają jednak znacznie dalej — producent pracuje nad aż trzema flagowymi układami do przodu, które mają zadebiutować w kolejnych latach.
Samsung może pochwalić się układem, który jako pierwszy pojawił się w technologii 2 nm. Nie oznacza to jednak automatycznie sukcesu względem konkurencji. Niemniej ambicje oraz plany producenta sugerują, że trwają prace nad kolejnymi układami aż do 2029 roku. Czego możemy się spodziewać?
Pierwszym układem, który zadebiutuje, będzie oczywiście Exynos 2700. Co ciekawe, chip pojawił się pod nazwą kodową Ulysses. Układ ma zadebiutować na początku 2027 roku wraz z serią Galaxy S27. Mimo wykorzystania tego samego procesu technologicznego co Exynos 2600 układ ma charakteryzować się wyższą wydajnością oraz lepszą energooszczędnością.
Exynos 2600 ujawnił właśnie specyfikację
Jednak ze względu na mieszaną renomę układów producenta wciąż obecny jest sceptycyzm, o czym więcej pisałem tutaj. Niemniej przyszły układ ma zaoferować poprawioną kontrolę temperatury względem poprzednika. Finalnie może się to przełożyć na wyższą i bardziej stabilną wydajność w praktyce.
Następnym układem o nazwie kodowej Vanguard nie będzie wyróżniać się nową litografią. Wszystko wskazuje na to, że począwszy od układu E2600 Samsung nie będzie uczestniczył w wyścigu litograficznym. Jednak Exynos 2800 ma zyskać autorski układ GPU — jako pierwszy Exynos w historii. Najciekawszym układem będzie jednak ten planowany na 2029 rok.
Kolejnym układem, nad którym pracuje gigant, jest Exynos 2900. Chip pojawił się pod nazwą kodową Whistler i zapowiada się jako wyjątkowo interesująco. Samsung może być bowiem pierwszym producentem, który stworzy układ w litografii 1,4 nm. Natomiast taka strategia — o ile nie okaże się porażką — może pokazać pełne możliwości Samsunga. Tym samym będzie to swego rodzaju symboliczne odcięcie się „kataną” od Qualcomma lub tą samą kataną popełni Harakiri.
Ogólna strategia koreańskiej firmy sugeruje, że producent jest świadomy problemów związanych z przegrzewaniem się swoich układów. Natomiast przyszłe kroki wyglądają jak „misterny” plan mający na celu uniezależnienie się od Qualcomma.
Nawet jeśli Samsungowi uda się przebić lub dorównać układom Snapdragona pod względem wydajności, pozostanie jeszcze jeden problem. Odbudowa reputacji może potrwać dłużej niż samo stworzenie topowego układu, który będzie w stanie konkurować z Qualcommem. Niemniej pierwsze postępy lub porażkę zobaczymy już na początku 2027 roku za sprawą przyszłej serii Galaxy S27.
Źródło: wccftech.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Motorola Edge 70 Max pojawiła się na wideo przed oficjalną premierą. Smartfon to zabójca flagowców…
GOG odpalił 90% promocję, która rozwala głowę. Z nią polski FPS z pakietem dodatków –…
Lava to producent bardzo opłacalnych smartfonów, który do tej pory trzymał się rodzimego, indyjskiego rynku.…
Honor Magic 7 Pro to moim zdaniem najładniejszy flagowiec tej marki od lat. Choć od…
W 2026 roku w cenie poniżej 2500 złotych kupimy głównie telefony ze średniej półki. Co…
Czy skorzystałeś z niedzielnej okazji Orange Polska? Mogłeś w niej upolować flagowca Samsung Galaxy S26…