Amazfit Balance Ultra / fot. Amazfit
Amazfit Balance Ultra zadebiutował oficjalnie jako najbardziej zaawansowany zegarek producenta w historii. Uderza w półkę Apple Watch Ultra i podobnie imponujących smartwatchy konkurencji. Ma tytanową obudowę, szafirowe szkło, 15 dni na baterii i 50 godzin GPS oraz pełen pakiet kompatybilności z aplikacjami dla sportowców. Do tego wspiera bite 180 trybów sportowych.
Przyznam szczerze, że po Amazficie nie spodziewałem się tak nagłego skoku w kierunku najwyższej półki cenowej smartwatchy. Konkurowanie z Apple Watch Ultra, Galaxy Watch Ultra, Huawei Watch Ultra, a nawet Fenixami od Garmina to nie byle co, ale Amazfit Balance Ultra podejmuje to wyzwanie. Sprawdźmy, co ma do zaoferowania.
Na początek kilka słów na temat ceny, bo Amazfit Balance Ultra do tanich nie należy. Choć cena w Chinach sięgnęła 4299 juaów na start, co daje w przeliczeniu 2360 złotych, to w Polsce nie spodziewałbym się tak łagodnego traktowania. Nie zdziwię się, jeżeli kwota wyraźnie przekroczy 3000 złotych.
W związku z tym Amazfit Balance Ultra musi konkurować z topowymi Huawei, Apple Watchem, Samsungiem Galaxy Watch Ultra czy Fenixami od Garmina. Na pewno udje mu się to od strony designu i jakości wykonania. Moim zdaniem to bardzo, ale to bardzo ładny smartwatch. Do tego kopertę wykonano ze stopu tytanu, a ekran zabezpieczono szafirowym szkłem.
Jeżeli chodzi o funkcje typowo sportowe, to Amazfit Balance Ultra oferuje aż 180 trybów śledzenia aktywności fizycznej. Poza tym jest solidnie zabezpieczony przed działaniem wody (10 ATM) i ma 1,5-calowy ekran AMOLED o wysokiej rozdzielczości 480 na 480 pikseli i jasności do 3000 nitów.
Bateria jest niemniej imponująca. Mówimy tu bowiem o ogniwie o pojemności 780 mAh, co według producenta przekłada się na 15 dni użytkowania. Jeżeli bez przerwy chcielbyśmy korzystać z GPSu, to możemy liczyć na 50 godzin pracy.
Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o kompatybilności ze Stravą, TrainingPeaks, Komoot, adidas Running i Intervals. Pełen pakiet, ale w sporej cenie. Spodziewam się, że na polską premierę nie przyjdzie nam za długo czekać.
Źródło: ITNews, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Król RTS powróci już w 2026 roku. Kilka dni temu twórcy zapowiedzianej niedawno Twierdzy 4…
Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra to taka, że przedłużono promocję Motoroli z Cashbackiem…
ING zmienia sposób działania części przelewów. Wszystko za sprawą nowej funkcji, która ma zwiększyć bezpieczeństwo…
Zakup byłych modeli flagowych ma jak najbardziej sens - zarówno wśród Androidów, jak i iPhone'ów…
Fujitsu Arrows Alpha 2 to niespodziewana premiera w Japonii. Spełnia 23 standardy bezpieczeństwa, ma ekran…
Kinguin za sprawą podwójnego rabatu znów rozwaliło bank. Dzięki niemu taktyczna strategia – Shadow Gambit:…