OnePlus 13 i OnePlus 15 to świetne telefony, ale OnePlus 16 je przyćmi / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Specyfikacja OnePlus 16 trafiła już do sieci za sprawą sprawdzonego leakstera. Znamy procesor, baterię, imponujący ekran i inne nowości. Pod znakiem zapytania stoi już tylko cena, która wcale niekoniecznie musi być tak opłacalna, jak w ostatnich latach.
Jeszcze kilka lat temu marka OnePlus kojarzyła się z głównie z zabójcami flagowców – dawali nam topowe podzespoły w cenie, która nie zmuszała do brania drugiego etatu. Potem coś pękło, producent spoważniał, podniósł ceny i zaczął serwować urządzenia poprawne, ale momentami po prostu nudne. Wygląda jednak na to, że w przypadku nadchodzącego OnePlusa 16 ktoś w biurze projektowym uderzył pięścią w stół i postanowił wrócić do korzeni.
Znany i niezwykle skuteczny chiński insider Digital Chat Station wypuścił na Weibo specyfikację OnePlusa 16. Jeśli te parametry przełożą się na rzeczywistość, jesienią dostaniemy konkretnego potwora. Przy jego możliwościach reszta stawki będzie wyglądać jak zabawki z poprzedniej epoki – o ile oczywiście uda się utrzymać tegoroczne ceny, w co mało kto wierzy.
Zacznijmy od frontu, bo tutaj OnePlus zamierza urządzić pokaz siły. Smartfon zostanie wyposażony w płaski wyświetlacz OLED od chińskiego BOE o przekątnej 6,78 cala. Rozdzielczość 1.5K to zwycięstwo rozsądku nad cyferkami, a dodatkowym smaczkiem jest zastosowanie technologii LIPO. Ta pozwoliła inżynierom na niemal całkowite zlikwidowanie ramek wokół ekranu – mają mieć one zaledwie 1 milimetr grubości z każdej strony.
Prawdziwym szaleństwem jest częstotliwość odświeżania. Zapomnijcie o standardowych 120 Hz, a nawet gamingowych 144 Hz. leakster donosi, że panel to zawrotne 185 Hz, a w laboratoriach OnePlusa trwają testy nad jeszcze wyższymi wartościami. Płynność animacji w grach teoretycznie będzie bezkonkurencyjna – przypominam bowiem, że akurat OnePlus potrafi wymuszać natywną częstotliwość w (przynajmniej niektórych) grach.
Największy opad szczęki gwarantuje jednak wzmianka o zasilaniu – to w końcu flagowiec. Przecieki mówią o zaimplementowaniu akumulatora o pojemności przekraczającej 9000 mAh. Jeszcze rok temu taka deklaracja w klasycznym, smukłym flagowcu zostałaby wyśmiana. Dzisiaj, dzięki rozwojowi ogniw krzemowo-węglowych, upchnięcie takiego ogniwa w eleganckiej obudowie stanie się faktem.
Pod maską też mamy absolutny top. Sercem OnePlusa 16 ma zostać podkręcony, wykonany w 2 nm litografii układ Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro. Żeby procesor nie dławił się w locie, Qualcomm i OnePlus parują go z kośćmi pamięci nowej generacji LPDDR6. Dla użytkownika oznacza to jedno – będzie szybko, ale będzie też drogo.
Oficjalna premiera rynkowa według przecieków zaplanowana jest tradycyjnie na październik. Jeśli OnePlus nie przestrzeli z wyceną i dopracuje autorskie chłodzenie tego 185-hercowego potwora, to znowu dostaniemy ideał dla fana technologii. Coś mi się jednak wydaje, że nie zabraknie narzekających na aparat, bo tu oszczędności na pewno wjadą na pełnej.
Źródło: Digital Chat Station, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jaki telefon do 2000 złotych kupić? W rankingu najlepszych smartfonów do 2000 zł zebrałem tylko…
Od daty polskiej premiery vivo V70 i V70 FE miną niedługo równe 3 miesiące. Czy…
Sezon letni w GOG już wystartował. Z tej okazji Baldur's Gate 3 przeceniono o 25%.…
Wygląda na to, że piękny sedan MG 07 może otrzymać wersję w praktycznym nadwoziu kombi.…
Nie każdy telefon koreańskiego Samsunga musi być drogi. Azjatycki gigant ma przecież w swojej ofercie…
Król RTS powróci już w 2026 roku. Kilka dni temu twórcy zapowiedzianej niedawno Twierdzy 4…