Samsung Galaxy S26 na Snapdragonie jest znacznie lepszy od tego z Exynosem / fot. Damian Kucharski
Rynek procesorów w 2026 roku to powrót starych demonów, które nękały nas podczas pandemii. Mogłoby się wydawać, że nowe telefony są zawsze lepsze od swoich poprzedników – obecnie widać, że nie ma to nic wspólnego z rzeczyswistością.
Na rynku procesorów dla smartfonów nie doszło do szczególnego przetasowania względem zeszłego roku, ale coraz mocniej widać trendy, które rządzą światem. Popularność zyskują procesory tanie i kiepskie, ale też niedrogie i kiepskie.
Jeżeli chodzi o najpopularniejsze procesory w telefonach, to nic się nie zmieniło. Nadal największy jest MediaTek, choć jego spadek z 38% na 32% to małe zaskoczenie. Gdybym miał policzyć na palcach ilość premier z Dimensity 6300 i 7400 (oraz wariacjami na ich temat), to nie starczyłoby mi ich nawet, gdybym od dziecka mieszkał w Prypeci.
Drugie miejsce to również tracący na popularności Snapdragon. Tu spadek z 27% do 23% wiąże się prawdopodobnie z przejściami na MediaTeki w średniej półce (oraz w subflagowcach, bo na układy pokroju Dimensity 8500 czy 9500e Qualcomm nie ma obecnie odpowiedzi) oraz do Unisoca w najtańszych. I tu dochodzimy do największego zwycięzcy ostatnich miesięcy.
Nie, nie jest nim Apple. Już jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że iPhone zyskuje na popularności. W tym przypadku wzrost popularności procesorów Apple też nikogo nie zdziwi – zanotujmy jednak, że jest to wzrost z 15% do 19%. Największym wygranym tego roku jest Unisoc, którego tanie SoC rozpanoszyły się w najniższej półce cenowej (z 10% na 14%).
I to nie jest dobra wiadomość dla użytkowników. Nie dlatego, że mam jakiś problem z samym Unisoc – mam problem z ich przestarzałą litografią, przez którą tanie telefony są gorsze od ich bezpośrednich poprzedników. Nagminnie widać to w przypadku HMD, którego w Polsce jest bez znaczenia, ale w takich Indiach to przepotężna marka. Oparta, dodam, właśnie na Unisocach.
Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o wzroście popularności Exynosów (z 5% do 7%). Tutaj nie ma żadnej filozofii. Exynosy są standardem w serii A, z której całkiem wyparły Snapdragony. Do tego ich obecność w każdym Galaxy FE oraz w połowie (pod względem wielkości produkcji) smartfonów z rodziny Galaxy S robi swoje.
Jeżeli interesuje Cię temat zmian w podzespołach, to Damian przygotwał podobny tekst na temat pamięci operacyjnej. Ile RAM powinien mieć telefon w 2026 roku?
https://www.gsmmaniak.pl/1657642/ram-w-telefonie-2026/
Źródło: Counterpoint Research, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jaki telefon do zdjęć kupić? Nasz ranking smartfonów z najlepszymi aparatami wskaże Ci najlepszy wybór…
ING rozszerza możliwości aplikacji Moje ING. Klienci mogą teraz dodawać do niej konta i karty…
Szukasz niedrogiego smartfona 5G z jak największą pamięcią operacyjną? Rosnące ceny RAM-u oznaczają podwyżki cen…
Miałem już nie pisać o zeszłorocznym modelu Motorola Edge 70, ale zaszły pewne nowe okoliczności.…
Kultowa strategia Total War: MEDIEVAL II – Definitive Edition doczekała się dużej obniżki na Steam.…
Na rynku już za kilka dni pojawi się RedMagic 12 Pro+. Już 15 października zadebiutuje…