Producent oficjalnie potwierdził, że debiutujący niedawno OnePlus Turbo 6X Pro oficjalnie pojawi się globalnie jako OnePlus N6. Znamy specyfikację, datę premiery oraz cenę. To mógłby być mój nowy smartfon.
- OnePlus N6 zostanie oficjalnie zaprezentowany 30 czerwca.
- Telefon będzie kosztować mniej niż 1000 złotych.
- W specyfikacji pojawia się ekran 144 Hz, bateria 8000 mAh oraz ładowanie o mocy 90 W.
Kiedy pisałem o premierze OnePlusa Turbo 6X Pro, miałem szczerą nadzieję, że producent nie zamierza zatrzymać go tylko dla Chin. No i się nie zawiodłem, bo oficjalny debiut telefonu w Indiach stanie się faktem na koniec czerwca. Teraz chcę go tylko zobaczyć w Polsce, ale przy ostatniej aktywności OnePlusa w Polsce mogę się nigdy nie doczekać.
OnePlus N6 zadebiutuje oficjalnie już 30 czerwca
Na początek jednak sama data premiery oraz cena. OnePlus N6 ma pojawić się w sprzedaży już 30 czerwca 2026 roku. Producent oficjalnie nie ogłosił ceny, ale kuluarowe plotki określają ją jako poniżej 20 tysięcy rupii. Przy obecnym kursie daje nam to kwotę 770 złotych. Ile w takim razie mógłby kosztować w polskiej dystrybucji?
W przypadku różnic w cenie pomiędzy Indiami i Polską do tej pierwszej ceny doliczyć należy od 30 do 50% (przynajmniej na razie, bo niedługo użytkowników w Indiach czeka smutna podwyżka). Wtedy w Polsce OnePlus N6 kosztować mógłby od 1000 do 1200 złotych. I moim zdaniem byłaby to całkiem rozsądna oferta. Problem polega na tym, że OnePlus nie wprowadził do nas oficjalnie nawet Norda 6 (tak, kupisz go u niektórych importerów, ale to tyle). Obawiam się, że z N6 będzie podobnie – opóźnienia będą po prostu bardzo duże.
Szczerze mówiąc, to chcę go w Polsce
Dlaczego tak jaram się taką premierą? Ponieważ dosyć dawno doszedłem już do wniosku, że flagowce wcale nie są dla mnie. Na co dzień korzystam z OnePlusa, za którego zapłaciłem nieco ponad 1000 złotych. OnePlus Nord 5 w 2026 roku nie jest zły, ale wcale nie pogardziłbym czymś ze znacznie większą baterią. I tu do gry wchodzi OnePlus N6, cały na biało.
W specyfikacji gwiazdą jest 6,78-calowy ekran AMOLED z odświeżaniem 144 Hz, ale i bateria o pojemności 8000 mAh z ładowaniem o mocy aż 90 W. Przypomnę, że mówimy o telefonie za około tysiaka. Do tego bardziej podoba mi się nawiązujący do flagowego modelu design.
Czy przeszkadzałaby mi przesiadka ze Snapragona 8s Gen 3 na MediaTeka Dimensity 7400? Szczerze mówiąc, to niekoniecznie. Energooszczędność tego drugiego w pełni zrekomensowałaby spadek wydajności względem pierwszego.
Źródło: producenta, via Tech Home, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







