Za sprawą wzrostu cen pamięci RAM rynek smartfonów nieco się zachwiał. Na podstawie statystyk TrendForce okazuje się, że rynek smartfonów w roku 2026 odnotował spadek o 1,7%. Telefony są coraz droższe, a popyt na nie maleje.
Według badań TrendForce rynek smartfonowy w tym roku zmalał o 1,7%. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Niemniej jednak ze statystyk wynika również, jak radzą sobie poszczególni producenci.
Według TrendForce popyt na telefony maleje, ale na te budżetowe
W pierwszych 3 miesiącach 2026 r. na świecie wyprodukowano 284 mln smartfonów, co może wydawać się dużą liczbą. Jednak okazuje się, że względem poprzedniego roku liczba ta jest mniejsza o 1,7%. Powodem tego jest oczywiście kryzys cen pamięci RAM oraz wzrost kosztów produkcyjnych. Niestety w niedalekiej przyszłości może być jeszcze gorzej.
Nie będzie zaskoczeniem, że najlepiej radzi sobie w tym wszystkim Samsung. Według informacji firma osiągnęła wynik sprzedażowy na poziomie 62,6 mln urządzeń. Następny w kolejce jest Apple, który cieszy się wynikiem 60,2 mln sztuk — co ciekawe, głównie dzięki iPhone 17e.
Na trzecim miejscu znajduje się OPPO ze znacznie niższą liczbą sprzedaży, mianowicie 29,5 mln. Poniżej OPPO znajduje się Xiaomi z 26 mln. Najbardziej zaskakuje liczba sprzedanych urządzeń od vivo, ponieważ firma odnotowała zaledwie 22 mln sprzedanych urządzeń.
Jak widać ze statystyk powyżej, najchętniej kupowane telefony należą do Samsunga oraz Apple. Natomiast przepaść między tymi dwoma gigantami a rynkiem chińskim jest ogromna.
Jak wyglądają dalsze prognozy?
Okazuje się, że w krótkim terminie rynek smartfonów może spaść aż o 16%. Co więcej, nie zapowiada się, aby telefony — zwłaszcza te z wyższej półki — miały stanieć. Finalnie użytkownicy będą zmuszeni wybrać telefon, który wystarczy na lata, zamiast wymieniać go co 2 lata.
Osobiście uważam, że „chińskie” marki już dawno prześcignęły wielką dwójkę technologiczną. Tym samym urządzenia pokroju OPPO, Xiaomi czy vivo są rozsądną propozycją na długie lata.
Źródło: TrendForce, via gsmarena.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







