OnePlus 13 / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Nie ma na świecie telefonu, który mógłbym Ci polecić równie szczerze, co OnePlus 13 w najnowszej promocji. Po ponad roku użytkowania wiem jedno: gdybym miał taką potrzebę, to w aktualnej cenie kupiłbym OnePlus 13 jeszcze raz.
OnePlus 13 to telefon, który znam doskonale. Nic w tym dziwnego, gdyż korzystam z niego codziennie od ponad roku. Jasne, w czasie testów innych smartfonów schodzi on na drugi plan, ale praktycznie korzystam z niego codziennie.
Szkoda, że ex-flagowce pokroju OnePlus 13 dość szybko zostają wycofywane ze sprzedaży. Jako jego użytkownik mogę z pełną odpowiedzialnością potwierdzić, że w 2026 roku trzyma on doskonałą formę i jest wart zakupu, oczywiście w odpowiedniej cenie.
Na szczęście czasami któryś ze sprzedawców ponownie uzupełnia swoje zapasy magazynowe o takie modele. Jeden z nich przygotował nawet świetną promocję na OnePlus 13! Gdy przypomnę sobie, że niektóre marki wciskają nam w podobnej cenie swoje średniaki, to tym bardziej mogę polecić wybór tego ex-flagowca.
Sklep Proshop przecenił smartfon OnePlus 13 12/256 GB w kolorze czarnym do poziomu 2999 złotych. Taka cena obowiązuje do 7 czerwca 2026 roku (do 23:59) lub do wcześniejszego wyczerpania promocyjnej, bliżej nieokreślonej puli.
Aktualnie nie da się kupić taniej OnePlus 13 w Polsce, a przynajmniej tak informuje Ceneo. Głównie dlatego, że ofert na rynku nie ma zbyt wiele, wręcz prawie wcale ich nie ma. W przeszłości ten model bywał ciut tańszy, ale w moich oczach aktualna cena też jest spoko.
Za co cenię sobie OnePlus 13 po ponad roku korzystania z niego jako głównego telefonu? Przede wszystkim za nienaganną kulturę pracy przez znakomitą większość czasu. Jeśli kiedykolwiek coś zamuliło lub się zacięło, to jakaś aplikacja i idę o zakład, że to właśnie ona była problemem, a nie mój smartfon sam w sobie.
Powiem więcej: choć wydawało mi się to niemożliwe, po aktualizacji do Androida 16 OnePlus 13 jeszcze przyspieszył. Producent mocno popracował nad zapewnieniem idealnej płynności animacji i udało mu się to w 100%. Mam wrażenie, że mój telefon działa teraz lepiej niż tuż po wyjęciu z pudełka.
Podoba mi się też to, że w moich rękach OnePlus 13 stale i konsekwentnie wytrzymuje cały dzień pracy na jednym ładowaniu. Bez względu na to, jak wymagający jest to dzień. Chyba tylko Pokemon GO jest w stanie rozładować ten smartfon ponadprzeciętnie szybko, ale nie oszukujmy się: ta gra zabija każdy akumulator.
Na szczęście w razie potrzeby zawsze mogę liczyć na szybkie ładowanie przewodowe 100W i bezprzewodowe 50W. Przyznam szczerze, że z tego drugiego korzystam rzadko, bo kablem od 0 do 100% osiągam w lekko ponad 30 minut, co przy solidnej baterii 6000 mAh robi wrażenie.
Swoją drogą, Proshop przecenił także ciekawe akcesoria OnePlus. Za 249 zł kupisz magnetyczną ładowarkę OnePlus AIRVOOC 50W lub kabel 2w1 za 134,25 zł. Kablem naładujesz w tym samym czasie zarówno telefon, jak i zegarek. Ja sobie sprawiłem powerbank OnePlus SuperVOOC 150W o pojemności 20000 mAh, ale aktualnie nie jest on dostępny w sprzedaży.
OnePlus 13 przeżył trzy poważne upadki. Trochę ucierpiał, ale ogólnie przeżył / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Poza tym OnePlus 13 ciągle mnie zadowala swoim pięknym ekranem, naprawdę dobrym i wszechstronnym aparatem oraz regularnie otrzymywanymi aktualizacjami. Niezwykle lubię też plecki ze sztucznej skóry, są niezwykle praktyczne. Cieszy mnie też to, że OnePlus 13 przeżył trzy dość niebezpieczne upadki, z czego dwie na chodnik. Trochę się podrapał, ale nic nie pękło.
Jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że OnePlus 13 to mój najlepszy telefon w życiu. Gdybym go z jakiegoś powodu stracił i chciał kupić telefon do 3000 złotych, to ponownie wybrałbym właśnie ten model.
Aktualnie jedynym sensownym kontrkandydatem jest w moich oczach POCO F8 Ultra, kosztujący w sklepie producenta 3099 zł, czyli tylko o 100 zł więcej niż OnePlus 13. Poza tym nie widzę na rynku żadnych ponadprzeciętnie interesujących alternatyw w cenie ok. 3000 zł.
Pisząc ten artykuł, postanowiłem przygotować test OnePlus 13 po dłuższym użytkowaniu. Gdzieś w czerwcu wypada 1,5 roku, odkąd został on moim prywatnym telefonem, więc to znakomita okazja.
Przy okazji pozwolę sobie przypomnieć, że znalazłem także promocję dla tych osób, które szukają dobrego telefonu do 1000 złotych:
https://www.gsmmaniak.pl/1660347/motorola-edge-60-fusion-jeszcze-taniej-w-polsce-od-999-zlotych/
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…
Chciałbym, by każdy telefon Motorola był tak opłacalny jak Motorola Edge 60 Pro w najnowszej…
Samsung Galaxy S25 FE debiutował na rynku we wrześniu 2025 roku jako ostatni przedstawiciel serii…
Nowe przecieki ujawniły kolejne informacje o OnePlus 16. Flagowiec z ogromną baterię otrzyma piekielnie szybki…