Z pewnością pamiętacie „odrodzenie” Nokii, które początkowo było ciekawą przygodą, jednak wraz z kolejnymi modelami, całość szła w niespecjalnie dobrym kierunku. No to HMD Vibe 2 to – można powiedzieć – taka nowa Nokia, tylko już pod „właściwym” brandem. Co takiego będzie miała do zaoferowania?
Nie da się ukryć, że HMD miało naprawdę dużą szansę na sukces w kontekście reanimacji marki Nokia. Niestety, jak się to skończyło wielu z nas wie i widzi, ale sam producent nie przestał próbować. Tym razem do premiery zmierza HMD Vibe 2, sprawdźmy, czym będzie.
HMD Vibe 2 zmierza do sklepów, co zaoferuje specyfikacja?
Niestety, mimo tego, że do premiery pozostało mało czasu, to w dalszym ciągu nie jest wiadome zbyt wiele o tym, jaka będzie specyfikacja tego modelu. Co jest potwierdzone, to przede wszystkim bateria o pojemności 6000 mAh, którą uzupełnić będzie można za pomocą 18 W ładowania przewodowego.
Zdecydowanie nie jest to nic szalonego, tak samo, jak 50 MP aparat główny, który raczej nie otrzyma stabilizacji optycznej. Inną kwestią jest to, że premiera tego modelu (teoretycznie) już się odbyła na innym rynku, jednak specyfikacja baterii zdaje się wyróżniać. To może irytować w przypadku tego typu producentów, którzy już raczej idą w rynki azjatyckie – modele, które z pozoru wyglądają i nazywają się tak samo, mogą mieć inne specyfikacje.
Premiera już tuż tuż
Skoro już o premierze, to ta odbędzie się 21 maja, czyli za jakieś 1,5 tygodnia. Nie jest jeszcze wiadome, jakiej ceny można się spodziewać, ale raczej niewygórowanej, patrząc po poprzedniku, czy bliźniaczym modelu. Wracając jednak do zachowań producentów…
Zróbcie już jeden telefon, wypuście go tam, gdzie macie go wypuścić i nie kombinujcie, bo to nigdy nie było, nie jest i nie będzie dobre podejście, oferować „to samo” pod innymi nazwami. Niby proste, ale w dalszym ciągu wiele marek tak postępuje.
Źródło: GSMArena, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










