Czy w swoim bingo na 2026 rok miałeś dobre ceny iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max? Jeżeli tak, to gratuluję zdolności przewidywania przyszłości. Znany analityk twierdzi, że Apple wcale nie zamierza podnosić cen swoich flagowców. I to najbardziej brutalny cios w stronę chińskiej konkurencji.
- Ming-Chi Kuo twierdzi, że ceny iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max pozostaną na tym samym poziomie.
- Agresywna cena ma być największym ciosem zadanym chińskim producentom i Samsungowi.
- W Polsce ceny powinny zaczynać się od 5799 i 6299 złotych.
iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max: ceny
Ming-Chi Kuo to najbardziej znane obok Marka Gurmana źródło wiadomości na temat sprzętu Apple na długo przed jego premierą. Ten pierwszy ma swoje wtyki w łańcuchu dostaw, dzięki czemu dostajemy masę dobrej jakości przecieki również na temat cen. Najnowsze rewelacje analityka są dość zaskakujące.
Nie jest tajemnicą, że rak AI toczy rynek pamięci, a podwyżki są od razu przerzucane na klienta końcowego. I tu do gry wchodzi przewaga, której nie ma nikt inny. Apple ze względu na swoją przepotężną sprzedaż (a przez to wielkość zamówień na poszczególne podzespoły) może sobie pozwolić na poniesienie części kosztów. I dlatego ceny iPhone’a 18 Pro i iPhone’a 18 Pro Max pozostaną na niezmienionym poziomie.
Dlaczego Apple może, a Samsung – nie? Bardzo dobre pytanie, ale mam na nie odpowiedź. Moim zdaniem chodzi o wielkość pojedyńczego zamówienia (na przykład kilkanaście milionów kości pamięci dla iPhone’a 17, podczas gdy Samsung zrobi je na 2-3 miliony). Ze względu na bardzo wąską ofertę telefonów mogą przebić wszystkich i mają priorytet.
Jeszcze mocniej odczuwają to chińscy producenci, którzy jednorazowo zamawiają jeszcze mniejsze ilości. Wydaje mi się, że dla wielu z nich przełom 2026 i 2027 roku może być momentem reewaluacji oferty. Nie ma sensu się rozdrabniać, a na tym akurat skorzystamy wszyscy. Jak i na tym, że iPhone 18 Pro zacznie się od 5799 złotych, a iPhone 18 Pro Max od 6299 złotych. I to są ceny, z którymi niewielu będzie mogło konkurować. Dziwne czasy.
Źródło: Ming-Chi Kuo, via 9to5Mac, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







