Coraz więcej znaków pojawia się w sieci, które sugerują, że seria Google Pixel 11 może przywrócić jedną, kultową funkcję, jaką była oczywiście dioda powiadomień LED. Nie będzie to prawdopodobnie odtworzenie 1:1, ale coś bardziej pasującego do obecnych czasów. Co wiemy o Pixel Glow?
Co by nie mówić, szybko mijają dni odliczane do premiery serii Google Pixel 11, a więc i do upragnionego przez wielu okresu wakacyjnego. Nie o tym jednak, a o funkcji, która wraz z debiutem tych smartfonów może wrócić do łask, czyli diody powiadomień LED. Coraz więcej wiemy o Pixel Glow.
„Pixel Glow” w Google Pixel 11. Czym będzie nowa-stara dioda powiadomień LED?
Internet powoli roi się od wspomnień o tym, że Pixel Glow – czyli dioda powiadomień LED – może powrócić wraz z premierą rodziny Google Pixel 11. No ale właśnie, czym takim ma to być, bo na pewno nie pojedynczym LED-em… prawda?
Jasne, że nie. Wydaje się, że może być to podobne rozwiązanie do interfejsu Glyph, który na rynek wprowadziła firma Nothing wraz z premierą Phone 1. Mówi się, że nazwa „Pixel Glow” to tylko wewnętrzne określenie, które pojawia się w kodzie, a oficjalnie funkcja może pojawić się jako „Pixel Lights”.
Nie ma przypadków, są tylko znaki
Będzie to na pewno kolorowe LED-y, które znaleźć mają się na pleckach urządzeń z tej rodziny. Co ciekawe, żadne z renderów udostępnionych m.in. przez @OnLeaks nie ujawniło, jak może wyglądać to w praktyce. Można było jedynie znaleźć grafiki koncepcyjne, gdzie owy pasek znajdował się wokół wyspy aparatów, co nie jest takim głupim pomysłem.
Muszę jeszcze do tego dodać łyżeczkę dziegciu, bowiem nie jest niestety pewne, czy rzeczywiście pojawi się to z Pixelem 11. Wiele na to wskazuje, bo „ślady” w kodzie znajdowane przez użytkowników coraz mocniej sugerują, że prace nad tą funkcjonalnością są na zaawansowanym poziomie. Szczerze? Mam nadzieję, że rzeczywiście to właśnie tegoroczne Pixele wprowadzą rzeczone „światełka”.
Źródło: Android Authority, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






